<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628</id><updated>2012-03-10T16:19:36.244+01:00</updated><title type='text'>PRZYPATRZCIE SIĘPOWOŁANIU WASZEMU...</title><subtitle type='html'>ŻYĆ SŁOWEM BOŻYM</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>64</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8840201462973793750</id><published>2012-03-10T14:16:00.002+01:00</published><updated>2012-03-10T16:19:36.253+01:00</updated><title type='text'>Nie siła, nie moc…</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;11 marca&amp;nbsp;2012 r. - III Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia J 2, 13-25&lt;br /&gt;Zapowiedź męki i zmartwychwstania&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: "Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!" Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: "Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?" Jezus dał im taką odpowiedź: "Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo". Powiedzieli do Niego Żydzi: "Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?" On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus .Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M_KeX7w-xKs/T1twncV7QbI/AAAAAAAAAIE/FxNocEubE9Q/s1600/2012_03_11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-M_KeX7w-xKs/T1twncV7QbI/AAAAAAAAAIE/FxNocEubE9Q/s1600/2012_03_11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Ściana Płaczu -&amp;nbsp; jedyna zachowana do dnia dzisiejszego pozostałość&amp;nbsp;Świątyni Jerozolimskiej.&amp;nbsp;(fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Nie siła, nie moc…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jezus zdenerwowany?! Niemożliwe. Nie wiem czy pamiętasz już nie jedno kazanie na Mszy św. o  tym, jak to Jezus był zdenerwowany. Szczerze? Pierwsza moja myśl -  napiszę tym razem, że Jezus też był prawdziwym człowiekiem i w sumie jak tu się nie zdenerwować! Biedni,  biedni ci Żydzi. Wszystkie proroctwa mesjańskie znali na pamięć – w języku oryginalnym oczywiście. A tutaj owszem, znak wyjątkowy – Jezus zdenerwowany ale oni i tak swoje. I czekają do dnia dzisiejszego na Mesjasza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie co dalej w Ewangelii dzieje się coś o wiele bardziej ważnego. Jezus zapowiada, że „świątynia zostanie zburzona” i po trzech dniach znów zostanie wzniesiona na nowo. Kluczowe zdanie tej Ewangelii zostawił nam Jan, który napisał: „On zaś mówił o świątyni swego ciała”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masz podobne odczucie? Coś się burzy, i znów co się buduje. Raz patrzysz na ogromną świątynie, twój podziw zapiera ci oddech w piersiach, a już następnego dnia leżysz rozłożony na łopatki i jedyne co widzisz to bruk ulicy. Św. Paweł, przypomina nam, że taką świątynią „waląca się i ciągle odbudowywaną” jest każdy z nas. „Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście. (1 Kor 3, 16-17).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masz budować. Ciągle na nowo. Pamiętaj, że fundamentem Twojej świątyni jest sam Bóg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiesz co to oznacza? Dzięki temu, że Bóg  posłał Swojego Jedynego Syna Jezusa który, tak jak ty leżał na ziemi, który doznał zdrady, który dźwigał krzyż naszych grzechów – Ty bracie i siostro możesz, zawsze na nowo podwinąć rękawy i znów coś zbudować. „Coś” co będzie innym przypominać o chwale  Jezusa. Chwała Jego jest ogromna, gdyż po tych jakże pamiętnych „trzech dniach” Jezus pokazał, że może wszystko. Pokonać śmierć. Nadać sens Twojej ruinie. Potrafi podźwignąć KAŻDEGO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czy jest problem? Przyznasz bracie, że opornie idzie budowanie świątyni Ducha św. w samym sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Ja”. „Ja” wiem, „ja” potrafię, „ja” zrobię tak, „ja” myślę, że tak będzie najlepiej…. A co z Tym który dał ci fundament? On ma gotowy projekt. Po co budować „samemu” coś co i tak się zawali…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;I narzekanie. Ciągłe marudzenie… że takie ciężkie czasy -  jak tu budować „świątynie”, jak wokół tyle świecących marketów, kuszących przeróżnymi rzeczami i przyjemnościami. Jak tu budować, skoro mam takich ludzi wokół siebie. Zamiast pomagać w tej duchowej budowli, oni przeszkadzają,  ściągają na ziemie. A tu rodzice tacy, mój chłopak, który mi „zabiera” prawo do spowiadania się i przyjmowania Komunii św., a tu przełożony taki nie za bardzo. Boże! Jak tu budować!?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomina mi się początek Księgi Zachariasza. Jest w niej mowa o dwóch postaciach: Arcykapłan Jozue i Zorobabel. Ich głównym zadaniem było odbudowanie świątyni po niewoli. Kiedy Jozue stoi przed Panem w gotowości działania, czytamy w tej Księdze, że obok Jozuego stoją dwie postacie: Anioł Jahwe i szatan. Autor tej księgi zapisał, że zadaniem szatana było oskarżanie Jozuego.  Pamiętaj kiedy ty zaczniesz (nie czekaj rozpocznij od dziś) budowę Twojej świątyni, też będziesz miał od razu Anioła Pana przy sobie, ale i szatana który będzie cię oskarżał: „że ci się nie uda”, „nie ma sensu, i tak ci się to zawali”, „nie masz czasu, tyle innych rzeczy czeka”, „zostaw, nie zaczynaj od nowa to jest bez sensu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co dalej? Przerzućmy kolejną kartkę Księgi Zachariasz. Co tam mamy? Pojawia się „maruda”- Zorobabel narzeka przed Panem. Skarży się, że środki potrzebne do budowy są skąpe, mało ludzi porządnych do pracy. A co na to Pan?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedź Boga jak zawsze najlepsza. Bardzo ci się przyda to zdanie, szczególnie gdy znów się załamiesz, zniechęcisz budową Twojej świątyni. „Nie siła, nie moc, ale Duch mój [dokończy dzieła] - mówi Pan Zastępów”. (Za 4, 6)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak bym mógł ci poradzić bracie i siostro, to najpierw naucz się tego zdania na pamięć. Zobaczysz jak już za nie długo ci się przyda…..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dwa, jak chcesz rozpocząć budowę świątyni, Twojego życia duchowego, rozpocznij od modlitwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modlitwa, modlitwa, modlitwa, a zbudujesz wszystko. Masz rację, trzeba robić postanowienia, unikać pokus, trzeba mieć jakieś pomysły, kombinować, walczyć – TAK. Ale jedyną Osobą, która pomoże Ci wytrwać na budowie Twojej  świątyni świętości jest tylko Duch Pana. Gdy będziesz spadał z rusztowania na samą ziemie, On dokończy dzieła. Gdy będziesz płakał, pod gruzami Twojej świątyni On ci pomoże wstać, rozpocząć na nowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nie bój się, nie lękaj się – zbudujesz wspaniały dom – świątynię Ducha św. w sobie. Tylko zapomnij o sobie  - a postawa na Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nigdy nie przestawaj…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Walenty ofm&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8840201462973793750?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8840201462973793750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/03/nie-sia-nie-moc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8840201462973793750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8840201462973793750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/03/nie-sia-nie-moc.html' title='Nie siła, nie moc…'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-M_KeX7w-xKs/T1twncV7QbI/AAAAAAAAAIE/FxNocEubE9Q/s72-c/2012_03_11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4697183631705220910</id><published>2012-03-04T00:01:00.005+01:00</published><updated>2012-03-04T23:03:15.104+01:00</updated><title type='text'>Wiem, wiem …</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;4&amp;nbsp;marca 2012 r. - II Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia Mk 9, 2-10&lt;br /&gt;Przemienienie Pańskie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.&lt;br /&gt;Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni.&lt;br /&gt;I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.&lt;br /&gt;A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pZvjcZoXWrY/T1PmIsmGgDI/AAAAAAAAAH8/AT_dB8ti9qo/s1600/2012_03_04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-pZvjcZoXWrY/T1PmIsmGgDI/AAAAAAAAAH8/AT_dB8ti9qo/s1600/2012_03_04.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Wnętrze franciszkańskiej  bazyliki Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wiem, wiem…&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Wiem, wiem… Bracie. Nie jest łatwo uwierzyć Jezusowi. Wiesz o czym myślę mówiąc „uwierzyć”?! Nie tylko wtedy kiedy jesteś na Mszy św. , na „de-esach” w Chorzowie, gdy ksiądz stoi z kropidłem w twoim pokoju na kolędzie, ale uwierzyć „na całego”. Oddać Jezusowi WSZYSTKO. Na dobre i złe.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Wiem, wiem… Siostro. nie jest łatwo uwierzyć Jezusowi, gdy jesteś całkowicie sama, gdy ktoś Cię krzywdzi w szkole, w pracy słowem, gestem. Gdy masz problemy, z którymi po prostu nie dajesz sobie radę.&lt;br /&gt;Wiem wiem… Nie jest to to wcale takie proste iść drogą którą proponuje Jezus „dźwiganie krzyża” i „zapieranie się siebie”.&lt;br /&gt;Kiedy teraz przez Twoją głowę przebiegają wszystkie chwile życia, kiedy byłeś sam; kiedy płakałeś; kiedy mówiłeś „znów to samo”, „jestem do bani”; kiedy miałeś dość samego siebie – właśnie dzisiaj Jezus daje ci Swoje Słowo – Dobrą Nowinę.&lt;br /&gt;Jak brzmi dziś Dobra Nowina dla Ciebie? Jezus przemienia się na górze. Jezus objawia się Tobie w blasku chwały.&lt;br /&gt;Kiedy szukałem tego fragmentu w Piśmie św. zauważyłem ciekawą rzecz. Z pewnością nie jest to przypadek. Przed tym jak Jezus bierze swoich wybranych uczniów na górę Przemienienia, mówi do wszystkich o dwóch rzeczach. Najpierw zapowiada po raz pierwszy, że On Król Chwały będzie odrzucony, będzie musiał wiele wycierpieć, zostanie zabity i trzeciego dnia Zmartwychwstanie.&lt;br /&gt;A kiedy uczniowie byli jeszcze zaskoczeni tym wyznaniem Jezusa,  Mistrz robi kolejny krok i jasno określa warunek bycia uczniem w Jego szkole życia: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je”.&lt;br /&gt;Jezus naprawdę kochał swoich uczniów. Dlatego „nie ściemnia” nie „koloryzuje ani reklamuje swojej wizji życia” On zawsze mówi Prawdę.&lt;br /&gt;W tym momencie kiedy Jezus zostawił wielki niepokój w sercach uczniów On przemienia się na górze ukazując w pełni Swoją Chwałę.&lt;br /&gt;Jezus wiedział co oznaczają słowa „dźwigać krzyż”. Wiedział jak długa i trudna jest droga zapierania się samego siebie. Dlatego chciał, żeby jego uczniowie nie mieli żadnej wątpliwości kim On naprawdę jest i że warto wejść na Jego drogę krzyża.&lt;br /&gt;Droga do chwały, do przemiany  swojego życia na lepsze i piękniejsze prowadzi przez krzyż – tak brzmi temat kolejnej lekcji dla Ciebie.&lt;br /&gt;No tak…Znów trzeba w to uwierzyć!&lt;br /&gt;Jednak jak w to uwierzysz, jesteś najbardziej szczęśliwym i spełnionym człowiekiem na ziemi.&lt;br /&gt;Masz problemy, masz „przerąbane” w życiu, stoisz na roztaju dróg i nie wiesz gdzie iść co zrobić, jedyne co ci pozostanie to przyjść na Eucharystię i popatrzeć na przemienionego Jezusa. Możesz także, rozmawiać z Jezusem jak czynili to Eliasz i Mojżesz. I co dalej? Ty będziesz po prostu wiedział, że te wszystkie Twoje problemy są „po coś”. One mają sens. Bóg przez ten krzyż, chce coś ci dać!&lt;br /&gt;Mojżesz, Eliasz - postacie Starego Testamentu. Ile obietnic, ile słów pełnych pociechy i otuchy&amp;nbsp; w Starym Testamencie – Bóg jest z Tobą. Jezus chce być w Twoich problemach. On chce nadać sens temu wszystkiemu.&lt;br /&gt;Izajasz – prorok obietnic (polecam Księgę Izajasz, jako wielkopostną lekturę) pisze tak do nas o Bogu:&lt;br /&gt;„Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą,&lt;br /&gt;i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie.&lt;br /&gt;Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się,&lt;br /&gt;i nie strawi cię płomień.&lt;br /&gt;Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg,&lt;br /&gt;Święty Izraela, twój Zbawca”.&lt;br /&gt;Często powtarzasz, że „wszystko się wali”. Czasami Twoje problemy i życiowe porażki są jak wody które zalewają Twój spokój i szczęście. Chcesz uciec przed tymi problemami, ale one jak ogromna fala i tak cię dopadną.&lt;br /&gt;Kiedy uwierzysz w Jezusa On ci pomoże  przejść przez te powodzie życiowych problemów.&lt;br /&gt;A ile raz musisz przechodzić przez ogień i płomienie. Masz problemy z czystością, gasisz te nieczyste pokusy, ale ogień ciągle wznieca się na nowo. Czasami masz wrażenie, że im bardziej chcesz przygasić ogień namiętności tym bardziej on się rozpala.&lt;br /&gt;A ile czasami ognia w ustach twoich bliskich, którzy kpią z Ciebie i Twojej wiary. Ile razy jesteś „przypalany” ogniem prześladowania  przez innych, za to, że chcesz dźwigać krzyż Jezusa.&lt;br /&gt;Kiedy uwierzysz w Jezusa, który dzisiaj objawia Ci swoją prawdziwą tożsamość Zbawiciela – nigdy ten „ogień” cię nie spali.&lt;br /&gt;Ile powodów, ile różnych sytuacji – by znów skupić się tylko na swoim krzyżu, cierpieniu, krzywdzie. By zamknąć się tylko w swoim „ja”.&lt;br /&gt;Tymczasem Jezus czeka w Eucharystii być przyszedł i popatrzył na cud Przemienienia; byś sam się przemieniał gdy tego samego Jezusa zaprosisz do swojego serca.&lt;br /&gt;To jest pierwszy krok – przyjść na Eucharystię. Nie z przyzwyczajenia, nie dla „rodziców” ale dla Ciebie samego.&lt;br /&gt;Drugi krok – rozpocznij rozmawiać z Jezusem o tym co jest Twoim krzyżem, czego „nienawidzisz” w swoim życiu.&lt;br /&gt;Trzeci – chwała przemienienia. Już Twojego przemienienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;/o. Walenty/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4697183631705220910?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4697183631705220910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/03/wiem-wiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4697183631705220910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4697183631705220910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/03/wiem-wiem.html' title='Wiem, wiem …'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pZvjcZoXWrY/T1PmIsmGgDI/AAAAAAAAAH8/AT_dB8ti9qo/s72-c/2012_03_04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-7764200734185865837</id><published>2012-02-26T00:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-26T13:33:28.436+01:00</updated><title type='text'>Walka o Ciebie trwa!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;26 lutego 2012 r. - I Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;E&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;WANGELIA Mk 1, 12-15&lt;br /&gt;Jezus był kuszony przez szatana, aniołowie zaś Mu usługiwali&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali.&lt;br /&gt;Po uwięzieniu Jana przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rRNZueyagng/T0fXJNtjYwI/AAAAAAAAAH0/JBsWQG-Zb4I/s1600/2012_02_26.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-rRNZueyagng/T0fXJNtjYwI/AAAAAAAAAH0/JBsWQG-Zb4I/s1600/2012_02_26.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Monaster św. Jerzego Koziby przylegający do stromych zboczy Wadi Qelt na Pustyni Judzkiej. (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Walka o Ciebie trwa!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy wiesz o tym, ale według najnowszych badań naukowców, jednym z najbardziej chwytliwych haseł reklamowych jest stwierdzenie: jeśli.... to...... np.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Niepowtarzalna okazja. JEŻELI ktoś z państwa tutaj obecnych zainwestuję jedyne 15 zł. w naszą książeczkę, TO gwarantujemy, że bez żadnych ograniczeń i wyrzeczeń, każdy z was będzie mógł zrzucić co najmniej 15 kg wagi. 15 kg za 15 zł? Nie żartuj, że się nie skusisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lub inny przykład:&lt;br /&gt;- JEŻELI wybierzesz naszą sieć, TO będziesz mógł rozmawiać i rozmawiać i za parę drobnych z twojej wypłaty i oczywiście za twoje piękne oczy dorzucimy komóreczkę za złotóweczkę. Kupisz?&lt;br /&gt;- Przepraszam ale pozwól, że i ja się skuszę i powiem: JEŻELI  do końca przeczytasz to rozważanie TO gwarantuję ci, że unikniesz wiele niebezpieczeństw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe jest to, że dokładnie tego samego schematu używa Szatan kusząc samego Jezusa. Jeżeli jesteś Synem Bożym to zamień ten kamień w chleb, jeśli jesteś Synem Bożym to rzuć się w dół….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chodzi o to, żeby teraz na każdą reklamę patrzeć jako na dzieło Szatan. Chodzi o to, że szatan doskonale zna nasze pragnienia, naszą naturę, umysł i doskonale wie w jaki sposób sprzedać swój towar jakim jest grzech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kim w ogóle jest Szatan? Okazuje się, że jest to ciekawe pytanie. Są tacy, którzy na słowo szatan, diabeł, lekko, ironicznie się uśmiechają. Inni mówią wprost, że Szatan jest dla nich legendarnym diabełkiem, oczywiście koloru czarnego i koniecznie dwa czerwone rogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dla Ciebie, który jak się domyślam wyznajesz wiarę katolicką?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By nie było niedomówień - mała powtórka dla nas wszystkich.  Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, że szatan jest upadłym aniołem. Aniołem! Czyli ma wolną wolę i  rozum, ale nie ma ciała jest duchem. W ks. Rodzaju czytamy, że „wszystko co Bóg stworzył było bardzo dobre”. I szatan na początku też był dobrym aniołem. Jednak dalej Pismo św. mówi o upadku tego anioła. A upadek ten polegał na tym, że w swojej pysze odrzucił on miłość Bożą i sam siebie potępił i założył swoje królestwo. Od tego czas walczy o każdą duszę człowieka, żeby ją oderwać od Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej czytamy w Katechizmie bardzo ważną rzecz -  szatan jest tylko stworzeniem i jego moc jest ograniczona.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jaka jest taktyka szatana? Okazuje się że bardzo prosta, wręcz genialna. Tak prosta, że często jej nie dostrzegamy. Szatan zazwyczaj wybiera jedną z naszych sfer ludzkiego życia i potem uderza cięgle tymi samymi pokusami i w ten sam sposób. Najpierw pierwszy upadek. Czujemy jeszcze ten „nie smak”, wyrzut sumienia. Tymczasem Szatan idzie na bok, czeka trochę, żeby nas uśpić i znów uderza. I tak drugi, trzeci, czwarty  raz i nagle nasza wola osłabia się, wrażliwość na grzech zanika. A człowiek nagle staje i widzi, że bez tego grzechu nie potrafi już żyć. Gdy chce go odsunąć na bok, nagle się pojawia w nim pustka, pragnienie i znów powraca do niego.  Szatan w najzwyklejszy sposób chce nas po prostu wytresować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Diabeł jak porządny menadżer ma także swoje gadżety. Jakie to są gadżety? Wróżby, horoskopy, przywoływanie zmarłych, jasnowidztwo, amulety, gry komputerowe pełne krwi i przemocy, wróżenie z rąk. Jak pokazują historie ludzkiego życia, zabawa tymi gadżetami kończy się często dramatycznie. Specjaliści - ojcowie egzorcyści mówią, że zabawy tymi gadżetami jest otwieraniem furtki szatanowi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Zostawmy już szatana. To nie on jest głównym bohaterem dzisiejszej ewangelii. Z drugiej strony staje Jezus. On nie zostawia nam najmniejszej wątpliwości kto tu jest zwycięzcą. Ta dzisiejsza ewangelia, jest zapowiedzią wielkiego zwycięstwa Jezusa. Który za mnie i za ciebie umarł na krzyżu, żeby odkupić nasze dusze z wszystkimi naszymi grzechami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że jesteś na niedzielnej Eucharystii, dobrze że jesteś w wspólnocie Kościoła. Bo dopóki jesteś blisko Jezusa, możesz czuć się bezpieczny. Będąc blisko Jezusa, jesteś po stronie zwycięscy. Tylko czuwaj! Św. Piotr pisze w swoim liście o szatanie tak: &lt;br /&gt;”Diabeł jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni wierze przeciwstawcie się jemu”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A miałeś już pokusy odnośnie spowiedzi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co?! Ty taki mądry, inteligentny, będziesz mówił o swoich grzechach księdzu, który być może jest większym łajdakiem od Ciebie. Będziesz się przed nim obnażał duchowo? E no co ty. Nie wygłupiaj się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miesiąc, dwa, rok – Szatan się cieszy, a z twojej duszy znika prawdziwy obraz Boga Ojca, który zawsze czeka by ci odpuścić twoje grzechy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie grzech jest prawdziwym zwycięstwem Szatana. O wiele większa walka rozgrywa się dwie minuty po grzechu, upadku. Co wtedy sobie pomyślisz. Jeżeli powiesz: Jezu przepraszam Cię, Ty wiesz jak bardzo się staram, Ty wiesz jak słaba jest moja natura. Proszę przebacz mi, wtedy jesteś po stronie zwycięscy. Ale jeżeli powiesz znowu to samo, znów ten sam grzech, to jest bez sensu, ciągle to samo, poddaję się – wtedy wygrywa diabeł, a ty przegrywasz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedna ważna wskazówka na początek Wielkiego Postu. Chrystus za każdym razem odpowiadając na pokusy diabła cytuje słowa Pisma św.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus powiedział kiedyś do swoich uczniów: „Uważajcie czego słuchacie”? A czego dzisiaj słuchają ludzi, także chrześcijanie? W TV odbywają się gorące dyskusje, czy warto być uczciwym wiernym w małżeństwie. Wniosek dyskusji: skok w bok dobrze zrobi dla człowieka, więc czemu nie. Na portalu internetowym, można się dowiedzieć np. że 14-latek zabił siekierką swoją mamę bo kazała mu sprzątać. A w kolorowych gazetach, można przeczytać o kolejnej szczęśliwej parze dwóch facetów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle okazuje się, że my słuchające tego wszystkiego, nagle tracimy poczucie tego co jest dobre – a co złe, co jest prawdą a co fałszem. W tej sytuacji Jezus daje nam Swoje Słowo. W Piśmie św. możemy odkryć prawdziwe oblicze Boga. Kiedy nie potrafisz się modlić, czytaj Pismo św. i słuchaj Jezusa. On Ci powie jasno, co jest prawdziwym dobrem dla człowieka a co złem, co jest prawdą a co kłamstwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najtrudniej jest zacząć. Zrobiono nie dawno ankietę wśród ludzi wierzących na temat czytania Pisma św. I badania wyodrębniły 3 powodu, dla których ludzie rezygnują z czytania  Pisma św. Pierwszy – strach i wstyd, drugi powód – brak czasu. Trzecia grupa osób  mówi, że nie rozumie co czyta. Zostaje jeszcze coraz liczniejsza elita chrześcijan którzy czytają systematycznie Pismo św. Wszyscy stwierdzają, że najtrudniej było zacząć. Okazuje się, iż osoby które codziennie czytają i rozważają Pismo św. idąc ulicami miast, będąc w pracy czy gdy spotykają ich różne doświadczenia, odkrywają nagle, że wiele z tych zdarzeń zostało już zapisane w tej Księdze, że z wieloma postaciami Pisma św. mogą oni się utożsamiać. Zachęcam cię gorąco do czytania Pisma św.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczynamy Wielki Post, czas szczególnej walki. Broń leży pod ręką. Jak wielką bronią jest Słowo Jezusa, zobaczysz po tym  jak szatan zrobi wszystko, żebyś tylko po nią nie sięgną. Może zamiast omawiania słodyczy, warto znaleźć 10 minut na  codzienną lekturę Pisma św.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny wielki post przed nami, nasza wiara w Jezusa może na nowo się odrodzić. Walka trwa, dopóki żyjmy. Wszystko teraz w naszych rękach. Życzę ci, abyś zawsze był blisko Jezusa, a moc Ducha św. niech napełni Twoje serca mocą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Walenty ofm/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-7764200734185865837?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/7764200734185865837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/walka-o-ciebie-trwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7764200734185865837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7764200734185865837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/walka-o-ciebie-trwa.html' title='Walka o Ciebie trwa!'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-rRNZueyagng/T0fXJNtjYwI/AAAAAAAAAH0/JBsWQG-Zb4I/s72-c/2012_02_26.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-3762940784017885319</id><published>2012-02-22T00:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T11:55:54.483+01:00</updated><title type='text'>Futerał? Człowiek? A TY kim jesteś?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;22 lutego 2012 r. – Środa Popielcowa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia Mt 6, 16.16-18&lt;br /&gt;Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.&lt;br /&gt;Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.&lt;br /&gt;Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.&lt;br /&gt;Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Gt7rF8pN7AM/T0I-lID92bI/AAAAAAAAAHk/H6LWth2qcmg/s1600/2012_02_22.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Gt7rF8pN7AM/T0I-lID92bI/AAAAAAAAAHk/H6LWth2qcmg/s1600/2012_02_22.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;fot. © OFM&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Futerał? Człowiek? A TY kim jesteś?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy kryzys w Kościele – coraz mniej osób przychodzi na spotkanie z Jezusem w Eucharystii. Coraz mniej osób się modli, spowiada. Ciekawe, że wraz z tym kryzysem, pojawił się „inny kryzys” człowieczeństwa. Coraz więcej pijaków, żebraków, a ilu egoistów, odzywających się chamsko do nas. Ilu wypalonych, wybuchających agresją.&lt;br /&gt;Najważniejsze pytanie: Dlaczego?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Każdy z was z pewnością znalazłby jaki powód. Bo to… lub tamto… Zbierając wszystko razem - człowiek zapomniał, że jego życie – to nie tylko ciało ale i duch.&lt;br /&gt;Z czym nam się kojarzy ciało? Przede wszystkim z tym co możemy dotknąć, sprawdzić. By to ciało utrzymać, trzeba się dziś nieźle nabiegać. Z pracy do pracy, po 12 godzin dziennie. A gdzie tam ubrać wszystkich w rodzinie, nakarmić, dać bezpieczeństwo itd.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A co z duszą? Jeden z „wierzących – niepraktykujących” zapytał: a skąd wiesz, że w ogóle człowiek ma duszę, skoro ani nikt jej nie widział, nikt jej nie dotknął?&lt;br /&gt;A miłość? Czy może ktoś z nas dotknąć miłości i przenieść z jednego miejsca na drugie? A nikt nie zaprzeczy, że miłość nie istnieje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A ból? Możesz chwycić ból, smutek i wyrzucić go z swojego pokoju? Ale nikt nie zaprzeczy, że nie istnieje ból, a tym bardziej smutek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwaga! Takiego człowieka który zajmuje się tylko swoim ciałem, a duszy nie tyka, można nazwać FUTERAŁEM. Niech będzie to np. futerał do kontrabasu. Swoim dużym gabarytem najlepiej pasuje do naszych ludzkich rozmiarów.&lt;br /&gt;Jak wygląda futerał najpierw ten pierwszy? Czarna skóra, wszystko się świeci, złoty uchwyt itd. A ten drugi ? Piękne mieszkanie, dobra robota, dzieciaki dobrze się uczą, córka zdobywa stypendium, w szafie elegancki czarny garnitur, zakręcona fryzura….&lt;br /&gt;W czym problem? Gdy Spotykasz takiego „futerała” i bardzo byś chciał zobaczyć co on ma w środku. Otwierasz... a tam pusto, ciemno, zimno, bez nadziei, bez sensu życie. Niektórzy wrzucają do swojego pokrowca mnóstwo puszek po piwie, butelek, śmieci, różnych „świństw”. Pokusa jest wielka – przejść przez życie jako futerał. Zajmowanie się tylko swoim ciałem.&lt;br /&gt;A co wtedy kiedy TY jesteś „futerałem”?&lt;br /&gt;Jest tylko jedno rozwiązanie… otworzyć swój „futerał”. Zdejmij maski, które zakładasz przed innymi i zajmij się duchem… o ciało już dawno dbasz w sposób profesjonalny…&lt;br /&gt;Dzisiaj Jezus daje Tobie trzy najlepsze środki do tego by zadbać o poziom twojej duszy, byś nie musiał być pusty jak futerał.&lt;br /&gt;Modlitwa, post jałmużna. Gwarantuje ci jak się zabierzesz za te trzy sposoby, które proponuje Jezus Twoje ciało, zacznie „marudzić”. Jak w dzisiejszym świecie znaleźć czas na modlitwę? A kolokwium, a tu dłużej godzinkę w pracy, tu samochód trzeba odgarnąć z śniegu…. Kiedy tu się modlić?&lt;br /&gt;Post… w sumie się przyda. Trochę wagi w dół, oczyszczenie organizmu. Ale jak tu się nie wypić na zakończenie tygodnia, jak nie zapalić taka nerwówka w pracy…&lt;br /&gt;Jałmużna… a kto będzie zarabiał na mnie, a kto da moim dzieciom coś do garnka…&lt;br /&gt;I nawet się nie zorientujesz jak zamieniasz się w błyszczącego „futerała”.&lt;br /&gt;Jezusowi naprawdę na Tobie zależy – i nawet gdy chodzisz co tydzień na spotkania wspólnoty młodych odważnych chrześcijan, gdy codziennie spełniasz dwa dobre uczynki, gdy potrafisz odmówić sobie słodyczy które uwielbiasz – to Jezus pyta po co robisz to wszystko? Dla Mnie? By twoje ciało było piękną świątynią Ducha św.? Czy tylko po to by znów zabłyszczeć przed innymi. By pokazać swoją klasą?&lt;br /&gt;Jezus cię zna, wie o Tobie wszystko i gdy ci proponuje modlitwę, post i jałmużnę wie co robi…&lt;br /&gt;Szukasz swojego powołania, miejsca na ziemi, znajdziesz zawsze jeżeli będziesz CZŁOWIEKIEM. Takim jakim stworzył cię Bóg. Kiedy będziesz dbał i o ciało i o ducha.&lt;br /&gt;Krótki test dla Ciebie – jak sprawdzić czy jestem „futerałem” czy stajesz cię coraz bardziej „człowiekiem” ?&lt;br /&gt;Proste. Św. Paweł mówi o owcach ciała i o owocach ducha. Przeczytaj a znajdziesz odpowiedź.&lt;br /&gt;„Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne” (Ga 5, 19-20).&lt;br /&gt;„Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5, 22-23).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Walenty OFM/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-3762940784017885319?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/3762940784017885319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/futera-czowiek-ty-kim-jestes.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3762940784017885319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3762940784017885319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/futera-czowiek-ty-kim-jestes.html' title='Futerał? Człowiek? A TY kim jesteś?'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Gt7rF8pN7AM/T0I-lID92bI/AAAAAAAAAHk/H6LWth2qcmg/s72-c/2012_02_22.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5033757097219204364</id><published>2012-02-19T00:01:00.001+01:00</published><updated>2012-02-20T13:26:08.457+01:00</updated><title type='text'>Uzdrawiające rozgrzeszenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;19 lutego 2012 r. - VII Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA Mk 2,1–12 &lt;br /&gt;Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. &lt;br /&gt;Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu wnieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”. &lt;br /&gt;A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w duszy: „Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?”. &lt;br /&gt;Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: „Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej powiedzieć do paralityka: »Odpuszczają ci się twoje grzechy«, czy też powiedzieć: »Wstań, weź swoje łoże i chodź?«. Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!”. &lt;br /&gt;On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: „Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego”.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o1rD96UdhwE/Tz489uTmnsI/AAAAAAAAAHc/6O4QMTwbbjA/s1600/2012_02_19.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-o1rD96UdhwE/Tz489uTmnsI/AAAAAAAAAHc/6O4QMTwbbjA/s1600/2012_02_19.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Młodzież na FDS-ach - Chorzów 2010&amp;nbsp; (fot. © OFM)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Uzdrawiające rozgrzeszenie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad wieloma rzeczami, które zdarza nam się robić, nad wieloma słowami, nad którymi się nie zastanawiamy, niejednokrotnie w ciągu naszego życia ubolewamy. Tak zwyczajnie żałujemy... że gdybyśmy mogli zacząć jeszcze raz... gdybyśmy mogli mieć jeszcze jedną szansę... gdybyśmy się zastanowili... itd. itd. Cóż z tego wynika? Chyba jedynie to, że w ogóle się nie zastanawiamy nad tym, co mówimy i co robimy. Jesteśmy zupełnie bezmyślni w naszej postawie. I to jest dramat! Ale większą tragedią jest to, gdy w żadnej mierze nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakimi jesteśmy dla innych. Przez swój egoizm widzimy jedynie swoje odczucia, ale zupełnie nie dostrzegamy uczuć innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus Pan wydaje się dziś łamać ten stereotyp zapatrzenia w siebie. Gdy w tak spektakularny sposób człowiek zwraca się do Boga o uzdrowienie, Bóg nie może zostać obojętny na tę prośbę. Sam paralityk może już nawet nie miał nadziei na uzdrowienie, ale ta wiara pobudzała jego towarzyszy do nadludzkiego heroizmu. Wierzyć mimo wszystko, wierzyć mimo ludzkich subiektywnych opinii. Wiara owych przyjaciół paralityka sprawia, że uzdrowienie duchowe idzie w parze z uzdrowieniem cielesnym. Te dwa cudowne wydarzenia stają się świadectwem dla tych, którzy do tej pory chcieli łaskę Pana mieć jedynie dla siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przedzień Wielkiego Postu zastanówmy się czy czasem nasze serce nie potrzebuje cudu uzdrowienia, cudu rozgrzeszenia. Myślę, że tak! Gdy nasze serca uwolnimy przez łaskę Chrystusa, to tym sercem będziemy wielbili Boga mówiąc: "jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/ofm/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5033757097219204364?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5033757097219204364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/uzdrawiajace-rozgrzeszenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5033757097219204364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5033757097219204364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/uzdrawiajace-rozgrzeszenie.html' title='Uzdrawiające rozgrzeszenie'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-o1rD96UdhwE/Tz489uTmnsI/AAAAAAAAAHc/6O4QMTwbbjA/s72-c/2012_02_19.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1021467455573260325</id><published>2012-02-12T00:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-12T11:57:38.630+01:00</updated><title type='text'>Litość czy miłosierdzie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;12 lutego 2012 r. - VI Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mk 1, 40-45 &lt;br /&gt;Uzdrowienie trędowatego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. &lt;br /&gt;Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił ze słowami: „Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”. &lt;br /&gt;Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6r7LTdXpIF4/Tzat3JWRH2I/AAAAAAAAAHU/kxVXW8aXWkw/s1600/2012_02_12.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-6r7LTdXpIF4/Tzat3JWRH2I/AAAAAAAAAHU/kxVXW8aXWkw/s1600/2012_02_12.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Mur bezpieczeństwa - widok od strony&amp;nbsp;Autonomii Palestyńskiej&amp;nbsp; (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Litość czy miłosierdzie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilekroć przechodzę przez dworce kolejowe w naszym kraju, tylekroć miotają mną dziwne uczucia, gdy spotykam bezdomnych, narkomanów lub dworcowych grajków zarabiających na chleb lub karmę dla psa. Wiję się w myślach pomiędzy uczuciem litości dla tych ludzi a miłosierdziem, które powinienem im okazać. Którą postawę wybrać? Szczerze mówiąc: raczej nie wiem! W ogromnej ilości przypadków przechodzę dalej, obojętnie, nawet nie zwracając uwagi. Przyspieszam kroku jakbym chciał uciec przed własnym sumieniem. Co zrobić? Przecież wszystkim i tak nie pomogę! A może chciałbym żeby mnie prosili o pomoc, a ja wtedy byłbym dumny z podjętej swojej decyzji wielkiego miłosierdzia względem człowieka będącego w rozpaczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Gdy chodzi o człowieka, to łatwo możemy określić pewną wrażliwość wewnętrzną każdego z nas. Jesteśmy wyrozumiali, zarozumiali, wyniośli, pokorni, zazdrośni, miłujący, nienawidzący, współczujący itd. itd. Te cechy łatwo u siebie znajdziemy. Ale czy możemy znaleźć także uczucia u Boga? Czy Bóg ma uczucia? Słuchając słów dzisiejszej Ewangelii dowiadujemy się,że Jezus był "zdjęty litością". Jak więc wygląda litość Boga: to zwykłe współczucie czy raczej miłosierdzie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że przedmiotem naszych rozważań nie powinno być analizowanie Boskich uczuć. Bo Bóg ma jedno uczucie - MIŁOŚĆ - i z niej wszystkie inne wypływają. Dziś raczej zadajmy sobie pytanie o nasze uczucia jakie pojawiają się w nas w odpowiedzi na ludzką biedę. Może właśnie jest tak, że częściej litujemy się bo brakuje nam odwagi do wyobraźni miłosierdzia - czyli do stałej postawy życiowej, która wymaga od nas zaangażowania całego serca. MIŁOŚĆ - to klucz do zrozumienia miłosierdzia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/ofm/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1021467455573260325?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1021467455573260325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/litosc-czy-miosierdzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1021467455573260325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1021467455573260325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/litosc-czy-miosierdzie.html' title='Litość czy miłosierdzie?'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6r7LTdXpIF4/Tzat3JWRH2I/AAAAAAAAAHU/kxVXW8aXWkw/s72-c/2012_02_12.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4233720125323313576</id><published>2012-02-05T00:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T08:50:13.972+01:00</updated><title type='text'>Wszyscy szukają Jezusa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;5 lutego 2012 r. - V Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mk 1, 29-39&lt;br /&gt;Jezus uzdrawia i wypędza źle duchy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł. Gorączka ją opuściła i usługiwała im. &lt;br /&gt;Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. &lt;br /&gt;Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S_HIiiBLTCg/Ty1jMq61HbI/AAAAAAAAAHM/N492YoKewXI/s1600/2012_02_05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-S_HIiiBLTCg/Ty1jMq61HbI/AAAAAAAAAHM/N492YoKewXI/s1600/2012_02_05.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Kafarnaum  - memoriał nad ruinami domu św. Piotra wybudowany w 1990 r.&amp;nbsp;Arch.&amp;nbsp;Ildo Avetta&amp;nbsp; (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wszyscy szukają Jezusa&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Z pewnością Jezus wywoływał wielkie poruszenie wśród ludności miast i wsi, przez które przechodził ze swoimi uczniami, i w których czynił cuda: uzdrawiał i wypędzał złe duchy. Dla Chrystusa to zwykła misja, dla ludzi niesamowite spotkanie z Bogiem działającym. Tylko czy wszyscy wierzyli, że Jezus jest obiecanym Mesjaszem? Szukali Boga? Czy szukali jedynie cudów? A dziś? Dlaczego szukamy Jezusa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze życie staje się puste jeśli nie zostanie wypełnione czymś/kimś większym i ważniejszym od nas samych. Jedynie w perspektywie Boga uzdrawiającego i uwalniającego człowieka z grzechu i słabości możemy zobaczyć kim tak naprawdę jesteśmy i do czego jesteśmy powołani. Bóg powołuje nas do wspólnoty z Sobą. Ale żeby ta wspólnota mogła być w pełni uświęcająca, to nie może być w niej miejsca na siebie samego. Bóg powołuje ludzi wolnych i chce, aby każdy człowiek był wolny. Tylko wolność daje nam poczucie szczęścia. Tylko wolność od grzechu, cierpienia, słabości i nałogu jest w stanie nas wyzwolić w wprowadzić we wspólnotę z Bogiem działającym cuda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli więc naprawdę szukamy Jezusa, i chcemy Go znaleźć, to musimy być gotowi na walkę z kajdanami grzechu i zniewolenia. Bez takiej wolności cuda nie będą się zdarzać a nasze szukanie Jezusa stanie się jedynie bieganiem za sensacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/ofm/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4233720125323313576?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4233720125323313576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/wszyscy-szukaja-jezusa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4233720125323313576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4233720125323313576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/02/wszyscy-szukaja-jezusa.html' title='Wszyscy szukają Jezusa'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-S_HIiiBLTCg/Ty1jMq61HbI/AAAAAAAAAHM/N492YoKewXI/s72-c/2012_02_05.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-684078696102056934</id><published>2012-01-29T00:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T16:21:13.447+01:00</updated><title type='text'>Słowo z mocą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;29 stycznia 2012 r. - IV Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mk 1,21-28 &lt;br /&gt;Jezus naucza jako mający władzę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką; uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. &lt;br /&gt;Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży”. &lt;br /&gt;Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego”. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. &lt;br /&gt;A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cwn-37Nuchk/TyEe2y9hcBI/AAAAAAAAAHE/VcYdpn5NW4Y/s1600/2012_01_29.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-cwn-37Nuchk/TyEe2y9hcBI/AAAAAAAAAHE/VcYdpn5NW4Y/s1600/2012_01_29.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Kafarnaum - ruiny synagogi&amp;nbsp; (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Słowo z mocą&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdej niedzieli przychodząc do kościoła na Eucharystię wsłuchujemy się w Słowo Boże a także homilie głoszone przez kapłanów celebrujących Mszę świętą. Przez wiele lat słowa zapisane na kartach Pisma świętego płyną do nas, są nam wyjaśniane, przybliżane i tłumaczone. Na ile jednak to, co słyszymy, pozostaje w naszych sercach? A może jedynie je słyszymy, ale już nie słuchamy? Odnosimy niejednokrotnie wrażenie, że słowa te nie mają takiej mocy jak słowa Jezusa. Dlaczego tak jest? Może dlatego, że poza słowami trudno nam dostrzec cuda, które się dzieją dzięki Słowu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowo Boga czyni cuda, które dziś dzieją się w naszych wnętrzach za każdym razem kiedy dzięki Słowu Boga klękamy u kratek konfesjonału i z pokorą wyznajemy nasze grzechy prosząc o przebaczenie. Dzięki Słowu Bóg staje się obecny rzeczywiście wśród nas, gdy gromadzimy się na każdej Eucharystii. Czy mogą być większe cuda? A my spodziewamy się innych wydarzeń, takich o których mogłyby mówić przez wiele dni stacje telewizyjne na całym świecie. Czy tak chce działać Bóg? Czy tak rozumiemy Boga, który ma być dla człowieka automatem do spełniania życzeń? Dlaczego dziś tak nam trudno przyjąć Słowo głoszone przez kapłanów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele pytań nasuwa się w tej chwili lecz musimy zrozumieć jedną rzecz. Powołanie do kapłaństwa służebnego jest powołaniem do głoszenia Słowa Bożego. Jeśli zrozumiemy różnicę pomiędzy mówieniem a głoszeniem, to bedziemy wiedzieli dlaczego skupiamy się na słyszeniu, a nie na słuchania Słowa Bożego. Jeśli nawet szatan posłuchał Słowa Jezusa, to dlaczego ja go nie słucham. Jak więc twarde i oporne musi być moje serce, którego nawet Bóg nie może w jednej chwili zmiękczyć. Jeśli chcemy doświadczyć cudów i mocy Słowa Bożego, to jedynym warunkiem jest nic innego jak SŁUCHANIE. Wtedy dzieją się cuda, które innych wprawiają w osłupienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/ofm/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-684078696102056934?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/684078696102056934/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/sowo-z-moca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/684078696102056934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/684078696102056934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/sowo-z-moca.html' title='Słowo z mocą'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-cwn-37Nuchk/TyEe2y9hcBI/AAAAAAAAAHE/VcYdpn5NW4Y/s72-c/2012_01_29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4295157847988134521</id><published>2012-01-22T00:01:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T11:53:12.947+01:00</updated><title type='text'>Pójść natychmiast za Jezusem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;22 stycznia 2012 r. - III Niedziela zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mk 1,14-20 &lt;br /&gt;Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Gdy Jan został uwięziony, przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. &lt;br /&gt;Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. &lt;br /&gt;Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-P0IP7oYJRzQ/TxsEd6nLjhI/AAAAAAAAAG8/gOvyW7pWZik/s1600/2012_01_22.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-P0IP7oYJRzQ/TxsEd6nLjhI/AAAAAAAAAG8/gOvyW7pWZik/s1600/2012_01_22.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Profesja wieczysta Braci Mniejszych w Bazylice w Katowicach Panewnikach - 4 października 2011 r.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;(fot. © Tomasz Kawka)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;strong&gt;Pójść natychmiast za Jezusem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu ludzi od czasów Chrystusa słyszy wołanie, które rozbrzmiewa w ich uszach i sercach. Wołanie, które zmienia życie człowieka, nieraz przewraca wszystko do góry nogami, przestawia wszystko o 180 stopni. Takiemu wołaniu nie sposób się oprzeć. Wymaga ono od nas jasnego postawienia sprawy: albo podejmujemy wezwanie albo je odrzucamy. Innego wyjścia nie ma. Każde inne wyjście jest niewłaściwe i jedynie komplikuje to, co już stało się skomplikowane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszej Ewangelii wczytujemy się w opis powołania pierwszych uczniów; takich, którzy nie spodziewali się już żadnych, nawet najmniejszych, zmian w swoim życiu. Jak niespodziewana była dla nich propozycja nieznanego im Mistrza, tak dla nas może wydawać się niezrozumiała ich decyzja o porzuceniu wszystkiego i natychmiastowemu pójściu za Jezusem. Decyzja dla nich jeszcze niezrozumiała, a dla wielu dzisiejszych młodych ludzi zupełnie nie do przyjęcia. Bo jakże tak można zostawić wszystko i pójść tam, gdzie przyszłość jest niepewna, gdzie na wszystko trzeba od nowa pracować. Przecież tak jak jest, jest dobrze - i po co coś zmieniać? Tak mówią jedynie ci, którym nie zależy na dobru własnym oraz innych. A Pan, który powołuje żąda od nas jasnej deklaracji. Do kogo więc należy twoje serce, w którym Pan mówi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest dziś jeszcze jedna istotna sprawa, na którą warto zwrócić uwagę. Chrystus powołuje swoich uczniów w momencie, gdy ci zajęci są swoimi codziennymi obowiązkami. Tak było w przypadku Andrzeja i Piotra - rybaków, tak było w przypadku Mateusza - celnika. I jest prawdą, że głos Bożego powołania słychać wtedy, gdy pracujemy dla wspólnego dobra. Bo powołanie jest także pracą, z której dla nas nie pozostaje nic, a wszystko oddajemy na większą chwałę Boga i ku zbudowaniu drugiego człowieka. Odpowiadając na głos Bożego powołania nie przechodzimy na bezrobocie, ale podejmujemy pracę w innym wymiarze godzin i zapłaty: "staniecie się rybakami ludzi". Kto więc może usłyszeć głos powołania? Ten, który pracuje, w różny sposób. Człowiek leniwy takiego głosu nie usłyszy, bo po prostu nie chce pracować, a do tego jeszcze powie: "przecież nie mam czasu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/ofm/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4295157847988134521?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4295157847988134521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/pojsc-natychmiast-za-jezusem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4295157847988134521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4295157847988134521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/pojsc-natychmiast-za-jezusem.html' title='Pójść natychmiast za Jezusem'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-P0IP7oYJRzQ/TxsEd6nLjhI/AAAAAAAAAG8/gOvyW7pWZik/s72-c/2012_01_22.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-6421707063031864852</id><published>2012-01-14T13:20:00.007+01:00</published><updated>2012-01-14T18:21:51.516+01:00</updated><title type='text'>Znaleźć swój dom</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;15 stycznia 2012 r. - II Niedziela zwykła&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - J 1,35-42 &lt;br /&gt;Powołanie pierwszych uczniów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” &lt;br /&gt;Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi, to znaczy: Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” &lt;br /&gt;Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. &lt;br /&gt;Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza”, to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. &lt;br /&gt;A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: „Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz się nazywał Kefas”, to znaczy: Piotr.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MJL-AJ-j3AM/TxG4Zu7sHnI/AAAAAAAAAG0/9DBwZZtO8gE/s1600/2012_01_15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-MJL-AJ-j3AM/TxG4Zu7sHnI/AAAAAAAAAG0/9DBwZZtO8gE/s1600/2012_01_15.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kafarnaum. Ruiny bazyliki z V lub VI w. na miejscu domu św. Piotr. (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Znaleźć swój dom&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu rzeczy szukamy nieustannie. Rozglądamy się wokół siebie, przyglądamy innym, patrzymy w przyszłość, którą planujemy jakoś sobie ułożyć - z większym lub mniejszym sukcesem. Ulegamy presji "jakiegoś tam bycia", zniechęcenia, braku pasji życiowej. Ogólnie wpadamy w taki duchowy dołek. Dzisiejszemu człowiekowi zbyt wiele rzeczy się rozmywa. Zbyt wiele rzeczy staje się niejednoznacznych. Podobnie dzieje się z naszymi planami życiowymi. Stają się "jakimkolwiek wyborem" - bo co robić, bo wszyscy tak robią, bo właściwie to nie chcę a muszę itd. itd i bez końca... A gdzie jest nasza pasja, nasza radość życia, nasza wiara w przyszłość, którą budujemy na naszej osobistej pracy? Gdzie jest źródło naszej radości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa dzisiejszej Ewangelii brzmią jak komendy, które wydaje dowódca wojskowy. A my bardzo często potrzebujemy takiej właśnie motywacji, która niejako zmusi nas do podjęcia konkretnych zadań. Szukając własnej drogi życia, drogi własnego powołania, musimy zdać się na łaskę Tego, Który Powołuje - łaskę Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczytaj się więc jeszcze raz w słowa Ewangelii dzisiejszej niedzieli. Co usłyszałeś? A może zadaj sobie pytanie: jaka jest Twoja odpowiedź? Co ty byś odpowiedział / odpowiedziała? Do takich odpowiedzi potrzeba męstwa - prawdziwego daru Boga, który czyni nas nowymi ludźmi należącymi do Chrystusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/ofm/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-6421707063031864852?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/6421707063031864852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/znalezc-swoj-dom.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6421707063031864852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6421707063031864852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/znalezc-swoj-dom.html' title='Znaleźć swój dom'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-MJL-AJ-j3AM/TxG4Zu7sHnI/AAAAAAAAAG0/9DBwZZtO8gE/s72-c/2012_01_15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4259166649045440723</id><published>2012-01-08T00:01:00.003+01:00</published><updated>2012-01-08T12:40:00.081+01:00</updated><title type='text'>Łaska Chrztu Świętego...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;8 stycznia 2012 r. - Święto Chrztu Pańskiego&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mk 1, 6b-11 &lt;br /&gt;Chrzest Jezusa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jan Chrzciciel tak głosił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”. &lt;br /&gt;W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kxdyC-NXacE/Twl92mP69FI/AAAAAAAAAGs/BudMG_6Nh28/s1600/2012_01_08.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-kxdyC-NXacE/Twl92mP69FI/AAAAAAAAAGs/BudMG_6Nh28/s1600/2012_01_08.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS; font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS; font-size: x-small;"&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Bazylika Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach - kaplica św. Rodziny. Chrzcielnica, przy której 20 czerwca 1920 r., ks. Franciszek Żak  - kapelan wojskowy, udzielił sakramentu chrztu św. Karolowi Józefowi Wojtyle - dziś bł. Janowi Pawłowi II. (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Łaska Chrztu Świętego...&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Jan Chrzciciel, osoba, która całe swoje życie ofiarowała Bogu, aby przygotować Jego przyjście na ziemie, dziś chrzci Jezusa w Jordanie. W swojej pokorze ma świadomość, że nie jest godny, aby rozwiązać rzemyk u Jego sandałów, a co dopiero chrzcić. Jezus poprzez to, że przychodzi do Jana ukazuje, jak ważny dla Boga jest człowiek. Zaprasza go do współpracy. Nie chce go zbawiać, bez jego udziału. Dzisiaj również Jezus chce się nami posługiwać w codziennym życiu. Pragnie czynić z nas swoich uczniów, kapłanów zobowiązał do rozdawania Jego ciała i służenie w sakramentach. Czy to nie zachwycające?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od momentu chrztu w Jordanie, Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność. Wychodzi niejako z ukrycia, aby objawiać światu Boga, który w Nim ukazał się najpełniej. On podobnie jak inni ludzie, został zanurzony w wodach Jordanu przez Jana, ale Jego chrzest nie ma charakteru pokutnego. On jako pierwszy przyjmuje chrzest w Duchu Świętym, zapowiadany przez Jana. Wtedy też głos Boga Ojca objawia ludziom, kim naprawdę jest Jezus. W słowach tych wszyscy chrześcijanie odkrywają prawdę, że Jezus jest umiłowanym Synem Bożym, który ma doprowadzić do końca dzieło zbawienia świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachęcam, abyśmy dzisiaj podziękowali Bogu, za nasz chrzest. On w tym szczególnym dniu, tak jak do Jezusa, przyznał się i do nas, że jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi. Podziękujmy też naszym rodzicom, że przyprowadzili nas do Tego, który jest najpiękniejszą i pewną drogą do Zbawienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boże dziękuję Ci, dzisiaj szczególnie, za chrzest sakramentalny, którego dostąpiłem w konkretnym miejscu i z rąk konkretnego kapłana. Dziękuję, że od tego momentu z dumą mogę mówić, że jestem Twoim dzieckiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/OMI/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4259166649045440723?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4259166649045440723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/aska-chrztu-swietego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4259166649045440723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4259166649045440723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/aska-chrztu-swietego.html' title='Łaska Chrztu Świętego...'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-kxdyC-NXacE/Twl92mP69FI/AAAAAAAAAGs/BudMG_6Nh28/s72-c/2012_01_08.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-6220814845223843781</id><published>2012-01-06T00:01:00.002+01:00</published><updated>2012-01-06T14:31:01.179+01:00</updated><title type='text'>Oddali pokłon Bogu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;6 stycznia 2012 - &lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;Uroczystość Objawienia Pańskiego&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;EWANGELIA - Mt 2, 1-12&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Pokłon Mędrców ze Wschodu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”. &lt;br /&gt;Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. &lt;br /&gt;Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: &lt;br /&gt;A ty, Betlejem, ziemio Judy, &lt;br /&gt;nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, &lt;br /&gt;albowiem z ciebie wyjdzie władca, &lt;br /&gt;który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”. &lt;br /&gt;Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. &lt;br /&gt;A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. &lt;br /&gt;A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-K2ysTOa_pvM/Twb2WkFaCKI/AAAAAAAAAGk/0cSnNipI1P8/s1600/2012_01_06.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-K2ysTOa_pvM/Twb2WkFaCKI/AAAAAAAAAGk/0cSnNipI1P8/s1600/2012_01_06.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Betlejem - witraż nad wejściem do kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej. (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Oddali pokłon Bogu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeżywamy Uroczystość Objawienia Pańskiego. Kościół na ten czas ofiarowuje nam piękny tekst Ewangelii, w której słyszymy o trzech Mędrcach. Kim byli, skąd przybywają i w jakim celu? Na pewno byli to ludzie uczeni. Rozpoznawali zjawiska astronomiczne i potrafili posługiwać się nimi w czasie podróży. Na pewno byli zamożni, gdyż dary, które ofiarowali Jezusowi na to wskazują. Byli też zdeterminowani, aby poznać Tego, który się narodził w Betlejem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną postacią, która jest zainteresowana całym tym wydarzeniem jest Król Herod. Nie wiedząc za wiele na temat całego tego zamieszania, wykorzystuje wszystkie możliwe środki, aby dowiedzieć się, „gdzie jest narodzony nowy król żydowski”. Bał się bowiem, że narodził się ktoś, kto będzie mógł odebrać mu władzę. Wypytawszy uczonych, mędrców i kapłanów postanowił, że zajmie się tym nowym królem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy czytam ten fragment, próbuję wcielić się w rolę Trzech Królów. Oni podobnie jak my, podążają za gwiazdą (którą dla nas jest Ewangelia), aby spotkać Jezusa. Na naszej drodze stają różne rzeczy i osoby, utrudniające nam to zadanie. Czy i dzisiaj nie spotykamy w naszej wędrówce Króla Heroda, w postaci Szatana? Czy nie chce nas zwieść? Musimy uważnie wpatrywać się w naszą gwiazdę, aby dojść do celu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mędrcy byli ludźmi uczonymi. Ewangelista Mateusz chce nam przez to powiedzieć, że nauka może doprowadzić nas do Boga. Nie jest w sprzeczności z wiarą. Raczej ją uzupełnia. Zgłębiajmy więc tajniki naszej wiary, aby zbliżać się do Betlejem, w którym czeka nas największa nagroda - Jezus Chrystus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/OMI/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-6220814845223843781?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/6220814845223843781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/oddali-pokon-bogu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6220814845223843781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6220814845223843781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/oddali-pokon-bogu.html' title='Oddali pokłon Bogu'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-K2ysTOa_pvM/Twb2WkFaCKI/AAAAAAAAAGk/0cSnNipI1P8/s72-c/2012_01_06.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-3084802901025201821</id><published>2012-01-01T00:01:00.004+01:00</published><updated>2012-01-01T23:20:18.371+01:00</updated><title type='text'>Bohaterscy dla Chrystusa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;1 stycznia&amp;nbsp;2012 - &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;EWANGELIA - Łk 2,16-21&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Nadano Mu imię Jezus&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.&lt;br /&gt;A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.&lt;br /&gt;Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.&lt;br /&gt;A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.&lt;br /&gt;Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8LfV92W03go/TwDbIc-E4_I/AAAAAAAAAGc/rgvQVFt1Rmo/s1600/2012_01_01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-8LfV92W03go/TwDbIc-E4_I/AAAAAAAAAGc/rgvQVFt1Rmo/s1600/2012_01_01.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Beit Sahour - fresk w kościele na Polu Pasterzy. (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;strong&gt;Bohaterscy dla Chrystusa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszej Ewangelii głównymi bohaterami są pasterze. Ludzie, którzy w czasach Jezusa nie byli uważani za znaczących w społeczeństwie. Pomijani i spychani na dalszy plan. Dlaczego Bóg chciał, aby to właśnie oni oddali pokłon Jezusowi? Dlaczego pomijani są „ci ważni”? Faryzeusze, król Herod, uczeni w piśmie? Podzielę się dzisiaj z Wami odpowiedzią na te pytania, która zrodziła się w moim sercu podczas porannej medytacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bóg w swoim działaniu jest często nielogiczny dla nas. Pan nieba i ziemi, rodzi się w stajni, Jego mamą jest prosta Kobieta, opiekunem cieśla. Pokłon jako pierwsi oddają Mu pasterze. A gdzie Boży majestat? Trąby anielskie i zaszczyty? Panie co chcesz mi przez to wszystko powiedzieć?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Chcesz mi uświadomić, że Jezus jest nam bardzo bliski, że nie przyszedł tylko do wielkich tego świata. Chce otaczać się również ludźmi prostymi, bo w Jego oczach wszyscy jesteśmy jednakowi, wszyscy mamy godność dziecka Bożego. Nie jesteśmy anonimowi.&lt;br /&gt;Ci prości pasterze stali się Twoimi apostołami, głosicielami Dobrej Nowiny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ogarnięci radością ze spotkania z Tobą, idą i dzielą się tym pięknym wydarzeniem z innymi. Niezależnie od tego kim jesteśmy, co robimy i gdzie się znajdujemy, mamy świadczyć o naszym Bogu. On powołuje nas do wielkich rzeczy. Anioł zbudził pasterzy ze snu, aby objawić im, że narodził się Zbawiciel.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Prośmy Boga, szczególnie w tym Nowym Roku, aby zesłał na nas łaskę przebudzenia z błogiego snu lenistwa, uzależnień i innych grzechów. Byśmy oświetleni Jego blaskiem weszli w ten Nowy Rok z zapałem Męża apostolskiego, który mimo przeciwności, z radością i Bożym Słowem na ustach, idzie po drogach naszej pięknej ziemi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I OBFITOŚCI BOŻYCH ŁASK. WZRASTAJMY W TYM, KTÓRY UKOCHAŁ NAS BEZ GRANIC I CHCE, BYŚMY BYLI JEGO ŚWIADKAMI W TYM NOWYM CZASIE, KTÓRY W SWEJ DOBROCI NAM OFIAROWUJE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/OMI/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-3084802901025201821?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/3084802901025201821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/bohaterscy-dla-chrystusa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3084802901025201821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3084802901025201821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2012/01/bohaterscy-dla-chrystusa.html' title='Bohaterscy dla Chrystusa'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8LfV92W03go/TwDbIc-E4_I/AAAAAAAAAGc/rgvQVFt1Rmo/s72-c/2012_01_01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2365161326006582888</id><published>2011-12-25T00:01:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T18:20:28.740+01:00</updated><title type='text'>Nie przegapić przyjścia Chrystusa (nawet za granicą)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;25 grudnia 2011 - UROCZYSTOŚĆ BOŻEGO NARODZENIA&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Łk 2,15-20 &lt;br /&gt;Pasterze znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. &lt;br /&gt;Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. &lt;br /&gt;Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. &lt;br /&gt;W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoim stadem. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu; dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. &lt;br /&gt;I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: &lt;br /&gt;„Chwała Bogu na wysokościach, &lt;br /&gt;a na ziemi pokój  ludziom, w których ma upodobanie”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-m5eXW6JIAnA/TvYoPHMAyhI/AAAAAAAAAGQ/jtY0gwWf8Es/s1600/2011_12_25.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-m5eXW6JIAnA/TvYoPHMAyhI/AAAAAAAAAGQ/jtY0gwWf8Es/s1600/2011_12_25.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Betlejem&amp;nbsp;- miejsce narodzenia Jezusa. (fot. ©  op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nie przegapić przyjścia Chrystusa (nawet za granicą) &lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczytując się w dzisiejszą Ewangelię myślami jestem w Polsce. Zastanawiam się jak przebiegają przygotowania do świąt w moim kraju i choć wiem, że jak co roku, to jednak zawsze jest wyjątkowo. Tego roku Chrystus chce, abym Go przyjął tu, w Maladze. Daleko od moich rodaków. Nie ma tu śniegu, nie ma choinki. Na pewno nie usłyszę polskich kolęd i nie będzie mi przeszkadzało sianko pod obrusem przy jedzeniu wigilijnego karpia. Wszystkie te rzeczy nadają piękny klimat świętom Bożego Narodzenia. Czynią, że te dni są wyjątkowe. Czy jednak to jest istotą? Czy na tych rzeczach mamy skupiać całą naszą uwagę? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu w Hiszpanii, Chrystus uczy mnie, że to nie w ten sposób mam przeżywać Jego przyjście, że to nie od klimatu zależy czy Bóg narodzi się lepiej czy gorzej. Niezależnie od nas, On już do nas przyszedł, On już z nami jest. Gdy skupimy się na tej zewnętrznej otoczce, możemy utracić całą istotę tych świąt. Możemy przegapić, JEGO przyjście. Każdy w sercu musi sobie odpowiedzieć na pytanie: czy przegapienie Istoty tych świąt, jest dużo smutniejsze niż niemożność zobaczenia setny raz „Kevina samego w domu”? Jezus rodząc się pośród nas nie miał gotowego miejsca gdzie mógłby spędzić pierwsze godziny swojego życia. Ludzie przegapili narodzenie Zbawiciela. Dlatego tak ważne jest, abyśmy mieli przygotowane miejsce dla Niego w naszych sercach, abyśmy przyjęli Boga z zaszczytami Jemu należnymi. Tak trudno zobaczyć ubogie dziecię zza obficie zastawionego stołu i tak trudno usłyszeć Jego ciche gaworzenie, przy głośno grającym telewizorze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę sobie i Wam, aby te święta, choć kolejne w naszym życiu, były wyjątkowe. Żeby klimat tych świąt, wypływał ze źródła miłości do naszego Boga i drugiego człowieka. Niech Bóg- Człowiek narodzi się w sercach wszystkich, nawet tych, którzy już nie mogą się doczekać telewizyjnych hitów na święta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/OMI/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2365161326006582888?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2365161326006582888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/nie-przegapic-przyjscia-chrystusa-nawet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2365161326006582888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2365161326006582888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/nie-przegapic-przyjscia-chrystusa-nawet.html' title='Nie przegapić przyjścia Chrystusa (nawet za granicą)'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-m5eXW6JIAnA/TvYoPHMAyhI/AAAAAAAAAGQ/jtY0gwWf8Es/s72-c/2011_12_25.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4260552059842068238</id><published>2011-12-17T17:41:00.002+01:00</published><updated>2011-12-17T18:01:58.855+01:00</updated><title type='text'>KU NOWEMU …</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;18 grudnia 2011 - IV Niedziela Adwentu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Łk 1,26-38&lt;br /&gt;Maryja pocznie i porodzi Syna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.&lt;br /&gt;Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Pan z Tobą”.&lt;br /&gt;Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.&lt;br /&gt;Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.&lt;br /&gt;Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”.&lt;br /&gt;Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.&lt;br /&gt;Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Q2yDAH-jayw/TuzKmvpRvqI/AAAAAAAAAGE/ZfUBLxcK6ZQ/s1600/2011_12_18.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Q2yDAH-jayw/TuzKmvpRvqI/AAAAAAAAAGE/ZfUBLxcK6ZQ/s1600/2011_12_18.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Nazaret - Bazylika Zwiastowania - (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;KU NOWEMU …&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święty Franciszek to genialny święty! Każdy z nas mógłby w tym momencie znaleźć, bez większych przeszkód, co najmniej jeden przykład potwierdzający to entuzjastyczne skądinąd stwierdzenie. Nietrudno się domyśleć, że w tym szczególnym czasie moją uwagę koncentruję na ponadczasowym, franciszkańskim wynalazku, jakim jest bożonarodzeniowa szopka. Pewnie, że w niedzielę poprzedzającą Uroczystość Bożego Narodzenia jest jeszcze przysłonięta, niedokończona, lub jeszcze jej nie ma. Skoro jednak II część Adwentu nakazuje nam przygotowanie nie do przyjścia Jezusa na końcu czasów, ale tego – świątecznego, którego zapowiedź prezentuje nam dzisiejsza liturgia słowa, z ciekawością małego chłopca, zaglądam za kotarę, wracając myślami w przeszłość …&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma chyba osoby, która – choć tylko z przywiązania do tradycji – nie popatrzyłaby z nostalgią na przedstawioną za pomocą gipsowych figur tajemnicę Narodzenia Pańskiego. Szopka, w której nawet osły wydają się tak bliskie, jest miejscem, skąd bije – wręcz krzyczy: spokój i harmonia. Myślę, że tu jest źródło naszych skrywanych westchnień. Tego nam właśnie brakuje na co dzień. Spokój (zwany świętym), ciepło (wcale nie z nowoczesnych źródeł energii) i niewinność (cecha jak najbardziej deficytowa w XXI w.) skupiają się w obrazie Jezusowej Rodziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyglądając się przez cały okres Adwentu tej, powstającej w Chorzowie, snułem swoje wyobrażenia. Czy Biedaczyna z Asyżu, oglądając telewizyjne wiadomości nie zmieniłby nieco swojej koncepcji szopki z Greccio? Kto wie, czy nie byłoby zasadnym, aby baranki, bydlęta i bliskie nam osły nie trzymały zwykłych znaków drogowych, skierowanych w różnych, przeciwnych kierunkach. Napisane byłoby na nich: „…do gimnazjum”, „…do Sejmu”, „…na uczelnię”… itp. Dlaczego? Otóż, jak zapewne podpowiada nam nasza chrześcijańska wrażliwość, źródłem wszystkich patologii, o jakich słyszeliśmy w ciągu mijającego roku, jest rodzina. Konkretyzując: brak rodziny w rodzinie. Takich mamy polityków, dziennikarzy czy uczniów, jakie mamy rodziny. Potrzeba zatem nieustannego wpatrywania się w tę scenę z Betlejem, która staje się Ewangelią Rodziny. Nie chodzi tu o zwykłe przekartkowanie nudnej pozycji książkowej, ale wtopienie się z nadzieją w przemykającą przed naszymi oczyma nowonarodzoną treść. Tylko wówczas, gdy każdy z nas wróci do źródła, do betlejemskiego spokoju, ciepła i dziecięcej niewinności, zdolny jest osądzić, jak daleko odszedł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro kiedyś („za naszych czasów”) mogło być pięknie, to dlaczego nie może być tak i teraz? Niech więc ta pozaszkolna lekcja, przeprowadzona przez genialnego świętego, w miejscowości Greccio, nie będzie i w tym roku kolejnym studenckim: zakuć, zdać i zapomnieć. Świadomi swego indywidualnego powołania, idźmy z radością, niosąc przez przykład swojego życia nowinę, iż aniołowie „cuda ogłaszają”. Za nim się jednak to stanie, zajrzyjmy za kotarę swojego serca. Jezus przez cztery tygodnie szeptał Ci zaproszenie do nawrócenia, do nowego życia. Zawołaj więc jak Maryja w dzisiejszej Ewangelii: „Niech Mi się stanie według twego słowa”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4260552059842068238?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4260552059842068238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/ku-nowemu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4260552059842068238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4260552059842068238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/ku-nowemu.html' title='KU NOWEMU …'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Q2yDAH-jayw/TuzKmvpRvqI/AAAAAAAAAGE/ZfUBLxcK6ZQ/s72-c/2011_12_18.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1599958348490842167</id><published>2011-12-09T23:01:00.002+01:00</published><updated>2011-12-10T12:48:21.446+01:00</updated><title type='text'>RÓŻOWE ŚWIATŁO NA SYGNALIZACJI?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;11 grudnia 2011 - III Niedziela Adwentu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - J 1, 6-8.19-28&lt;br /&gt;Jan Chrzciciel przygotowuje przyjście Chrystusa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.&lt;br /&gt;Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?”. Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?”. Odparł: „Nie!”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?”.&lt;br /&gt;Odpowiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?”. Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ucQ3Nws5cDQ/TuNGUOKlHlI/AAAAAAAAAF8/ZJN_-bMLQmo/s1600/2011_12_11.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-ucQ3Nws5cDQ/TuNGUOKlHlI/AAAAAAAAAF8/ZJN_-bMLQmo/s1600/2011_12_11.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: small;"&gt;Prezbiterium kościoła św. Jana Chrzciciela w Ain  Karem - (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;RÓŻOWE ŚWIATŁO NA SYGNALIZACJI?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;9 sierpnia 1997 roku zobaczyłem na własne oczy dzisiejszą Ewangelię. Sobotni, słoneczny ranek witał mnie i moich towarzyszy na dziedzińcu pałacu apostolskiego w Castel Gandolfo. Za chwilę miała się rozpocząć Eucharystia, której miał przewodniczyć Ojciec Święty. W końcu go zobaczę! Zaczęło się od wielkiego zdziwienia: gdzie procesja ministrantów, kapłanów, biskupów!? Gdzie kadzidło i towarzyszące procesji organy!? Po schodach zszedł Jan Paweł II. Bez mitry i pastorału, w prostym czerwonym ornacie i nieodłączną laską. Zero splendoru i pompatyczności. Szkoda! Przecież nie to jest najważniejsze – pomyślałem. Dalej było tylko pod górkę. Przez całą Mszę św. Papież nie popatrzył na nas ani razu. Biłem się, żeby nie wykrzyczeć w myślach, że jest to co najmniej niekulturalne. On, główny bohater, tak wyczekiwany przez nas, wybranych i dumnych – nie zauważył nas. Może chory? Może spiętrzyły się problemy Kościoła? … ale mimo tego powinien mnie dostrzec – bełkotałem w myślach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy przyjął Jezusa podczas Komunii Świętej, zatopił się jeszcze bardziej w medytacji. Wtedy już się poddałem. … nagle wszystko się odwróciło. Jan Paweł II podniósł głowę, otworzył szeroko oczy i przeszył każdego z uczestników Eucharystii swym papieskim wzrokiem. Rozejrzał się i … pewnie westchnął: „Acha, ja jeszcze jestem na ziemi”! Ocknął się, wróciwszy z Wieczernika i Golgoty. Był tam, gdzie każdy kapłan i uczestnik Eucharystycznego spotkania z Jezusem być powinien. Nie chciał swoją oklaskiwaną osobą przesłaniać Jezusa. Było mi głupio, że nachalnie ściągnąłem go na ziemię … .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Nie był on światłością, lecz posłanym aby zaświadczyć o Światłości” – mówi dziś Ewangelista o św. Janie Chrzcicielu. To samo można było powiedzieć o bł. Janie Pawle Wielkim. Tak samo, należałoby scharakteryzować każdego wierzącego. Wskazywać na Jezusa i Jego tylko głosić. Nie siłą, nie mocą naszą, lecz mocą Ducha Świętego – brzmią mi w uszach słowa znanego kanonu. Widzieć nie wskazującą rękę ale Tego, na którego wskazuje. „Stąd wielki wstyd dla nas, sług Bożych, że święci dokonywali wielkich dzieł, a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich” – puentuje św. Franciszek. Wstyd jest barierą przed grzechem. Odczucie go, jest ostatnią chwilą do przełożenia zwrotnicy, aby się nie wykoleić. Z wypiekami na policzkach (w kolorze dzisiejszego różowego ornatu), wciąż czekam. Niech Ten, który ma przyjść, a który jest źródłem naszej godności – oczyści nas ze wstydliwej przeszłości! A więc: czerwone, różowe, pomarańczowe, zielone … start! Spotkanie z Miłością nie może być przecież wstydliwe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1599958348490842167?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1599958348490842167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/rozowe-swiato-na-sygnalizacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1599958348490842167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1599958348490842167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/rozowe-swiato-na-sygnalizacji.html' title='RÓŻOWE ŚWIATŁO NA SYGNALIZACJI?'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ucQ3Nws5cDQ/TuNGUOKlHlI/AAAAAAAAAF8/ZJN_-bMLQmo/s72-c/2011_12_11.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-7472126599697421471</id><published>2011-12-04T00:01:00.000+01:00</published><updated>2011-12-04T13:48:08.845+01:00</updated><title type='text'>NIC NOWEGO? TO JUŻ BYŁO!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;4 grudnia 2011 - II Niedziela Adwentu&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mk 1,1-8&lt;br /&gt;Jan Chrzciciel przygotowuje drogę Panu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: „Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni:&lt;br /&gt;Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”.&lt;br /&gt;Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy.&lt;br /&gt;Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BQcJLfSEu7w/Ttp3KgQxGqI/AAAAAAAAAF0/nck8fgPGxxs/s1600/2011_12_04.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-BQcJLfSEu7w/Ttp3KgQxGqI/AAAAAAAAAF0/nck8fgPGxxs/s1600/2011_12_04.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Św. Jan Chrzciciel - fresk przed wejściem do pustelni św. Jana Chrzciciela w pobliżu Ain Karem - (fot. ©  op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;NIC NOWEGO? TO JUŻ BYŁO!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Każdy uczeń czy student wie, iż sukces nauki leży w nużącym powtarzaniu zdobytych wiadomości. Rozpoczęty przed tygodniem Adwent, chcąc nie chcąc, mobilizuje nas do przerabiania wciąż tego samego. Od nowa, kolejny raz w życiu, wchodzimy w wydarzenie Jezusa, Syna Bożego, który stając się człowiekiem, a później umierając i zmartwychwstając, chce nas zbawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia według św. Marka rozpoczyna się od opisu przygotowań do przyjścia Chrystusa. Jan Chrzciciel wzywa do nawrócenia i pokuty, które są jedynym sposobem do wyprostowania Bożych i naszych ścieżek. Nie ma dobrej oceny na semestr, nie będzie zdanego egzaminu, jeśli nie będzie przygotowania okupionego trudnym i bolesnym czasem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porzucić grzeszne życie i postępować zgodnie z prawem Bożym – oto zadanie tych, którzy zapalają dziś drugą świecę na adwentowym wieńcu. Wiele razy słyszeliśmy te słowa … Efekt wydaje się zawsze niezadowalający. Może potrzeba nam tak przekonywujących swym radykalizmem kapłanów, którzy niczym bohater z dzisiejszej Ewangelii, doprowadzą do spektakularnego nawrócenia słuchaczy? Może, gdyby Episkopat wykupił bilbordy i zatroszczył się o dobrą kampanię reklamową w docierających wszędzie mediach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłość jednak nie krzyczy! On cierpliwie czeka, aż przy kolejnej powtórce tych samych biblijnych historii ockniemy się i krzykniemy głośniej niż Jan Chrzciciel. Może kiedyś, patrząc na czerwone światełko tlące się przy tabernakulum, zobaczymy nie sześćdziesięciowatową żarówkę, ale gorejące Serce Jezusa. Potrzeba nam czegoś więcej, skoro mamy Miłość na wyciągnięcie ręki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiary …, modlitwy …, czasu …, miłości …, wspólnoty …, ….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-7472126599697421471?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/7472126599697421471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/nic-nowego-to-juz-byo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7472126599697421471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7472126599697421471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/12/nic-nowego-to-juz-byo.html' title='NIC NOWEGO? TO JUŻ BYŁO!'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-BQcJLfSEu7w/Ttp3KgQxGqI/AAAAAAAAAF0/nck8fgPGxxs/s72-c/2011_12_04.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5739854050309918945</id><published>2011-11-27T00:01:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T00:15:16.513+01:00</updated><title type='text'>WSTYD NIE TĘSKNIĆ!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;27 listopada 2011 - I Niedziela Adwentu&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mk 13, 33-37&lt;br /&gt;Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów:&lt;br /&gt;„Uważajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał.&lt;br /&gt;Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m6EN8r2fc1k/TtFx_DjQcVI/AAAAAAAAAFs/LNobSxiz7bY/s1600/2011_11_27.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-m6EN8r2fc1k/TtFx_DjQcVI/AAAAAAAAAFs/LNobSxiz7bY/s1600/2011_11_27.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Msza św. sprawowana w kościele&amp;nbsp;Zakonu Braci Mniejszych&amp;nbsp;w Koszarawie - (fot. ©  op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;WSTYD NIE TĘSKNIĆ!&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skłamałbym, gdybym powiedział że nie lubię schematów. Wszystko co wypróbowane, sprawdzone i działające nadaje się do powielenia. Utarte schematy działania dają spokój. ...ale czy święty? Niebezpieczeństwem, na które czasem ostrzę zęby, stają się koleiny życia. Trudno się z nich wyzwolić aby otworzyć się na inne, może lepsze rozwiązania. Wpadłszy w nie raz, człowiek zdeterminowany do dalszej drogi nie myśli o niczym innym, jak tylko o utrzymaniu się w tej pozornej drodze do celu. Ułuda postępu w imię zacnego powiedzenia: „Przecież zawsze tak było”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczynający się rok liturgiczny to tylko pozornie schemat do kolejnego przebrnięcia. Dni, podzielone na etapy (okresy) rozpoczyna Adwent – radosny czas oczekiwania. Święty Grzegorz z Nazjanzu wyjął mi z ust dręczącą mnie od lat rozterkę: „Oto co byłoby godne długich poszukiwań:  zrozumieć, jak przychodzi Ten, który jest zawsze obecny”. Mamy Go przecież wciąż obecnego w Słowie. Przebywamy i karmimy się Nim. On żyje pośród nas. Jakże więc oczekiwać na Jego przyjście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam też inną rozterkę. Zmarły w grudniu 2009 roku ks. prałat Dobromir Sieradzki mawiał, iż: „kolor fioletowy używany podczas Adwentu myli oko, które uczestniczy w liturgii”. Fiolet kojarzy się nam z postem, czasem czterdziestu dni, kiedy rozpamiętujemy Mękę i Śmierć Zbawiciela przygotowując się do świąt Zmartwychwstania. Kolor fioletowy jest znakiem żałoby – kapłan przewodniczący uroczystościom pogrzebowym jest właśnie ubrany w ornat lub kapę takiego właśnie koloru. Cytowany przeze mnie kapłan postulował aby adwentowemu czuwaniu towarzyszył inny kolor, np. różowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się, że nie tylko kolor ornatu staje się dziś dla nas niezrozumiały. Aby zrozumieć sens adwentowego oczekiwania na przyjście Chrystusa musimy odwołać się do zwykłych ludzkich odczuć. Pamiętasz, kiedy ktoś z Twych bliskich wyjechał z domu (nawet na kilka dni). Myśl o tej osobie nie dawała spokoju. Tęsknota podpowiadała: „Niech już wróci!”. Nieobecność bliskich osób staje się czasem, kiedy dostrzegamy brak, a może bardziej bogactwo jakie te osoby na co dzień wnoszą w nasze życie. Adwent jest takim oto czasem, kiedy każdy na swój sposób musi WYTĘSKNIĆ sobie Boga. Tego, którego mamy na co dzień. Tego, który gości w mym sercu, przez to, że ja goszczę w Jego świątyni. Nie chodzi o to, aby odsunąć go na czas czterech adwentowych tygodni, ale na nowo odkryć Go.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boże, jak mało Ciebie we mnie! Jak mało o Tobie wiem! Jak bardzo nie liczę się ze słowem, które w postaci obietnic zanoszę do Ciebie! Jesteś w moim życiu jakby Cię wcale nie było!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten zatęskni kto kocha. Ten zrozumie fiolet dzisiejszego ornatu, kto z tęsknoty za kochaną osobą cierpi. Niech więc Adwent będzie okazją do przybliżenia się w kierunku Chrystusa. Jeśli zakochane w sobie osoby mogą całymi godzinami wpatrywać się w siebie i odnajdywać tam nowe pokłady tego czego do tej pory nie zauważyli, to czy ja, który mówię, że kocham Boga nie powinienem zrobić wszystkiego, aby na nowo odkryć Go i jeszcze bardziej pokochać? Czuwajmy więc aby nie wpaść w spokojne koleiny pobożności, które nie prowadzą do Narodzenia ale do śmierci!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5739854050309918945?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5739854050309918945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/wstyd-nie-tesknic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5739854050309918945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5739854050309918945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/wstyd-nie-tesknic.html' title='WSTYD NIE TĘSKNIĆ!'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-m6EN8r2fc1k/TtFx_DjQcVI/AAAAAAAAAFs/LNobSxiz7bY/s72-c/2011_11_27.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2260942807118563547</id><published>2011-11-20T00:01:00.001+01:00</published><updated>2011-11-20T06:59:16.185+01:00</updated><title type='text'>FONETYKA KRÓLESTWA BOŻEGO</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;20 listopada 2011 - Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 25, 31–46&lt;br /&gt;Chrystus będzie sądził z uczynków miłości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów:&lt;br /&gt;„Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.&lt;br /&gt;Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: »Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata.&lt;br /&gt;Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;&lt;br /&gt;byłem spragniony, a daliście Mi pić;&lt;br /&gt;byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;&lt;br /&gt;byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;&lt;br /&gt;byłem chory, a odwiedziliście Mnie;&lt;br /&gt;byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie«.&lt;br /&gt;Wówczas zapytają sprawiedliwi: »Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?«.&lt;br /&gt;Król im odpowie: »Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili«.&lt;br /&gt;Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: »Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom.&lt;br /&gt;Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;&lt;br /&gt;byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;&lt;br /&gt;byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;&lt;br /&gt;byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;&lt;br /&gt;byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie«.&lt;br /&gt;Wówczas zapytają i ci: »Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?«.&lt;br /&gt;Wtedy odpowie im: »Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili«.&lt;br /&gt;I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-FHrLX14t-m8/TsatL-_KtBI/AAAAAAAAAFc/tknu45-NqaE/s1600/2011_11_20.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-FHrLX14t-m8/TsatL-_KtBI/AAAAAAAAAFc/tknu45-NqaE/s1600/2011_11_20.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Peregrynacja krzyża San Damiano - 2008 rok. Bazylika Fanciszkanów w Katowicach Panewnikach. (fot. © OFM)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;FONETYKA KRÓLESTWA BOŻEGO&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudne te dzisiejsze słowa. Przyznam na początek, że nie chodzi mi tylko o ich merytoryczną wartość i Jezusowe przesłanie. Okrutne „…liście”! Męczyłem się kiedyś, aby poprawnie je zaakcentować. Wszyscy lektorzy, wiedzą o czym piszę. Dobrego szafarza Słowa można poznać po dobrze odczytanym fragmencie, który akurat dzisiaj staje przed naszymi oczyma. To jednak początek męki! Nie tylko w samej formie trudność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczestniczymy w chwili sądu. Oto Jezus w otoczeniu nadwornych aniołów rozprawia się z tymi, którym dał tylko jedno przykazanie: Miłość! Wszystkie inne są, jak mówią niektórzy, deklinacją tego pierwszego. W zasadzie proste pytanie: Czy słowa wcieliłeś w czyny? Problem w tym, że nie będzie czasu na pytanie i odpowiedź. Jedno i drugie dokonuje się właśnie w tym czasie. Jezus, u końca naszych dni dokona tylko podsumowania. Jedni odziedziczą królestwo, inni mękę. Wszystko na wieki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostrzec w bliźnim Jezusa, pokochać go, pomóc, napoić – najprostsza droga do nieba. Potrafimy przecież pobudzić nasze serca do szumnej charytatywności. Oj, jacy wówczas jesteśmy dumni. „Przyjmij Chrystusową Ewangelię, której głosicielem się stałeś; wierz w to, co będziesz czytać, nauczaj tego, w co uwierzysz, i pełnij to, czego będziesz nauczać”. Słowa, które słyszy każdy z kandydatów do święceń w stopniu diakona, niech dotkną dziś nas wszystkich. Dajmy się rozpoznać współczesnemu światu nie tylko po pięknym czytaniu, długim rozważaniu Słowa, godnym sprawowaniu i uczestniczeniu w świętych obrzędach. Czyny pełne miłości, niech będą naszą codzienną radością, na drodze do obiecanego nam przez Jezusa Królestwa. Miejsca, gdzie nie znajdą się Ci, którzy tylko mówią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2260942807118563547?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2260942807118563547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/fonetyka-krolestwa-bozego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2260942807118563547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2260942807118563547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/fonetyka-krolestwa-bozego.html' title='FONETYKA KRÓLESTWA BOŻEGO'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-FHrLX14t-m8/TsatL-_KtBI/AAAAAAAAAFc/tknu45-NqaE/s72-c/2011_11_20.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-7504812077690889653</id><published>2011-11-13T00:01:00.000+01:00</published><updated>2011-11-14T19:29:50.502+01:00</updated><title type='text'>MAM (BOŻY) TALENT!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;XXXIII Niedziela zwykła -&amp;nbsp;13 listopada 2011 r.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 25, 14-30&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: red; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Przypowieść o talentach&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;„Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: »Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem«. Rzekł mu pan: »Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana«.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: »Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem«. Rzekł mu pan: »Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana«.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: »Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność«.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Odrzekł mu pan jego: »Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów«”.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dtIE6rP7sLI/Tr7Ebr8wSVI/AAAAAAAAAFU/fVB4gj7YncY/s1600/2011_11_13.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-dtIE6rP7sLI/Tr7Ebr8wSVI/AAAAAAAAAFU/fVB4gj7YncY/s1600/2011_11_13.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Figura św. Antoniego Padewskiego w Bazylice Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;﻿&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;MAM (BOŻY) TALENT!&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Zanim św. Antoni stał się patronem od rzeczy zgubionych, musiał stoczyć z sobą niezwykły bój. Obiecał, że jeśli Bóg ocali od śmierci bliską mu osobę, poświęci Mu swe życie na wyłączną służbę. Wydarzenie to, przedstawione m in. w filmie: „Historia św. Antoniego”, zakończyło się pomyślnie dla chorego. Również Padewczyk, choć początkowo z trudem, zdołał wynieść z tej historii bogactwo doświadczenia. Bóg wysłuchuje naszych próśb, a jeśli poparte są zdrową ofiarą, słowa ludzkiej modlitwy pomnożone zostaną do zaskakujących rozmiarów łaski.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Rozważając dzisiejszą ewangelię, przyzywam wstawiennictwa św. Antoniego. Modlę się za tych, którzy szukają swych talentów. Zagubili je lub uważają, że te które otrzymali są wybrakowane, a przez to niepotrzebne. Między wersetami spisanymi przez Ewangelistę Mateusza, coraz pełniej odczytuję słowa mojego „kierownika duchowego”. Mawia on, że Pan dał nam już wszystko. Problem tylko, abyśmy to w sobie odkryli. Talenty są zasypane przez grzech, zniewolenia, zaniedbanie i brak dostatecznej relacji w modlitwie. Nie pozostaje nic innego, jak tylko otworzyć się na dar, który w konsekwencji jest zadaniem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Odszukajmy więc to, czym Stwórca wykończył swoje dzieło. Z pasją znawców sztuki, podziwiajmy Boże detale, które umieścił w swojej świątyni – naszym ciele i naszej duszy. Ufam, a piszę te słowa w Centrum Młodzieżowo-Powołaniowym, że wielu z czytających te słowa zapragnie iść drogą św. Antoniego. Warto zaryzykować, kiedy tyle próśb w naszych sercach. Może Pan raczy wysłuchać Twoich próśb, jeśli oddasz Mu na 100 % swoje życie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Święty Antoni, patronie pogubionych - módl się za nami!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-7504812077690889653?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/7504812077690889653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/mam-bozy-talent.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7504812077690889653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7504812077690889653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/mam-bozy-talent.html' title='MAM (BOŻY) TALENT!'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dtIE6rP7sLI/Tr7Ebr8wSVI/AAAAAAAAAFU/fVB4gj7YncY/s72-c/2011_11_13.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4815692051713802998</id><published>2011-11-06T00:01:00.001+01:00</published><updated>2011-11-12T20:12:25.507+01:00</updated><title type='text'>POZORNIE MIŁE TOWARZYSTWO</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;XXXII Niedziela zwykła - 6 listopada 2011 r.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 25, 1–13&lt;br /&gt;Przypowieść o dziesięciu pannach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: &lt;br /&gt;„Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. &lt;br /&gt;Lecz o północy rozległo się wołanie: »Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie«. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: »Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną«. Odpowiedziały roztropne: »Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie«. &lt;br /&gt;Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: »Panie, panie, otwórz nam«. Lecz on odpowiedział: »Zaprawdę powiadam wam, nie znam was«. &lt;br /&gt;Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kU_ZyF5icDI/TrU6EJ0EjSI/AAAAAAAAAFM/0-IHz9oJ_cc/s1600/2011_11_06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-kU_ZyF5icDI/TrU6EJ0EjSI/AAAAAAAAAFM/0-IHz9oJ_cc/s1600/2011_11_06.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Adwentowy Dzień Skupienia w FCMP 2007 (fot. © OFM)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;POZORNIE MIŁE TOWARZYSTWO&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uśmiecham się przez ostatnie dni, wspominając mój wybuch zniecierpliwienia i ciekawości, którego dopuściłem się 2 listopada. W dniu, kiedy wspominaliśmy wszystkich zmarłych, podczas Mszy św. odczytałem fragment Ewangelii według św. Jana. Jezus zwraca się w nim do swoich uczniów mówiąc: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przybędę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem”. Zamykając lekcjonarz, wyrwało mi się: „Co Jezu robisz tam tak długo!? Co tak intensywnie przygotowujesz!?” &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsza Ewangelia stawia mnie w pozornie miłym towarzystwie. Siedzę pośród panien, które znużone oczekiwaniem na Oblubieńca – zasnęły. Ileż w końcu można czekać? Spotkałem już wiele osób, które z powagą na twarzy, żaliły się na Jezusa. Chore i starsze osoby w rozmowach podczas odwiedzin duszpasterskich wykazywały żywe zniecierpliwienie. „Kiedy Pan, zabierze mnie z tego świata?”. Poraża mnie za każdym razem powód, który bynajmniej nie jest ucieczką od trudów i cierpienia, dezercją od krzyża. „Chcę już Go zobaczyć!” – to parafraza słów, które śpiewamy w dzisiejszej Liturgii Słowa: „Ciebie, mój Boże, pragnie dusza moja”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterki Janowego opowiadania smacznie śpią, podobnie jak wszyscy ci, którzy uważają, że mają dużo czasu na nawrócenie. Pan przyjdzie nagle, bo jak mówi: „… nie znacie dnia ani godziny”. Zniecierpliwienie zmienione na znużenie, zakończy się ostatecznie zaskoczeniem. Oby w dniu Paruzji, nie wyrwało mi się: „Dlaczego tak szybko?!” lub charakterystyczne dla duchowych flegmatyków proste: „Już?!”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podsycajmy więc niecierpliwości i ciekawości, choćby niosły chwilową radość i uśmiech. Troszczmy się o oliwę wiary i łaski w naszych lampach. Może póki co, nie oświetlą drogi dla „spóźniającego się” Oblubieńca, ale staną się pasem startowym dla naszych bliskich, którzy posnęli w wierności Bogu, pobożnych praktykach i niebezpiecznie chrapią. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4815692051713802998?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4815692051713802998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/pozornie-mie-towarzystwo.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4815692051713802998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4815692051713802998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/11/pozornie-mie-towarzystwo.html' title='POZORNIE MIŁE TOWARZYSTWO'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-kU_ZyF5icDI/TrU6EJ0EjSI/AAAAAAAAAFM/0-IHz9oJ_cc/s72-c/2011_11_06.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5926777867699061462</id><published>2011-11-01T00:01:00.000+01:00</published><updated>2011-11-01T16:48:33.158+01:00</updated><title type='text'>WSZYSCY (KULTURALNI) ŚWIĘCI</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Uroczystość Wszystkich Świętych - 1 listopada 2011 r.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 5, 1-12a&lt;br /&gt;Osiem błogosławieństw&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: &lt;br /&gt;„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. &lt;br /&gt;Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. &lt;br /&gt;Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. &lt;br /&gt;Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. &lt;br /&gt;Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. &lt;br /&gt;Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. &lt;br /&gt;Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. &lt;br /&gt;Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. &lt;br /&gt;Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Y7IWyetvGIU/Tq0px34SgnI/AAAAAAAAAFE/mQsfKTN9qQE/s1600/2011_11_01.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Y7IWyetvGIU/Tq0px34SgnI/AAAAAAAAAFE/mQsfKTN9qQE/s1600/2011_11_01.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Kaplica w Domu Generalnym Sióstr Albertynek w Krakowie 2010. (fot. © irs)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;WSZYSCY (KULTURALNI) ŚWIĘCI&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy krok mądrego człowieka po cmentarnej ziemi jest kazaniem. Ziemia, w której leżą doczesne szczątki naszych bliskich, mówi: o kruchości i krótkości życia, o wartości cierpienia, które często poprzedziło ich odejście z tej ziemi, o tajemnicy śmierci, o bólu rozstania. Cmentarne krzyże wołają, iż tylko głupi widzą w tym znaku koniec. Wiszący na nich Jezus, pragnie przedrzeć się przez gwar „nadgrobowych” rozmów z pełnym nadziei orędziem: „Ja jestem Panem życia i śmierci”. Trzeba tylko otworzyć serce, aby usłyszeć jak otoczenie rozpalone niezliczonymi światłami zniczy i nadzieją płynącą ze Zmartwychwstania naszego Pana mówi kazanie o prostej świętości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół w dzisiejszą Uroczystość Wszystkich Świętych nie mówi o grobach, cmentarzach, żałobie i zniczach ukazuje nam jednak rzeszę ludzi, którzy stali się świętymi. Oni - umarli, Ci - którzy odeszli, wołają dziś do nas podmuchem listopadowego wiatru i ciepłem gorących wspomnień, że świętość nie polega na wielkich rzeczach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święci, to nie tylko Ci, którzy pozamykali się w klasztorach, ogolili sobie głowy na znak pokuty, jedli chleb popijając wodą… Świętość, to miłość objawiona w rzeczach małych, drobnych, wręcz nie zauważalnych. Świętość to bezwypadkowe zderzenie z szarą i trudną rzeczywistością. To radosne i wierne trwanie w tej rzeczywistości bez cienia znużenia i sylaby narzekania…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święci … to matka i ojciec z miłością pochyleni nad dzieckiem od poczęcia do jego śmierci… To ci rodzice, którzy rozmawiają z dzieckiem każdego dnia… Nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że chcą, bo kochają… Świętość, to dobry posiłek, to codzienna posługa w kuchni, to uśmiech życzliwości i dobroci dla innych. Nie dlatego, że muszę, ale dlatego, że chcę! Świętość, to odpowiedzialne i sumienne obsługiwanie klientów, to dobroć w biurze, to milczenie kiedy ogarnia cię zniecierpliwienie… Świętość, to wierne i ciche wypełnianie swoich obowiązków, to ciche, bez sensacji i rozgłosu trwanie w życiu naznaczonym Bożymi przykazaniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święci nie muszą mieć ukończonych studiów teologicznych, nie muszą robić żadnej kariery, nie muszą posiadać ogromnych talentów… Święci muszą jednak posiąść w stopniu doskonałym – kulturę codziennego życia. To ona decyduje o wielkości człowieka. Kultura słowa, które jednoczy a nie dzieli. Kultura ubierania, które nie drażni i nie prowokuje. Kultura dyskusji, rozmowy, zachowania… Świętość, to Boska kultura bycia, którą tu na ziemi może posiąść człowiek. Bo tylko człowiek o boskiej kulturze bycia może zamieszkać w domu Ojca niebieskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mamy osobnego serca od kochania drugiego od kulturalnego zachowania, od zachowywania przykazań, od życia w rodzinie, w pracy, w otoczeniu znajomych. Tym jednym sercem pragniemy przybliżać się do Boga, który kiedyś je zatrzyma, aby w chwili, której się nie domyślamy obdarzyć nas nagrodą. Od nas tylko zależy, czy zwieńczeniem naszego życia będzie aureola świętości czy wieczna ciemność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świętość jest w zasięgu naszych możliwości. O niej wołają dziś rzesze tych, którzy przed nami kulturalnym, chrześcijańskim życiem zbliżali się do Boga. Nie wolno nam zatem godzić się z własną małością, zadowalać się minimalistyczną etyką i powierzchowną religijnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy chcesz zostać świętym? Ruch należy do Ciebie. Ten ruch doskonale wykonali ludzie, których dzisiaj prosimy o wsparcie i których czcimy – WSZYSCY ŚWIĘCI. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy Święci – módlcie się za nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Oktawiusz/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5926777867699061462?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5926777867699061462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/uroczystosc-wszystkich-swietych-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5926777867699061462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5926777867699061462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/uroczystosc-wszystkich-swietych-1.html' title='WSZYSCY (KULTURALNI) ŚWIĘCI'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Y7IWyetvGIU/Tq0px34SgnI/AAAAAAAAAFE/mQsfKTN9qQE/s72-c/2011_11_01.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8156485456987634444</id><published>2011-10-30T00:01:00.001+02:00</published><updated>2011-11-01T16:49:54.959+01:00</updated><title type='text'>Jeden Nauczyciel, Jeden Ojciec, Jeden Mistrz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;XXXI Niedziela zwykła - 30 października 2011 r.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia - Mt 23, 1-12&lt;br /&gt;Obłuda faryzeuszów&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: &lt;br /&gt;„Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. &lt;br /&gt;Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. &lt;br /&gt;Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-J_dsswpJloM/Tqwnn7wAl7I/AAAAAAAAAEs/iA-KTIKcBNY/s1600/2011_10_30.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-J_dsswpJloM/Tqwnn7wAl7I/AAAAAAAAAEs/iA-KTIKcBNY/s1600/2011_10_30.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Spotkanie Młodych Taize w Poznaniu 2009. (fot. © irs)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jeden Nauczyciel, Jeden Ojciec, Jeden Mistrz&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mocnych słów używa dziś Jezus w odniesieniu to duchowych i religijnych przewodników ludu. Przestrzega ich samych oraz słuchajacych tych słów przed postawą obłudną. Obłuda, faryzeizm to postawa, która ukazuje, że pomiędzy słowami a życiem nie ma żadnego znaku równości. Że wszystko co sie czyni i mówi jest postawą jedynie na pokaz. Taką postawę krytykuje Jezus. I nam dziś również mówi, że jako Jego uczniowie, czy duchowni czy wierni, nie możemy być obłudnikami. Taka postawa wzbudza Boży gniew.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Jako uczniowie Chrystusa mamy stać się bardziej świadkami niż nauczycielami i mistrzami. Jako uczniowie Chrystusa czynimy wszystko ze względu na Niego samego a nie dla własnej chwały i próżności. Jednak Bóg zechciał aby Jego Słowa były przekazywane we wspólnocie Chrystusa przez tych, których wybrał do szczególnej służby. "Z ludu wzięci, dla ludu ustanowieni w sprawach odnoszących się do Boga". Skuteczność przekazywania Dobrej Nowiny osiągnie swój cel jeśli głosiciele Bożych praw sami będą ich przestrzegali i wprowadzali w życie. Nie jest to zadanie łatwe ale nic tak nie podtrzymuje w dążeniu do świetości jak przykład tych, którzy całym swoim życiem służa Bogu. Prawdą okazuje się tu powiedzenie ludowe: "Słowa pouczają, przykłady pociągają". Prośmy więc dziś Boga o to, abyśmy Słowo Boże wprowadzali w praktykę codziennego dnia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Św. Franiszek przestrzegał swoich braci: "Bracia, spoglądajmy na dobrego Pasterza, który dla zbawienia swych owiec wycierpiał mękę krzyżową. Owce Pana poszły za Nim w ucisku i prześladowaniu, wupokorzeniu i głodzie, w chorobie i doświadczeniu, i we wszystkich innych trudnościach; i w zamian za to otrzymały od Pana życie wieczne.&lt;br /&gt;Stąd wstyd dla nas, sług Bożych, że święci dokonywali wielkich dzieł, a my chcemy otrzymać chwałę i cześć, opowiadając o nich." Niech to będzie i dla nas zachęta do wiernego posłuszeństwa Bogu: jedynemu Nauczycielowi, naszemu Mistrzowi i najlepszemu Ojcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8156485456987634444?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8156485456987634444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/jeden-nauczyciel-jeden-ojciec-jeden.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8156485456987634444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8156485456987634444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/jeden-nauczyciel-jeden-ojciec-jeden.html' title='Jeden Nauczyciel, Jeden Ojciec, Jeden Mistrz'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-J_dsswpJloM/Tqwnn7wAl7I/AAAAAAAAAEs/iA-KTIKcBNY/s72-c/2011_10_30.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-3817500543846061355</id><published>2011-10-23T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T21:48:25.629+02:00</updated><title type='text'>Bezwzględna Miłość</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;XXX Niedziela Zwykła - 23 października 2011 r.&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia -&amp;nbsp;Mt 22, 34-40&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Największe przykazanie&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał wystawiając Go na próbę: "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?" &lt;br /&gt;On mu odpowiedział: "«Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem». To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: «Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego». Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy»".&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-woHGvLgn2Z0/TqHh6vwR8iI/AAAAAAAAAEk/Q89WvwnA1dM/s1600/2011_10_23.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-woHGvLgn2Z0/TqHh6vwR8iI/AAAAAAAAAEk/Q89WvwnA1dM/s1600/2011_10_23.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Na postoju w drodze do Galilei. (fot. © Lidia)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bezwzględna Miłość&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciągu naszego życia spotykamy się z ludźmi, których społeczeństwo okresla mianem "wielkich". Ogromnie się cieszymy, gdy możemy z takim człowiekiem się spotkać. Do takich ludzi z pewnością możemy włączyć wielką postać Kościoła, której wspomnienie liturgiczne przypadało wczoraj - Jana Pawła II. Ten "wielki papież" przełomu tysiącleci ukazał nam w prosty sposób jak słowa dzisiejszej Ewangelii wprowadzać w codzienność. Mówił, że miłość jest "początkiem wszelkiego dobrego dzieła". Od niej wszystko się zaczyna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłować Boga ponad wszystko a bliźniego ze względu na Boga to być człowiekim, który nigdy nie podepta ludzkiej godności drugiej osoby. O ile łatwiej jest nam powiedzieć, że Boga kochamy nad życie, o tyle z drugim człowiekiem już nie idzie nam tak prosto. Przyjrzymy się naszym ludzkim relacjom z bliskimi, przyjrzyjmy się naszym zachowaniom, które zaczynamy sobie wybierać o tyle, o ile stają się dla nas wygodne i prostsze. Umacniając sibie w miłości do Boga nie możemy pominąć człowieka, który także musi takiej miłości doświadczać z naszej strony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcemy doświadczać miłości i dobroci ze strony innych, to sami musimy taką miłość wlewać w nasze środowiska. Czym sami się dzielimy, to samo wróci do nas. Dzielmy się więc szacunkiem i miłością ,a sami je będziemy doświadczać na każdym kroku - nawet mimo pozornych trudności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-3817500543846061355?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/3817500543846061355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/bezwzgledna-miosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3817500543846061355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3817500543846061355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/bezwzgledna-miosc.html' title='Bezwzględna Miłość'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-woHGvLgn2Z0/TqHh6vwR8iI/AAAAAAAAAEk/Q89WvwnA1dM/s72-c/2011_10_23.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8632444970069864879</id><published>2011-10-16T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-10-16T15:02:08.180+02:00</updated><title type='text'>Oddajcie Bogu to, co do niego należy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;16 października 2011 r. - XXIX Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia - Mt 22, 15-21&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #444444; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Oddajcie cezarowi to, co cesarskie a Bogu to, co nalezy do Boga&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie. &lt;br /&gt;Posłali więc do Niego uczniów razemze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?”. &lt;br /&gt;Jezus przejrzał ich przewrotnośći rzekł: „Czemu Mnie kusicie, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową”. Przynieśli mu denara. &lt;br /&gt;On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”. &lt;br /&gt;Odpowiedzieli: „Cezara”. &lt;br /&gt;Wówczas rzekł do nich: „Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DCOFlZaYwv8/TpljGrE5xmI/AAAAAAAAAEc/nV781w7GGHo/s1600/2011_10_16.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-DCOFlZaYwv8/TpljGrE5xmI/AAAAAAAAAEc/nV781w7GGHo/s1600/2011_10_16.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Jerozolima - zdjęcie wykonane w jednej z kaplic Stacji Drogi Krzyżowej. (fot. ©  op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Oddajcie Bogu to, co do niego należy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kartach Ewangelii Jezus wielokrotnie wchodzi w polemikę z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie, którzy za każdym razem próbują Go podchwycić na jakimś słowie. Czynią to z tak wielką determinacją, że już przestają ukrywać prawdziwy cel owych podchodów. Ewangelista ukazuje to dziś prostymi słowami: "Jezus przejrzał ich przewrotność". Ta przewrotność ukazuje biedę adwersarzy Jezusa. Biedą, która staje zupełną pustką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie człowieka nabiera sensu jedynie wtedy, gdy zostanie wypełnione prawdziwą wartością. Prawdziwa wartość to ta, która ma odniesienie do wartości najwyższej i niezmiennej, a taką jest Bóg. Bóg wypełnia życie człowieka i nadaje mu sesns. Wybierając Boga nadajemy sesns swojemu istnieniu. Wybierając Boga wybieramy prawdziwe człowieczeństwa, które jest wolne od tego, co staje się próbą przechytrzenia samego Stwórcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybieranie drogi Bożej jest w gruncie rzeczy oddawaniem Bogu tego, co mu się należy. W tej tajemnicy, tajemnicy powołania, nie możemy walczyć z Bogiem. Bóg mówi prosto: "oddajcie Mi to, co do Mnie należy". Takie pełne oddanie się, swojego życia, swoich sił i talentów, jest tak naprawdę odnalezieniem samego siebie i własnej wartości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8632444970069864879?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8632444970069864879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/oddajcie-bogu-to-co-do-niego-nalezy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8632444970069864879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8632444970069864879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/oddajcie-bogu-to-co-do-niego-nalezy.html' title='Oddajcie Bogu to, co do niego należy'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-DCOFlZaYwv8/TpljGrE5xmI/AAAAAAAAAEc/nV781w7GGHo/s72-c/2011_10_16.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8773294466532831709</id><published>2011-10-09T00:01:00.001+02:00</published><updated>2011-10-09T00:05:47.190+02:00</updated><title type='text'>Odrzucone zaproszenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;9 października 2011 r. - XXVIII Niedziela zwykła&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia - Mt 22, 1-14&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Przypowieść o zaproszonych na ucztę&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: &lt;br /&gt;„Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. &lt;br /&gt;Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: «Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę». Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa; a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali. &lt;br /&gt;Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.Wtedy rzekł swoim sługom: «Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie». Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. &lt;br /&gt;Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: «Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?» Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: «Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». &lt;br /&gt;Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hvNyJHeCxZo/TpDGdJTKhFI/AAAAAAAAAEY/Thv5Gix7fFY/s1600/2011_10_09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-hvNyJHeCxZo/TpDGdJTKhFI/AAAAAAAAAEY/Thv5Gix7fFY/s1600/2011_10_09.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jerozolima - panorama Starego Miasta. (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Odrzucone zaproszenie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Królewska uczta wyprawiona dla zaproszonych gości jest wyrazem wielkiego daru, jaki król daje swojemu umiłowanemu synowi. Postanawia zaprosić na nią tych, którzy mieli wspólnie świętować, cieszyć się oraz mieli czuć się domownikami. Król okazuje zaproszonym gościom tyle dobra, że spokojnie mogą czuć się prawdziwymi domownikami. Być domownikiem to przede wszystkim czuć się jak u siebie, to mieć miejsce jedyne na świecie, do którego zawsze będziemy chętnie wracali. Być domownikiem to znaczy być umiłowanym i oczekiwanym, a nade wszystko być przyjętym z otwartymi ramionami nawet wtedy, gdy zrobimy jakieś głupstwo. Odrzucić takie zaproszenie to nic innego, jak odrzucić uczucie miłości i szacunku, to zranić gospodarza, który dla nas jest w stanie zrobić bardzo wiele. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg zaprasza nas do wspólnoty ze sobą ofiarując wszystko to, co ma najcenniejszego - samego Siebie. Dla nas staje się prawdziwym Ojcem, który zaprasza do przebywania z Sobą na wieki. Wśród codziennych naszych zajęć stajemy się tak pochłonięci samymi sobą, że zaproszenie Boga wydaje się nam niezbyt atrakcyjne. Z powodu płochej troski o majątek, który dziś jest a jutro może go nie być, bezczelnie odrzucamy wezwanie do poświęcenia Bogu swojego czasu, swojej uwagi a nadto i swojego życia. Przyjąć Boże zaproszenie to wejść w dom Boga, w dom który staje się także moim domem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjęcie zaproszenia Boga do szczególnego pójścia jego śladami w kapłaństwie czy życiu zakonnym jest całkowitym wejściem w DOM BOGA. Kapłani i osoby konsekrowane mają swoim świadectwem życia i postępowaniem ukazywać wartość Bożego zaproszenia, mają ludziom stworzyć prawdziwy dom, w którym każdy jest oczekiwany i przyjmowany. Czy jestem (czy jesteś) gotowy (gotowa) na to, aby stać się budowniczym takiego właśnie domu? Św. Franciszek u początku swej drogi nawrócenia usłyszał słowa Jezusa w kościółku św. Damiana: "Franciszku, idź i odbuduj mój dom, gdyż chyli się ku upadkowi". Czy chcesz być domownikiem, który dba o swój dom i zaproszonych gości? Czy raczej chcesz pozostać z boku i stać się zwykłym domokrążcą, któremu nigdy nie zależy na innych, lecz jedynie na tym, by innym wcisnąć zupełnie niepotrzebny bubel. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8773294466532831709?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8773294466532831709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/odrzucone-zaproszenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8773294466532831709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8773294466532831709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/odrzucone-zaproszenie.html' title='Odrzucone zaproszenie'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hvNyJHeCxZo/TpDGdJTKhFI/AAAAAAAAAEY/Thv5Gix7fFY/s72-c/2011_10_09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1126563782450060571</id><published>2011-10-04T00:01:00.001+02:00</published><updated>2011-10-09T00:06:43.602+02:00</updated><title type='text'>Świadek Bożej MIŁOŚCI</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;4 października 2011 r. – Uroczystość św. Franciszka z Asyżu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;em&gt;Ewangelia – &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Mt 11, 25-30&lt;br /&gt;Tajemnice królestwa objawione prostaczkom&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;Wtedy Jezus przemówił: „Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś tym, którzy są jak małe dzieci. Tak, Ojcze. Bo tak się Tobie spodobało. Mój Ojciec przekazał Mi wszystko i nikt nie zna Syna jak tylko Ojciec. Nikt nie zna też Ojca jak tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.&lt;br /&gt;Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście. Ja dam wam wytchnienie. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem łagodny i pokorny sercem. Znajdziecie ukojenie dla waszych dusz. Bo moje jarzmo jest łatwe do niesienia, a mój ciężar lekki”.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-i4pxVJzefJU/Tolwls1briI/AAAAAAAAAEU/K2hk2znN4QE/s1600/2011_10_04.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-i4pxVJzefJU/Tolwls1briI/AAAAAAAAAEU/K2hk2znN4QE/s1600/2011_10_04.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Figura św. Franciszka z Asyżu na dziedzińcu przed Klasztorem Franciszkanów w Dzielnicy Chrześcijańskiej Starego Miasta w Jerozolimie. (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Świadek Bożej MIŁOŚCI&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia dzisiejsza ma dwie wyraźne części. Pierwsza z nich dotyczy objawienia Ojca i Syna, natomiast kolejna jest wezwaniem skierowanym do utrudzonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontekst tego fragmentu Ewangelii jest dosyć jasny: Jezus po ostrych słowach krytyki skierowanych do tych wszystkich, którzy go nie przyjęli, teraz zwraca się  z wyrazami wdzięczności do grona ludzi, którzy otworzyli swoje uszy i serca na Dobrą Nowinę, którą On sam im przynosi. Wskazuje jednocześnie na swego Ojca, dzięki któremu Jezus może wypełnić swoją misję. To właśnie dzięki Ojcu wiele ludzi nie zatrzymuje się tylko i wyłącznie na swojej wiedzy i intelekcie, lecz z przyjmuje z pokorą i na serio Słowo Boga. Postawa otwartości, uniżenia, prostoty i wdzięczności sprawia, iż Słowo Boże po zasiewie będzie mogło kiełkować, wzrastać i wydawać plon obfity. Nie można dziś pominąć postaci Franciszka z Asyżu, który właśnie przyjął taką postawę wobec Słowa Bożego: słuchał z uwagą i pobożnością, traktował na serio i żył wiernie aż do swojego ostatniego dnia (Reguła i życie braci mniejszych polega na zachowywaniu Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa…).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wezwanie dla utrudzonych, które Jezus kieruje do swoich słuchaczy ma na celu zaproszenie do bliższej relacji z Nim oraz ukazanie swego serca jako przestrzeni bardzo bliskiej człowiekowi, w której można doświadczyć ukojenia, pocieszenia, pokoju, bliskości, wsparcia i odpoczynku. Wyrazy „ciężar” i „jarzmo” określają obowiązki wypływające z Prawa Bożego. Nie ma jednak taryfy ulgowej. Jest natomiast coś większego i piękniejszego: mianowicie MIŁOŚĆ. Ona pozwala człowiekowi na pełnię realizacji, na życie pełne różnorakich darów Bożych. Kto wybierze tę MIŁOŚĆ nie zawiedzie się i pomimo trudności będzie żył prawdziwą wolnością. Zrozumiałe staje się zatem rozpaczliwe wołanie Franciszka: „MIŁOŚĆ nie jest kochana!”. Wobec tej ogromnej tajemnicy zjednoczenia, którą  Biedaczyna przeżył  w relacji z Bogiem, Francesco staje się autentycznym i uniwersalnym świadkiem Bożej MIŁOŚCI. Warunkiem przyjęcia zaproszenia do tej niezwykłej przygody z MIŁOŚCIĄ jest to, o czym wcześniej wspominał Jezus: postawa pokory, otwartości, gotowości i  dziękczynienia. Nie zabraknie wtedy odpowiedzi ze strony Tego, który powołał nas do życia i do świętości, gdyż pokora i umniejszenie zaprowadzi nas do prawdy, do MIŁOSCI i do radości (nie tylko tej doskonałej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/smb/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1126563782450060571?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1126563782450060571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/swiadek-bozej-miosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1126563782450060571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1126563782450060571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/swiadek-bozej-miosci.html' title='Świadek Bożej MIŁOŚCI'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-i4pxVJzefJU/Tolwls1briI/AAAAAAAAAEU/K2hk2znN4QE/s72-c/2011_10_04.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2179503901884845990</id><published>2011-10-02T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-10-02T11:17:14.880+02:00</updated><title type='text'>Przypowieść o dzierżawcach winnicy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;2 października 2011 r. – XXVII Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia – Mt 21, 33-43&lt;br /&gt;Przypowieść o dzierżawcach winnicy&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej prasę, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: »Uszanują mojego syna«. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: »To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo«. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?”. Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”. Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: »Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach«. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam za brane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ePi2dFXCe7g/Tod4oh8ZAzI/AAAAAAAAAEQ/Uun2X5ZWpw8/s1600/2011_10_02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ePi2dFXCe7g/Tod4oh8ZAzI/AAAAAAAAAEQ/Uun2X5ZWpw8/s1600/2011_10_02.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Mar Saba – prawosławny klasztor leżący w dolinie Cedron, na Zachodnim Brzegu, na wschód od Betlejem. Założony został przez św. Sabę w roku 439 i jest jednym z najstarszych klasztorów na świecie. (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Oddać plon we właściwym czasie&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;To już trzecia ewangelia niedzielna z rzędu, która przywołuje obraz winnicy i jej pracowników. Przedstawia też obraz Bożego Gospodarza, którego cechuje przede wszystkim sprawiedliwość. Jest to cecha, której uczymy się przez całe życie. Mierzi nas czyjeś postępowanie, jeśli obiektywnie ocenimy je jako niesprawiedliwe. W innym miejscu Jezus mówi: „po owocach ich poznacie”. To właśnie „wydane owoce” ukazują, w jaki sposób spełniamy swoje powołanie. Czy mamy świadomość, że to, do czego jesteśmy wezwani jest nam tylko dane na pewien czas? Czy niejednokrotnie próbujemy zawładnąć powierzonym nam czasem i darami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Winnicą daną nam przez Boga jest nasze życie. Starania jakie czynimy w naszej winnicy powinny przynosić owoce w postaci wiary i czynów z niej wypływających. Wiara nigdy nie jest gotowym produktem, ale wymaga od nas stałości i pieczołowitości. Wiara jest łaską daną nam na chrzcie świętym i od naszych starań o nią zależy, na ile i jakie wyda ona owoce. Czas ofiarowany nam przez Boga pomaga nam ze starannością zadbać o plon naszego życia. Może się zdarzyć tak, że prześpimy ten czas i owoce będą marne lub nie będzie ich wcale. Niejednokrotnie marnujemy ten czas skupiając się na pozornym zysku, który dziś jest, a jutro już może go nie być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie szukajmy w swoim życiu jedynie tego, co nam się wydaję, że nam się należy. Nie traćmy czasu na walkę o posiadanie rzeczy przemijających. Pielęgnujmy więc naszą winnicę – życie – upiększając ją łaską Bożą i cieszmy się jej plonami – wiarą, która nigdy nie zawodzi i która sprawia, że jesteśmy prawdziwymi spadkobiercami Królestwa Bożego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2179503901884845990?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2179503901884845990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/przypowiesc-o-dzierzawcach-winnicy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2179503901884845990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2179503901884845990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/10/przypowiesc-o-dzierzawcach-winnicy.html' title='Przypowieść o dzierżawcach winnicy'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ePi2dFXCe7g/Tod4oh8ZAzI/AAAAAAAAAEQ/Uun2X5ZWpw8/s72-c/2011_10_02.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-7607791570960506320</id><published>2011-09-25T00:01:00.007+02:00</published><updated>2011-10-01T22:44:06.390+02:00</updated><title type='text'>Wola Ojca</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;25 września 2011 r. – XXVI Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia – Mt 21,28-32&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Przypowieść o dwóch synach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: »Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy«. Ten odpowiedział: »Idę, Panie«, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: »Nie chcę«. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?”. &lt;br /&gt;Mówią Mu: „Ten drugi”. Wtedy Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P4GPADYeWvE/Tn5UWEm8U-I/AAAAAAAAAEM/JXBoYSfLNqI/s1600/2011_09_26.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-P4GPADYeWvE/Tn5UWEm8U-I/AAAAAAAAAEM/JXBoYSfLNqI/s1600/2011_09_26.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Kafarnaum. (fot. ©  op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Wola Ojca&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwny jest człowiek w swoim myśleniu. Czasem dziwny jest człowiek w swoich decyzjach. Niejednokrotnie decyzja jednego człowieka zaskakuje drugiego. A i my sami dziwimy się sobie, gdy powiemy coś bez zastanowienia. Następuje nagle chwila, gdy zaczynamy myśleć nad wypowiedzianymi słowami i dochodzimy do wniosku, że nie to chcieliśmy powiedzieć. Raz wypowiedziane słowa bardzo trudno jest odwołać. Cóż możemy zrobić? Możemy jedynie pokazać swoimi czynami, że jednak chcemy czynić tak, jak naprawdę czujemy, a nie tylko tak, jak jedynie mówimy. Słowo zawsze musi iść w parze z czynem w myśl zasady św. Pawła: „nie tylko słowem i językiem, ale czynem i prawdą”. W ten sposób jesteśmy autentyczni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nas chciałby decydować o sobie. Nie lubimy nakazów, zakazów, przepisów, recept na życie naszych „dobrych” znajomych. Wydaje nam się, że sprzeciw wobec woli innych jest wyrazem naszej niezależności. Jest to jednak złudne uczucie bo tak naprawdę zamyka nas na wiele dobra, które przez spełnienie „woli Ojca” mogłoby zaistnieć wokół nas. I mamy wyrzuty sumienia… uczucie niespełnionego dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg daje człowiekowi swoją propozycję. Przekazuje ją w sposób wolny i jasny. Taka też ma być odpowiedź człowieka. W szczególny sposób stykamy się z nią wtedy, gdy powołuje człowieka do swojej wyłącznej służby – do pracy w swojej winnicy. tu nasza odpowiedź musi być jednoznaczna. W tej rzeczywistości nie ma miejsca na rozbieżności pomiędzy słowem i czynem. Potrzeba dziś młodemu człowiekowi odwagi to powiedzenia Bogu „TAK”, które wynika także z tego, co myśli i jak czuje. Takie powołanie staje się autentycznym wypełnieniem woli Ojca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-7607791570960506320?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/7607791570960506320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/wola-ojca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7607791570960506320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7607791570960506320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/wola-ojca.html' title='Wola Ojca'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-P4GPADYeWvE/Tn5UWEm8U-I/AAAAAAAAAEM/JXBoYSfLNqI/s72-c/2011_09_26.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-6104434688882939082</id><published>2011-09-18T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-09-18T20:05:21.079+02:00</updated><title type='text'>Sprawiedliwość Dobrego Gospodarza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;18 września 2011 r. – XXV Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia - Mt 20, 1-16a&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Robotnicy winnicy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;„Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych! Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.”&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-770W_h91wTg/TnRLEs0T2HI/AAAAAAAAAEI/dpNN42d1Hp4/s1600/2011_09_18.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-770W_h91wTg/TnRLEs0T2HI/AAAAAAAAAEI/dpNN42d1Hp4/s1600/2011_09_18.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Widok z Góry Tabor w stronę biblijnego miasteczka Naim na dzisiejsze pola i uprawy. (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Sprawiedliwość Dobrego Gospodarza&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy dobry gospodarz z wielką uwagą dba o swój dobytek. Stara się bardzo, aby nic się nie zmarnowało. Jeśli jest pracodawcą dba również o to, aby każdy z uwagą i starannością wykonywał powierzone sobie obowiązki. Słuszne jest chyba popularne powiedzenie, że „pańskie oko konia tuczy”. Nic zatem, co jest własnością gospodarza, nie może zginąć, zepsuć się lub zmarnować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg jest gospodarzem wszystkiego. Do niego wszystko należy i z największą starannością dba o swój „majątek”. Nasze życie również należy do Boga. Przez Gospodarza wszystkiego jesteśmy powołani do tego, abyśmy powierzonym sobie Jego majątkiem dobrze gospodarowali. Jedyną nagrodą dla każdego z nas jest sprawiedliwa zapłata w jednakowej wysokości – świętość. Nie ma ludzi mniej świętych i bardziej świętych, gdyż świętość jest niczym innym jak życiem pełnym Boga. Święty to ten, kto jest wypełniony Bożym szczęściem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg – Dobry Gospodarz – sprawiedliwie płaci za dobrze wykonane zadanie. Sprawiedliwość Boża jest inna od jej ludzkiego rozumienia. My chcielibyśmy sprawiedliwie podzielić wszystko, a więc dać więcej temu, kto jest bardziej godny zapłaty, a reszta się nie liczy. Sprawiedliwość Boga polega na tym, że Bóg każdemu daje według tego, co mu się słusznie należy. To nas dziwi? Denerwuje? Może zamiast poirytowania, szemrania, plotkowania o Gospodarzu „że niesprawiedliwy”, wzięlibyśmy się do gorliwej roboty w Bożej winnicy nie martwiąc się o wysokość zapłaty, a jedynie o to czy w ogóle na nią zasłużymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-6104434688882939082?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/6104434688882939082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/sprawiedliwosc-dobrego-gospodarza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6104434688882939082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6104434688882939082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/sprawiedliwosc-dobrego-gospodarza.html' title='Sprawiedliwość Dobrego Gospodarza'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-770W_h91wTg/TnRLEs0T2HI/AAAAAAAAAEI/dpNN42d1Hp4/s72-c/2011_09_18.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5949235271659468904</id><published>2011-09-17T00:01:00.005+02:00</published><updated>2011-09-17T09:09:27.174+02:00</updated><title type='text'>Stracić aby zyskać</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;17 września 2011 r. – Święto Stygmatów Świętego Ojca Naszego Franciszka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Ewangelia – Łk 9, 23-26&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Trebuchet MS;"&gt;Warunki naśladowania Jezusa&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w swojej chwale oraz w chwale Ojca i świętych aniołów."&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-44xRs95-e5c/TnRE_EBClUI/AAAAAAAAAD8/_lvI5QeZljM/s1600/2011_09_17.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-44xRs95-e5c/TnRE_EBClUI/AAAAAAAAAD8/_lvI5QeZljM/s1600/2011_09_17.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Stygmaty św. Franciszka z Asyżu. Fresk w franciszkańskim kościele w Koszarawie (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Stracić aby zyskać&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Po czterdziestodniowym poście i wytrwałej modlitwie św. Franciszka na górze Alwernia Bóg okazał naszemu Świętemu Ojcu czego od niego pragnie. To pragnienie Boga odcisnęło na ciele św. Franciszka święte znaki, zwane stygmatami. Dziś gdy rozważamy tajemnicę stygmatów św. Franciszka zadajemy sobie pytanie o to, czy nas byłoby stać na oddanie własnego ciała i życia na świadectwo dla Boga. Czy mamy w sobie tyle wiary, aby Bóg mógł przez nas dawać znak światu, że ciągle jest obecny w naszym świecie, że chce być obecny w życiu każdego człowieka?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powołanie człowieka do życia franciszkańskiego i klariańskiego ma być takim właśnie znakiem dla świata. Znakiem sprzeciwu wobec negacji Boga. Dla wielu pokoleń braci mniejszych i sióstr klarysek było to zadanie nadrzędne i jedyne w decyzji ich życia. Dziś coraz bardziej brakuje młodych ludzi, którzy odważą się stracić wszystko dla Boga, aby zyskać o wiele więcej. Co jest tego powodem? Być może to, że dziś szukamy bardziej siebie niż Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5949235271659468904?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5949235271659468904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/stracic-aby-zyskac.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5949235271659468904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5949235271659468904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/stracic-aby-zyskac.html' title='Stracić aby zyskać'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-44xRs95-e5c/TnRE_EBClUI/AAAAAAAAAD8/_lvI5QeZljM/s72-c/2011_09_17.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-593926436469383275</id><published>2011-09-11T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-09-16T14:05:43.297+02:00</updated><title type='text'>Przebaczenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;11 września 2011 - XXIV Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;E&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;WANGELIA - Mt 18,21–35&lt;br /&gt;Przypowieść o nielitościwym dłużniku&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczać, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”. Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.&lt;br /&gt;Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: »Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam«. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił goi dług mu darował.&lt;br /&gt;Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: »Oddaj, coś winien«. Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: »Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie«. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.&lt;br /&gt;Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: »Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swym współsługa, jak ja ulitowałem się nad tobą?«. I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-akRreV6kR0Y/TmnuoteRPhI/AAAAAAAAAD4/gwQF1j3x7MQ/s1600/2011_09_11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-akRreV6kR0Y/TmnuoteRPhI/AAAAAAAAAD4/gwQF1j3x7MQ/s1600/2011_09_11.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span class="st"&gt;Tekst modlitwy "Ojcze nasz" po polsku w kościele Pater noster w Jerozolimie. &lt;/span&gt;(fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;﻿&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przebaczenie.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwie ewangeliczna postawa nie może ograniczać się w matematycznych rachunkach i wyliczeniach. Na pytanie Piotra &lt;em&gt;„Ile razy mam przebaczać, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie?”&lt;/em&gt; prawidłowa odpowiedź brzmi: &lt;em&gt;„nieskończenie wiele”&lt;/em&gt; czyli &lt;em&gt;„zawsze”&lt;/em&gt;. Taka jest ta Boża matematyka.&lt;br /&gt;Wiemy jednak, że w życiu codziennym, w obliczu różnych doświadczeń, zła i cierpienia wcale nie jest tak łatwo o tym pamiętać, a co dopiero według tej zasady postępować. Często stosowana jest przez nas inna biblijna arytmetyka: &lt;em&gt;„oko za oko, ząb za ząb”&lt;/em&gt;. Do zła, dokładamy kolejne zło, nieraz większe i straszniejsze. Na krótką metę wydaje się nam, że załatwiliśmy sprawę. Jednak jest to tylko złudzenie. Bowiem w ten sposób rozkręca się dopiero błędne koło zła i nienawiści. &lt;em&gt;„Złość i gniew są obrzydliwościami. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana” (Syr 27, 30n)&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;Modlimy się do &lt;em&gt;"Ojca naszego, który jest w Niebie"&lt;/em&gt;, słowami &lt;em&gt;„i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”&lt;/em&gt;. Miarą przebaczenia naszych win u Boga, jest nasze przebaczenie względem tych, którzy zawinili względem nas.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"Poznajemy Twoją miłość ojcowską, gdy kruszysz twarde ludzkie serca, i w świecie rozdartym przez walki i niezgodę czynisz człowieka gotowym do pojednania. Ty mocą Ducha działasz w głębiach serca, aby nieprzyjaciele szukali zgody, w przeciwnicy podali sobie rękę i ludy doszły do jedności. Twój dar, Ojcze, sprawia, że szczere szukanie pokoju gasi spory, miłość zwycięża nienawiść, a pragnienie zemsty ustaje przez przebaczenie" (2 Modlitwa Eucharystyczna o Tajemnicy Pojednania).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;To jest prawdziwa recepta na to, aby leczyć siniaki i razy zadane przez bliźniego, a nie je wciąż rozdrapywać i zakażać jadem zła.&lt;br /&gt;Niech nasza postawa względem tych, którzy wykroczyli względem nas będzie jak króla, a nie niegodziwego sługi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/op/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-593926436469383275?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/593926436469383275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/przebaczenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/593926436469383275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/593926436469383275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/przebaczenie.html' title='Przebaczenie'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-akRreV6kR0Y/TmnuoteRPhI/AAAAAAAAAD4/gwQF1j3x7MQ/s72-c/2011_09_11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-419753120226277092</id><published>2011-09-04T00:01:00.003+02:00</published><updated>2011-09-07T11:56:23.812+02:00</updated><title type='text'>Upomnienie brata</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;4 września 2011 r. – XXIII Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 18,15–20&lt;br /&gt;Upomnienie braterskie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów:&lt;br /&gt;„Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków opierała się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.&lt;br /&gt;Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.&lt;br /&gt;Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5gN1FzWwWl4/Tmc_nwuxiCI/AAAAAAAAAD0/6K6IN-95KX0/s1600/2011_09_04.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-5gN1FzWwWl4/Tmc_nwuxiCI/AAAAAAAAAD0/6K6IN-95KX0/s1600/2011_09_04.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Św. Jerzy walczący ze smokiem - płaskorzeźba na jednym z domów w Betlejem (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Upomnienie brata&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Uczeń Jezusa nie może być obojętny na grzech - swój i bliźniego.&lt;br /&gt;Otrzymujemy jasne wskazania, jak reagować na grzech brata. Ta reakcja to nic innego, jak uczynek miłosierdzia względem duszy bliźniego.&lt;br /&gt;Trudne jest upomnienie brata. Jeszcze trudniejsze jest przyjęcie upomnienia. Obie sytuacje wymagają dojrzałości i właściwego zrozumienia takiej postawy.&lt;br /&gt;Upomnienie kosztuje, nieraz bardzo dużo. Jan Chrzciciel przypłacił je męczeńską śmiercią. Sam Jezus też nie jeden raz upominał i ganił, co także i Jemu przysporzyło wielu wrogów. My sami upominając, często stajemy się celem agresji.&lt;br /&gt;Natomiast gdy nas upominają, bywa, że nasza duma i pycha, nie pozwalają na przyznanie się przed samym sobą i przed innymi do tego, że źle postąpiliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt nie lubi upomnienia. Bycia upominanym i upominającym. I dlatego tak łatwo dyspensujemy się z tego obowiązku. Co mnie to obchodzi, to jego sprawa, jest dorosły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzech pojedynczego człowieka dotyka całą wspólnotę. Uporczywe trwanie w grzechu, może stać się także powodem wykluczenia człowieka ze wspólnoty Kościoła: „niech ci będzie jak poganin i celnik”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upominając bliźniego, wskazując palcem na jego grzech, zawsze pamiętać musimy, że pozostałe palce wskazują na nas. Uczy nas to tego, że wskazując na źdźbło w oku mego brata, powinienem najpierw dostrzec belkę we własnym oku. Czy walcząc ze złem u bliźniego, czasami nie jestem sam tak zaślepiony, że nie widzę własnego grzechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każde nasze upominanie musi być przeniknięte miłością, a nie sposobem wyrównania rachunków czy wywyższania się nad innymi. Miłością, która stawia przed nami wymagania, ale która także daje nadzieję na dobro i na jego piękne owoce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/op/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-419753120226277092?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/419753120226277092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/upomnienie-brata.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/419753120226277092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/419753120226277092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/09/upomnienie-brata.html' title='Upomnienie brata'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-5gN1FzWwWl4/Tmc_nwuxiCI/AAAAAAAAAD0/6K6IN-95KX0/s72-c/2011_09_04.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2515135908723730601</id><published>2011-08-28T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-28T00:20:37.171+02:00</updated><title type='text'>Droga</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;28 sierpnia 2011 r. – XXII Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 16,21-27 &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie.&lt;br /&gt;A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie».&lt;br /&gt;Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie».&lt;br /&gt;Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?&lt;br /&gt;Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;﻿﻿&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8KvDCRVqEok/Tlex5bjnM5I/AAAAAAAAADo/it5XO9MSRKc/s1600/2011_08_28.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-8KvDCRVqEok/Tlex5bjnM5I/AAAAAAAAADo/it5XO9MSRKc/s1600/2011_08_28.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Droga do Jerozolimy (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;strong&gt;Droga&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twarda, męska rozmowa pomiędzy Piotrem i Jezusem. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego tonu wypowiedzi Jezusa.&lt;br /&gt;Słowo Boże musi niekiedy twardo zabrzmieć w naszych uszach, aby mogło dotrzeć do rozumu i serca. Musi niekiedy sprowadzić nas na ziemię abyśmy mogli dostać się do Nieba.&lt;br /&gt;Sprawy ludzkie nie mogą nam zasłaniać spraw Bożych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś niestety pochłoniętym i zabieganym ludziom coraz trudniej zachować właściwe proporcje i hierarchię wartości.&lt;br /&gt;Popatrzmy chociażby na sposób w jaki przeżywamy Dzień Pański – Niedzielę. Kiedyś wołaliśmy aby niedziela była „Boża i nasza”, a dziś niechaj jest już tylko nasza.&lt;br /&gt;W ilu to jeszcze rodzinach pielęgnuje się wspólne, rodzinne pójście do kościoła na Mszę świętą, nie zapominając przy tym o odświętnym ubiorze i schludnym wyglądzie?&lt;br /&gt;W ilu to rodzinach pielęgnuje się niedzielny obiad, przy wspólnym stole?&lt;br /&gt;W ilu to rodzinach pielęgnuje się wspólny spacer, wyjazd, odwiedziny krewnych czy znajomych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rytuał Dnia Słońca (jak to jest ten dzień w innych językach nazywany) dzisiejszych czasów to niedzielne zakupy, z obiadem też rożnie jest, a pozostały czas to siedzenie przez komputerem czy telewizorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czy koniecznie w niedzielę trzeba kosić trawniki, ciąć drewno na opał, naprawiać dachy, czy wylewać beton na fundamenty? To nie są przykłady wymyślone, tak – niestety, przeżywają niedzielę nasi „goście”, którzy przyjeżdżają na weekend, na swoje działki, do swoich domów letniskowych w naszej turystycznej miejscowości, aby „odpocząć” po całym tygodniu pracy… Czy mamy tu do czynienia z ludźmi niewierzącymi i nieochrzczonymi? Nawet gdyby, to zwykła ludzka kultura, uczy nas, aby szanować zwyczaje ludzi wśród których jest się gościem, a nie gorszyć ich i prowokować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przychodzą mi tutaj na myśl słowa Psalmu 127:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jeżeli domu Pan nie zbuduje,&lt;br /&gt;na próżno się trudzą, którzy go wznoszą.&lt;br /&gt;Jeżeli miasta Pan nie strzeże,&lt;br /&gt;daremnie czuwają straże.&lt;br /&gt;Daremne jest wasze wstawanie przed świtem&lt;br /&gt;i przesiadywanie do późna w nocy.&lt;br /&gt;Chleb spożywacie zapracowany ciężko,&lt;br /&gt;a Pan i we śnie darzy swych umiłowanych.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszym świecie sprawy Boże przegrywają ze sprawami ludzkimi. Ludzie nie tylko usuwają Boga ze swojego życia, ale nawet nie chcą go w przestrzeni w której żyją. W imię pseudo wolności, tolerancji i poprawności politycznej usuwa się Jego znaki i symbole.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nie mówi się z Jezusem „idź precz szatanie”, ale wprost się go zaprasza. Tak sprzedajemy swoja duszę. Nie wybieramy drogi krzyża, ale przybijajmy do tego krzyża Jezusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/op/&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2515135908723730601?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2515135908723730601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2515135908723730601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2515135908723730601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/blog-post.html' title='Droga'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8KvDCRVqEok/Tlex5bjnM5I/AAAAAAAAADo/it5XO9MSRKc/s72-c/2011_08_28.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1461575033977855329</id><published>2011-08-21T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-21T12:10:44.909+02:00</updated><title type='text'>Święty od kluczy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;21 sierpnia 2011 r. – XXI Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 16,13–20 &lt;br /&gt;Tobie dam klucze królestwa niebieskiego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?”. A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego”. &lt;br /&gt;Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Wtedy przykazał uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xcTnBkJHhV4/Tk9ytcffz6I/AAAAAAAAADk/cFi9wVRFmSM/s1600/2011_08_21.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-xcTnBkJHhV4/Tk9ytcffz6I/AAAAAAAAADk/cFi9wVRFmSM/s1600/2011_08_21.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Kafarnaum - figura św. Piotra (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Święty od kluczy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla różnych spraw naszego życia zawsze szukamy właściwego ich rozwiązania. Szukamy niejako właściwego klucza, aby otworzyć właściwą bramę, za którą znajdziemy interesujące nas rozwiązanie. Ile problemów i spraw, tyle też pojawia się konkretnych dróg ich rozwiązania. Także Chrystus w dzisiejszej Ewangelii stawia uczniów przed nie lada dylematem, stawiając pytanie: „za kogo mnie ludzie uważają?” Pytanie jedno, odpowiedzi wiele. Bo ilu ludzi, tyle opinii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu należy sobie stanowczo powiedzieć, że w swoich poszukiwaniach właściwej odpowiedzi nie możemy się opierać na zdaniu innych, gdyż mogą one być błędne. W poszukiwaniu właściwej drogi musimy się opierać na osobistym doświadczeniu wiary. Wiary, która nie jest ludzkim wymysłem, ani ludzką opinią, lecz jest darem Boga przez niego objawionym. Tylko taka odpowiedź dana na jej podstawie jest gwarancją odnalezienia właściwej bramy, poza którą nie będziemy już musieli szukać innych dróg, innych bram, innych kluczy. Pokusą dla wielu ludzi jest zawsze znaleźć sobie właściwą drogę, która będzie nam dawała takie odpowiedzi, które chcemy usłyszeć. W rzeczywistości jednak tacy ludzie żyją w iluzji, w stworzonym przez siebie świecie, gdzie wiara staje się środkiem do zawładnięcia zdaniem innych, do pozbawienia innych własnego zdania i myśli, do całkowitego podporządkowania drugiego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiara w boskość Jezusa wyznana dziś przez Piotra jest wiarą daną od Boga. Wiarą, która wyzwala i pozwala pozostać wolnym w myśleniu, pozwala odkryć w sobie właściwy obraz człowieczeństwa. Wiarą, na której Chrystus buduje wspólnotę Kościoła, którego „bramy piekielne nie przemogą”. Można więc dziś powiedzieć, że wiara jest gwarancją trwałości Kościoła. Św. Piotr – i każdy jego prawowity następca – jest tym, który trzyma klucze do właściwej bramy – Bramy Życia. Jedynie więc posłuszeństwo wynikające z wiary jest nam w stanie dać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Nie szukajmy więc kluczy, które otwierają nic nie znaczące bramki, ale słuchajmy Świętego od Kluczy naszych czasów – Benedykta XVI, a z pewnością znajdziemy to, czego tak naprawdę z wiarą szukamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1461575033977855329?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1461575033977855329/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/swiety-od-kluczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1461575033977855329'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1461575033977855329'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/swiety-od-kluczy.html' title='Święty od kluczy'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-xcTnBkJHhV4/Tk9ytcffz6I/AAAAAAAAADk/cFi9wVRFmSM/s72-c/2011_08_21.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2077145690225563165</id><published>2011-08-15T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-20T10:41:18.815+02:00</updated><title type='text'>Nie wszystko od nas zależy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;15 sierpnia 2011 r. – Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Łk 1,39-56 &lt;br /&gt;Bóg wywyższa pokornych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Wtedy Maryja rzekła:&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;Wielbi dusza moja Pana, &lt;br /&gt;i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. &lt;br /&gt;Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. &lt;br /&gt;Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą &lt;br /&gt;wszystkie pokolenia. &lt;br /&gt;Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. &lt;br /&gt;Święte jest imię Jego. &lt;br /&gt;A Jego miłosierdzie na pokolenia i pokolenia &lt;br /&gt;Nad tymi, którzy się Go boją. &lt;br /&gt;Okazał moc swego ramienia, &lt;br /&gt;rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. &lt;br /&gt;Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. &lt;br /&gt;Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. &lt;br /&gt;Ujął się za swoim sługą, Izraelem, &lt;br /&gt;pomny na swe miłosierdzie. &lt;br /&gt;Jak obiecał naszym ojcom &lt;br /&gt;Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-30Wa0zhMR5Q/Tkf0Y8HUWBI/AAAAAAAAADg/i64jcNIajhs/s1600/2011_08_15.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-30Wa0zhMR5Q/Tkf0Y8HUWBI/AAAAAAAAADg/i64jcNIajhs/s1600/2011_08_15.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span class="mw-headline" id="Sanktuarium_Nawiedzenia_.C5.9Bw._El.C5.BCbiety"&gt;Ain Karem. Sanktuarium Nawiedzenia św. Elżbiety.&lt;/span&gt;&lt;span class="editsection"&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp; Majolikowa tablica, umieszczonymi na murze wokół dziedzińca, z polskim tekstem hymnu Magnificat&lt;small&gt;&lt;sup class="reference" id="cite_ref-17"&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ain_Karem#cite_note-17"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt;&lt;/small&gt;. (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;strong&gt;„Nie wszystko od nas zależy”&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;(ks. Jan Twardowski, Nie wiadomo komu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;daj się modlić nie wiedząc za kogo i o co&lt;br /&gt;bo Ty wiesz najlepiej czego nam potrzeba&lt;br /&gt;kto ma dzisiaj wyzdrowieć&lt;br /&gt;a kogo ma stuknąć śmierć&lt;br /&gt;lub inaczej piorun sympatyczny&lt;br /&gt;komu zabrać masz urząd by przywrócić rozum&lt;br /&gt;droga nie zna swej drogi&lt;br /&gt;kwiat o sobie nie wie&lt;br /&gt;słowik nie narzeka że nie sypia nocą&lt;br /&gt;gęś się nawet nie dziwi że ma oczy z boku&lt;br /&gt;stara małpa nie zgadnie czemu nie siwieje&lt;br /&gt;święty śnieg bo spada nie wiadomo komu&lt;br /&gt;święte to co przychodzi wciąż wbrew naszej woli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Nawet sobie nie wyobrażamy co nas czeka po drugiej stronie. Więcej, nie wyobrażamy sobie nawet tego, co czeka nas jeszcze tu na ziemi. Nawet najśmielsze oczekiwania nie są w stanie uspokoić naszego lęku przed przyszłością. I dlatego „troszczymy się i zabiegamy o wiele”, gonimy za wielkością, wykształceniem, pracą, pieniędzmi i szczęściem. Tak się o to troszczymy, że powoli zaczynamy myśleć, że to od nas samych wszystko zależy na tym świecie. W tym wszystkim zapominamy o Bogu. Zapominamy o tym, że ma On plan dla naszego życia. Plan najlepszy. Nie ma lepszego. I dziwimy się gdy Bóg przewraca plany naszego życia i wchodzi ze swoją propozycją z całą siłą. Nie jest to jednak taki przymus, gdzie nie możemy już powiedzieć ani słowa. Ten „Boży przymus” to najlepsza dla nas propozycja. Propozycja, którą tylko głupiec może odrzucić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy dziś oddajemy cześć Maryi Wniebowziętej możemy zetknąć się z różnymi teoriami na temat Bożego wybraństwa Maryi. Lub też snujemy teorię w stylu: „Co by było gdyby Maryja powiedziała: Nie”. Zupełnie pomijamy fakt, że Maryja z całą świadomością zgodziła się na Bożą propozycję. Przyjęła też wszystkie skutki i konsekwencje swojej decyzji. Skutkiem całkowitej zgody Maryi nie mogło być nic innego jak całkowite zjednoczenie się z Bogiem, duszą i ciałem. Mamy zatem w Maryi świetlany przykład całkowitego powierzenia się Bogu, co dla nas jest dziś gwarancją, że wspólnie będziemy przebywać w niebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie decydujemy o tym, czy Bóg nas odkupił przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, czy też nie. Decydować możemy jedynie o naszym zbawieniu, bo to wymaga od nas przyjęcia Bożej propozycji. To, i tylko to, jedynie od nas zależy. Nie dziwmy się zatem, że Bóg chce mieć nas u siebie w niebie. Dziwmy się temu, że tak wielu ludzi tę propozycję odrzuca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2077145690225563165?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2077145690225563165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/nie-wszystko-od-nas-zalezy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2077145690225563165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2077145690225563165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/nie-wszystko-od-nas-zalezy.html' title='Nie wszystko od nas zależy'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-30Wa0zhMR5Q/Tkf0Y8HUWBI/AAAAAAAAADg/i64jcNIajhs/s72-c/2011_08_15.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8484992395680241949</id><published>2011-08-14T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-14T17:47:31.840+02:00</updated><title type='text'>Niewierzący wierzący</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;14 sierpnia 2011 r. – XX Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EWANGELIA - Mt 15, 21–28 &lt;br /&gt;Wiara niewiasty kananejskiej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jezus podążył w strony Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: „Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha”. Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to zbliżyli się do Niego uczniowie i prosili: „Odpraw ją, bo krzyczy za nami”. Lecz On odpowiedział: „Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela”. A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: „Panie, dopomóż mi”. On jednak odparł: „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom i rzucić psom”. A ona odrzekła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów”. Wtedy Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz”. Od tej chwili jej córka została uzdrowiona.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-L2IgjxE9mqk/TkUb-VNi8HI/AAAAAAAAADc/2m73dbWw2Kc/s1600/2011_08_14.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-L2IgjxE9mqk/TkUb-VNi8HI/AAAAAAAAADc/2m73dbWw2Kc/s1600/2011_08_14.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;„Niewierzący wierzący”&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia, w całej swej rozciągłości, jest pełna paradoksów, które pokazują nam, jak bardzo uzależnieni jesteśmy od stereotypów. Bardzo szybko jesteśmy w stanie podzielić ludzi na wartościowych i bezwartościowych w zależności od tego, czy wierzą w to samo co my, czy też nie. Wydaje się, że Jezus w dzisiejszej ewangelii również poddaje się tym stereotypom. Lecz jest to jedynie pozór. W rzeczywistości, przez krótki dialog z pogańską kobietą, chce pokazać swoim uczniom jak bardzo szkodliwe może być uleganie stereotypom. Dla uczniów Jezusa był to swoistego rodzaju pstryczek w nos. Dla nas staje się przykładem tego, że Bóg i Jego łaska wiary oraz zbawienie jest osiągalne dla każdego człowieka. Potrzeba jedynie wiary. Mocnej wiary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszym świecie utarło się wśród nas, że dzisiaj istnieją ludzie, którzy uważają się za wierzących, choć styl ich życia wcale na to nie wskazuje. Owi „wierzący i niepraktykujący” stają się ikoną XXI-wiecznego obrazu Kościoła. Bezkrytycznie przyjmujemy to za fakt i normę. Popadamy w ten sposób w niebezpieczny stereotyp, który wyrządzić może Kościołowi (i to czyni) wiele złego. Relacja pomiędzy wiarą a życiem codziennym nie może być dla nas czymś oddzielnym, ale każdego dnia nieustannie musimy walczyć o obecność wiary w najdrobniejszych rzeczach naszej codzienności. To czyni nas ludźmi naprawdę wierzącymi. Prosić Boga o jakąś łaskę, prosić z wiarą, to być przekonanym, że Bóg wysłucha naszego wołania. Ale jest to jednocześnie przekonanie, że jeśli nie otrzymamy czegoś, o co prosimy, to nie jest przejaw „głuchoty” Boga. Jest to egzamin z naszej wiary, wierności i zaufania Bożej Opatrzności. Bo Bóg wie lepiej czego nam potrzeba choć często nie jesteśmy w stanie tego pojąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prośba niewierzącej kobiety została wysłuchana, bo choć niewierząca, to jednak prosiła z wiarą. Z wiarą, która nas zawstydza, z uporem, który nas szokuje. Oto paradoks Boga. A my czasem względem Boga zachowujemy się jak rozkapryszone dzieci: „daj, daj, daj” – bez cienia wdzięczności, znudzeni tym co otrzymaliśmy, bo przecież się nam należało. Zawstydza nas owa „niewierząca, która mocno wierzyła” bo jesteśmy „wierzącymi bez wiary”. Niech Bóg udzieli nam wszystkiego tego o co prosimy według naszej wiary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8484992395680241949?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8484992395680241949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/niewierzacy-wierzacy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8484992395680241949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8484992395680241949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/niewierzacy-wierzacy.html' title='Niewierzący wierzący'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-L2IgjxE9mqk/TkUb-VNi8HI/AAAAAAAAADc/2m73dbWw2Kc/s72-c/2011_08_14.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1027096061821651333</id><published>2011-08-11T00:01:00.001+02:00</published><updated>2011-08-14T18:13:00.392+02:00</updated><title type='text'>Boża roślinka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;11 sierpnia 2011 – Święto św. Klary z Asyżu&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 15,4-10 - Jestem krzewem winnym, wy latoroślami)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: „Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - jeśli nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.”&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GTXOHtScNSM/TkGlnAi8FsI/AAAAAAAAADU/JG-tXo-MvEA/s1600/2011_08_11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-GTXOHtScNSM/TkGlnAi8FsI/AAAAAAAAADU/JG-tXo-MvEA/s1600/2011_08_11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Asyż - Kościół św. Damiana Witraż przedstawiający św. Klarę. (fot. © OFM) &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Boża roślinka&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Najwyższy, chwalebny Boże, rozjaśnij ciemności mego serca, i daj mi, Panie, prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość, zrozumienie i poznanie, abym wypełniał Twoje święte i prawdziwe posłannictwo”. Tymi słowami rozpoczyna się czas pokuty i nawrócenia św. Franciszka z Asyżu. Jego charyzmat ubogaca Kościół już od ponad 800 lat. Duch św. Franciszka pociągnął też ku Bogu św. Klarę, współzałożycielkę Zakonu Ubogich Pań, który dziś świętuje w uroczysty sposób 800-tną rocznicę swego istnienia. Tych dwoje ludzi zmieniło Kościół i świat. Do dziś wielu młodych ludzi, chłopców i dziewcząt, zmienia swoje życie na wzór świętych Franciszka i Klary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tajemnica „sukcesu” franciszkańsko-klariańskiego leży w całkowitym wkorzenieniu się w Chrystusa, który jest „krzewem winnym”. To Chrystus jest Tym, który daje prawdziwe życie i pozwala naszemu życiu wspaniale owocować. Wszystko czynić ze względu na Chrystusa to życiodajne soki naszego wzrostu i realizowania przykazania miłości Boga i bliźniego. Tylko w Chrystusie wszystko ma sens i znaczenie. Bez Chrystusa św. Klara nie byłaby dziś świętą i nie pokazała światu, że człowiek może odkryć w sobie siły do przezwyciężania codziennych trudności. Trwać w Chrystusie, przy Chrystusie – to trwać w Bogu, trwać nieustannie w Jego obecności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owo trwanie w Bogu nie może być jedynie zachowane dla siebie, lecz trwając w Nim mamy Go nieść wszystkim ludziom. Być może również dlatego artyści przedstawiają często św. Klarę z monstrancją w ręce i ukazują nam w ten sposób, że Bóg nieustannie wychodzi do człowieka. Jednak zawsze potrzebuje też tego, aby człowiek swoim życiem i bezgranicznym zaufaniem, niósł Go innym ludziom. Uczmy się od św. Klary zakorzeniania się w Chrystusie i niesienia Go każdemu człowiekowi, który bez tego życiodajnego krzewu usycha. Tylko ten, który umacnia się Chrystusem, przynosi obfite owoce – owoce trwające na wieki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Młody Minorytów szczepie, Siostro czystych aniołów, miłością rozżarzona, ubóstwem rozradowana, łaską ubogacona, Oblubienico Chrystusa, Klaro, dziewico Bogu i nam droga. Matko nasza najlepsza w smutkach i kłopotach. Uczniom Twym ubogim bądź łaskawym tchnieniem. Lilio Maryi Najświętszej, Kwiecie na Górze Kalwarii, Ukrzyżowanemu współczująca, Czaro, co woń wylewasz przed Najświętszym Sakramentem. Chwała niech będzie Ojcu, który cię stworzył, Synowi, który cię odkupił i Najwyższemu Duchowi Świętemu. Amen.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1027096061821651333?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1027096061821651333/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/boza-roslinka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1027096061821651333'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1027096061821651333'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/boza-roslinka.html' title='Boża roślinka'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-GTXOHtScNSM/TkGlnAi8FsI/AAAAAAAAADU/JG-tXo-MvEA/s72-c/2011_08_11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5709746937560821442</id><published>2011-08-07T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-09T23:21:19.009+02:00</updated><title type='text'>Szaleństwo zaufania</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;7 sierpnia 2011 – XIX Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 14, 22–33 - Jezus chodzi po jeziorze)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. Na to odezwał się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”. A on rzekł: „Przyjdź”. Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie”. Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary?”. Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RWV7q65N8p8/TjwiBrnuGII/AAAAAAAAADQ/swta2mN1pQc/s1600/2011_08_07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-RWV7q65N8p8/TjwiBrnuGII/AAAAAAAAADQ/swta2mN1pQc/s1600/2011_08_07.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Jezioro Genezaret nazywane także Jeziorem Galilejskim. (fot. © OFM)&lt;/em&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Szaleństwo zaufania&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbowałeś kiedyś podjąć nieracjonalną decyzję? Odważyłeś się kiedyś na coś szalonego? Czy podjąłeś jakąś decyzję bez zastanawiania się nad skutkami? Jeśli odpowiedziałeś „3 razy tak” to twoi znajomi mogą zachować się w stosunku do ciebie w dwojaki sposób: 1) popukają się w czoło i tobie doradzą to samo, tylko z większą siłą; 2) uznają cię za szalonego człowieka, który jest w stanie zrobić wszystko, niczego się nie boi i jest „kimś” w towarzystwie. Zastanawiająca jest tu postawa uczniów w stosunku do decyzji Piotra. Ciekawe, którą postawę przyjęli? A ty? Którą postawę przyjmiesz? Jeśli decydujesz się na nr 1, to: nie jest źle, zastanawiasz się, próbujesz coś przemyśleć, przewidzieć skutki, postępujesz zachowawczo wręcz bardzo ostrożnie, lub po prostu boisz się. Jeśli wybierasz postawę nr 2, to: stwierdzasz, że do odważnych świat należy, powierzasz się całkowicie Bożej Opatrzności, próbujesz zmierzyć się z własnymi ograniczeniami, masz ogromną wiarę a przez to możesz wpaść w pychę. Którą postawę zatem przyjąć? Z każdej po trochu…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi się czasem, że „wiara góry przenosi, a miłość uskrzydla…”. Piotr próbował połączyć te dwie postawy. Jednak każda z nich nie przyniesie żadnych skutków jeśli nie będą oparte o całkowite zaufanie. To zaufanie to bezgraniczne powierzenie się Bogu. To nie tylko opieranie się na ambitnych planach i zamierzeniach ale to przede wszystkim ich wytrwała i konsekwentna realizacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla dzisiejszego świata decyzja o radykalnym pójściu za Chrystusem w życiu małżeńskim i rodzinnym, zakonnym czy kapłańskim jest nieracjonalna. Staje się formą życia nie do przyjęcia. A rodzina i małżeństwo, kapłaństwo i życie konsekrowane wybrane ze względu na Chrystusa to najwyższy szczyt szaleństwa dla wielu ludzi (nawet katolików). Wiąże się to z odrzuceniem Ewangelii jako sposobu życia, a zatem i odrzuceniem Chrystusa. Czy to jest normalność? W takim razie chcę być szalony ze względu na Chrystusa, bez względu na to, co o mnie pomyślą. I nawet jeśli zdarzy mi się zwątpić – jak Piotrowi na środku jeziora – wiem do Kogo i po co idę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5709746937560821442?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5709746937560821442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/szalenstwo-zaufania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5709746937560821442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5709746937560821442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/szalenstwo-zaufania.html' title='Szaleństwo zaufania'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RWV7q65N8p8/TjwiBrnuGII/AAAAAAAAADQ/swta2mN1pQc/s72-c/2011_08_07.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8142691054250647834</id><published>2011-08-04T10:46:00.003+02:00</published><updated>2011-08-04T10:52:42.575+02:00</updated><title type='text'>Góra Przemienienia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;6 sierpnia 2011 – Święto Przemienienia Pańskiego&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 17, 1-9)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie” Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: „Wstańcie, nie lękajcie się”. Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: „Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy Zmartwychwstanie”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VfBrNy_cX8g/TjpdJJ3E5AI/AAAAAAAAADM/N9-wKaFToTM/s1600/2011_08_06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-VfBrNy_cX8g/TjpdJJ3E5AI/AAAAAAAAADM/N9-wKaFToTM/s1600/2011_08_06.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Tabor - Góra Przemienienia Pańskiego. (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Góra Przemienienia&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Ile razy wchodzę na szczyt jakiegoś szlaku górskiego tyle razy dowiaduję się czegoś nowego. Przekonuję siebie samego o własnych siłach, umiejętnościach, kondycji ale też i o własnych ograniczeniach. Górski szczyt pomaga człowiekowi uświadomić sobie jak jest nikłym w obliczu ogromu świata i jego piękna. Na górze nie ma miejsca na własne ambicje, na egoizm i zapatrzenie w samego siebie. Stojąc na szczycie biegniemy swoim wzrokiem w przestrzeń, która nas otacza. Staramy się cały ten krajobraz ogarnąć swoim wzrokiem. Przekonujemy się jednak, że nie jesteśmy w stanie tego uczynić, bo świat wokół nas jest zbyt wielki a nasze możliwości zbyt ograniczone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy wsłuchujemy się w dzisiejszą świąteczną Ewangelię zazdrościmy apostołom ich „wycieczki” z Jezusem na górę Tabor. Czego się spodziewali? Z pewnością nie tego, że staną się świadkami spotkania Boga ze swoim Synem – Jezusem. To spotkanie „na szczycie” zupełnie zmieniło tych, którzy byli uczniami Chrystusa. Od teraz patrząc na Chrystusa nie będą widzieli dobrego i pobożnego człowieka, mistrza i nauczyciela, ale ludzkimi oczami będą oglądać prawdziwego Boga. Ich patrzenie zupełnie ulegnie przewartościowaniu. To co widzą własnymi oczami nie jest do ogarnięcia ludzkim wzrokiem. Apostołowie muszą sięgnąć wyżej i dalej, muszą dostrzec Tego, który chce ich zbawić, a nade wszystko muszą chcieć w to uwierzyć. Taka wiara wymaga od każdego z nich, także od nas, przemiany myślenia i postępowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Własnym wzrokiem nie jesteśmy w stanie pojąć tajemnicy i wielkości Boga, tak samo jak nie jest możliwe zobaczenie wszystkiego tego, co nas otacza gdy stoimy na szczycie góry. Żeby dostrzec Boga w świecie, wokół nas potrzeba na oczu, na które nałożymy okulary wiary. Nie pomogą ona nam zrozumieć więcej niż to, co do tej pory, ale pozwolą dostrzegać rzeczy małe, które w naszym życiu staną się przejawem działania Pana Boga. Przemieniając siebie w coraz to lepszego człowieka, będziemy potrafili przemieniać świat wokół nas. Błędnym jest myślenie, że człowiek swoją decyzją jest w stanie nadać Bogu charakter boski lub może Mu go odmówić. Bóg jest, był i pozostanie Tym, który mówi o sobie „JESTEM, KTÓRY JESTEM”. Możemy więc tę szansę bycia z Bogiem stracić jeśli nie zaczniemy przemieniać samych siebie w ludzi głębokiej wiary. Nic nie jest niemożliwe jeśli z nami jest Bóg, który podnosi nas z każdego grzechowego upadku i mówi: „Wstań, nie lękaj się, Ja jestem z tobą”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/irs/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8142691054250647834?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8142691054250647834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/gora-przemienienia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8142691054250647834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8142691054250647834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/gora-przemienienia.html' title='Góra Przemienienia'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VfBrNy_cX8g/TjpdJJ3E5AI/AAAAAAAAADM/N9-wKaFToTM/s72-c/2011_08_06.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-6763615492543020766</id><published>2011-08-02T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-04T10:44:00.013+02:00</updated><title type='text'>„Znalazłeś/-aś łaskę u Boga”</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;2 sierpnia 2011 r. – Święto NMP Anielskiej z Porcjunkuli&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Łk 1,26-33)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;„W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca»”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿﻿&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Swy3djL8hAA/TjadQsE9PUI/AAAAAAAAADI/-md5nMjZx-g/s1600/2011_08_02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Swy3djL8hAA/TjadQsE9PUI/AAAAAAAAADI/-md5nMjZx-g/s1600/2011_08_02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Asyż. Bazylika Matki Bożej Anielskiej - Kaplica Porcjunkuli - obraz nad ołtarzem. (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;„Znalazłeś/-aś łaskę u Boga”&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święto Matki Bożej Anielskiej z Porcjunkuli jest dowodem wzajemnego i całkowitego oddawania się Boga człowiekowi i człowieka Bogu. To tu, w tej malowniczej kapliczce, rozpoczęło się i dopełniło powołanie św. Franciszka, które jest dla nas wymownym obrazem posłuszeństwa Słowu Bożemu. W dzisiejszym święcie, dla wszystkich Braci Mniejszych, Maryja staje się ikoną posłuszeństwa woli Bożej. Przez to posłuszeństwo Porcjunkula jest znakiem dla współczesnego świata, że Bóg jest obecny w każdej części naszej codzienności i chce nas obdarzyć czymś, czego wierzący nie może odrzucić: chce nam dać swoją łaskę, przebaczenie a nadto i „Samego Siebie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy człowiek pogubił się wśród propozycji świata. Nie potrafi odnaleźć Boga w zgiełku codzienności. Chcemy mieć dużo, więcej, coraz więcej zapominając niejako o tym, że zaczynamy siebie samych zatracać. Św. Franciszek przypomina nam dzisiaj, że powołaniem człowieka jest przede wszystkim odnalezienie Boga, w którym w pełni będziemy moli zrealizować swoje plany i marzenia. Znaleźć Boga i jego łaskę to znaleźć klucz do prawdziwego szczęścia – szczęścia, które nie przemija. Człowiek gubi się dzisiaj chcąc mieć coraz to więcej a w rzeczywistości szuka tej jedynej „cząsteczki”, która go tak naprawdę uszczęśliwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poszukiwaniu odpowiedzi na sens ludzkiego życia i drogę powołania sięgamy dziś do postaci św. Franciszka. W nim dostrzegamy to, że drogą szczęścia człowieka nie jest on sam, ale drugi człowiek w którym obecny jest Bóg. „Człowiek jest drogą Kościoła” – mówił bł. Jan Paweł II. A zatem we wspólnocie, z drugim człowiekiem możemy znaleźć Boga i Jego łaskę. Módlmy się dziś ze św. Franciszkiem o łaskę odnalezienia właściwej drogi do Boga:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Panie Jezu, prosimy Cię o dar modlitwy, która poprzedzałaby wszystkie nasze ważne decyzje. Prosimy Cię, udziel nam światła Ducha Świętego w rozeznawaniu znaków czasu, abyśmy zawsze dokładnie poznawali, co jest Twoją wolą i z wielkodusznością gorliwie ją pełnili.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;autor: irs&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-6763615492543020766?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/6763615492543020766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/znalazes-as-aske-u-boga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6763615492543020766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/6763615492543020766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/08/znalazes-as-aske-u-boga.html' title='„Znalazłeś/-aś łaskę u Boga”'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Swy3djL8hAA/TjadQsE9PUI/AAAAAAAAADI/-md5nMjZx-g/s72-c/2011_08_02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5701464872545536540</id><published>2011-07-31T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-01T14:32:02.903+02:00</updated><title type='text'>Stwórca daje chleb i życie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;31 lipca 2011 - XVIII Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 14, 13-21)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności! Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść! Odpowiedzieli Mu: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. On rzekł: Przynieście Mi je tutaj! Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Stwórca daje chleb i życie&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Tym razem Jezus nie mówi przypowieści, ale ja czyni. Tak możemy powiedzieć, gdy cud rozmnożenia chleba interpretujemy jako zapowiedź Eucharystii. Jak Jezus nakarmił rzesze ludzi chlebem ziemskim, tak karmi chlebem z nieba. Jak podtrzymuje nas przy życiu chlebem powszednim, tak daje nam życie duchowe chlebem eucharystycznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale spójrzmy też inaczej na to wydarzenie. Człowiekowi się zdaje, że w jego ręku są jego losy, pieniądze, jedzenie, zdrowie, kariera itd. Zapomina, że jest tylko stworzeniem, które nawet jednej sekundy nie dołoży do swojego życia, że wszystko zależy od Boga. Cud rozmnożenia chleba przypomina, że to Bóg nas karmi i podtrzymuje przy życiu. To w Jego ręku są nasze losy. Gdy Bóg nie da właściwych warunków do uprawy ziemi i hodowli zwierząt, to co my zrobimy? On jako Stwórca daje chleb i życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus zlitował się nad tłumami, które przyszły do niego, bo w Nim widziały swój ratunek. Kiedy czujemy głód ducha, doświadczamy niedostatku, jest nam źle czujemy się nieszczęśliwi Jezus na nas czeka, aby nas pokrzepić, uratować. To On nam da pokrzepienie, umocnienie i ratunek, a nie my sami sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Symplicjusz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5701464872545536540?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5701464872545536540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/stworca-daje-chleb-i-zycie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5701464872545536540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5701464872545536540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/stworca-daje-chleb-i-zycie.html' title='Stwórca daje chleb i życie'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2471414867847936830</id><published>2011-07-24T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-07-30T14:56:35.736+02:00</updated><title type='text'>Wszystko Tobie oddać pragnę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;strong&gt;24 lipca 2011 - XVII Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 13,44-52)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko? Odpowiedzieli Mu: Tak jest. A On rzekł do nich: Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wszystko Tobie oddać pragnę.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejnej „porcji” przypowieści Jezus poucza nas o wartości Królestwa Niebieskiego. W konkurencji z ziemskimi wartościami Królestwo Boże zawsze wygrywa, jest bezkonkurencyjne, nie da się go zdobyć za żadne skarby świata, a zdobywa się go  największym skarbem, jaki człowiek otrzymał od Boga – życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus porównuje Królestwo Niebieskie do skarbu oraz perły. Ludzie, którzy odnaleźli skarb czy perłę sprzedali WSZYSTKO, żeby stać się posiadaczami tych cenności. U Jezusa WSZYSTKO oznacza WSZYSTKO. Tu nie ma gwiazdki (przypisu), komentarza drobnym drukiem, jak w umowach bankowych, czy telekomunikacyjnych. Człowiek, który znalazł perłę, sprzedał WSZYSTKO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak właśnie zdobywamy Królestwo Niebieskie. Trzeba sprzedać WSZYSTKO. Czyli oddać Bogu CAŁE swoje życie, bez zostawiania sobie nic, bez komentarza drobnym drukiem. Niebo zdobędziemy życiem, gdy pozwolimy, by Bóg zrobił z nim WSZYSTKO według swojej woli. Skoro Królestwo Niebieskie jest tak wielkim skarbem, to warto swoje życie postawić na jedną kartę, która nazywa się: WSZYSTKO TOBIE ODDAĆ PRAGNĘ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Symplicjusz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2471414867847936830?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2471414867847936830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/wszystko-tobie-oddac-pragne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2471414867847936830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2471414867847936830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/wszystko-tobie-oddac-pragne.html' title='Wszystko Tobie oddać pragnę'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-3415057978958222219</id><published>2011-07-17T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-07-23T08:52:42.560+02:00</updated><title type='text'>Boże żniwa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;17 lipca 2011 - XVI Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 13,24-43)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza. Inną przypowieść im powiedział: Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach. Powiedział im inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście! On odpowiedział: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Boże żniwa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Dzisiejsza przypowieść ukazuje nam wielkość Bożej Miłości. Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale każdemu daje czas na nawrócenie. Symbol chwastu, to obraz grzechu, który nieraz postrzegany jest jako dobro. Zły człowiek, który posiał chwast, uczynił to w przebiegły sposób, tak, że początkowo nie można było rozróżnić pszenicy od kąkolu. Dopiero w momencie zbierania plonów rozdzielono dobre kłosy od chwastu. &lt;br /&gt;Szatan, który sieje zło, czyni to w sposób przebiegły. Nieraz pokazuje grzech jako coś dobrego, nowoczesnego, postępowego, cool. Dzięki temu wielu ludziom wydaje się, że grzech to relikt przeszłości, albo że nazywanie niektórych czynów grzechem jest wynikiem zacofania i braku postępu. Podczas gdy zło od początku swego istnienia nie zmieniło się. Zło to jest zło, grzech to grzech, nieprawość to nieprawość. I nie zmieni się to do końca świata. &lt;br /&gt;Wielkość Bożej Miłości ukazuje się w tym, że Bóg pozwala człowiekowi żyć nawet w stanie grzechu, odrzucenia Boga. My byśmy chętnie zareagowali szybko na dokonującą się nieprawość, ale nie Bóg. On nam daje czas, podsuwa okazje do nawrócenia, możliwość poznania własnej kondycji duchowej. Daje nam szansę, byśmy w momencie żniwa Bożego znaleźli się wśród pszenicy a nie wśród chwastu, który zostanie przeznaczony na spalenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Symplicjusz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-3415057978958222219?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/3415057978958222219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/boze-zniwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3415057978958222219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3415057978958222219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/boze-zniwa.html' title='Boże żniwa'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2823676698004622599</id><published>2011-07-08T09:01:00.002+02:00</published><updated>2011-07-08T09:07:02.803+02:00</updated><title type='text'>Oto siewca wyszedł siać.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;10 lipca 2011 - XV Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 13,1-23)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha! Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich? On im odpowiedział: Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy! Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;„Oto siewca wyszedł siać…”.&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ziarno nie sieje się samo, ale potrzebuje kogoś lub czegoś, aby mogło dostać się do urodzajnej gleby. W Historii Zbawienia Bóg wychodzi ze swoją inicjatywą naprzeciw człowieka, to On jest siewcą ziarna – Słowa. Ten wysiew Słowa jest wyrazem Bożej miłości. Nie pozostawia nas samych, ale chce nas zbawić. Daje na swoją łaskę i chce byśmy z nią współpracowali. Bez względu na to w jakiej kondycji duchowej jest człowiek, On wysiewa ziarno Słowa, a Jego łaska jest jak deszcz spływający na ziemię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ukazane przez Jezusa w przypowieści różne podłoża, w które wpadły ziarna, ukazują różne rodzaje duchowych kondycji człowieka w odniesieniu do Bożego Słowa. Od obojętności i duchowego chłodu, przez narażenie na pokusy i trudy, po całkowitą otwartość na Słowo Boże, pozwalającą człowiekowi wzrastać. Warto przy tej okazji dokonać refleksji nad własną kondycją duchową, jaka jest nasza gotowość na przyjęcie Jezusa – Słowa w naszym życiu. Szczególnie dziś taka refleksja jest potrzebna, gdy pod wpływem ducha tego świata, tak łatwo o duchową obojętność, znieczulicę, zaślepienie, zagłuszenie, pobłądzenie czy utratę dobrej woli by słuchać Boga. Każde znalezienie u siebie nawet symptomów tego, że moje serce nie jest glebą przynoszącą plon, powinno rodzić w nas potrzebę kolejnego użyźnienia duszy, by Duch Święty mógł dać wzrost ziarnu – Słowu Bożemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plon Słowa Bożego w moim życiu to oddanie Panu Bogu należnego Mu pierwszego – najważniejszego miejsca. To nie wikłanie się w grzech. To czyny przepełnione miłością. To zachowywanie Ewangelii z największą gorliwością. To wykonywanie woli Bożej przy pełnej zgodzie z nią. To współdziałanie z Jego łaską. To wierność swemu chrześcijańskiemu powołaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Symplicjusz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2823676698004622599?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2823676698004622599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/oto-siewca-wyszed-siac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2823676698004622599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2823676698004622599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/oto-siewca-wyszed-siac.html' title='Oto siewca wyszedł siać.'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4179468504039384191</id><published>2011-07-03T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-07-08T09:01:55.077+02:00</updated><title type='text'>Jezus łagodny i pokorny sercem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;3 lipca 2011 - XIV Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 11,25–30)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: &lt;br /&gt;„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko prze kazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. &lt;br /&gt;Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jezus łagodny i pokorny sercem&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyjemy w bardzo trudnych czasach stwarzających poważne zagrożenie dla duchowości człowieka. Wielu chciałoby Ewangelię oddać do lamusa, Pana Boga wymazać z ludzkiej świadomości, a hołd oddać bóstwu człowieka i bogini nowoczesności postępowej. Wierzący są wyśmiewani, opluwani i krytykowani, a to wszystko, o zgrozo, w dobrym smaku. Wczoraj usłyszałem w towarzyskiej rozmowie, że „wszyscy normalni” ludzie odwracają się od Kościoła, a jeśli ktoś jeszcze na Mszę chodzi, to albo jest zacofany albo otumaniony przez księży. Argumenty oparte na wierze najczęściej wobec tym podobnych zarzutów i bredni nie trafiają do rozmówcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby zrozumieć o co Jezusowi chodzi, trzeba stać się „prostaczkiem” (po łacinie simplicius) :-D W Ewangelii użyty jest grecki termin nepios – niemowlę, a w języku nowogreckim oznacza to słowo przedszkolaka. Mamy więc stać się jak małe dzieci, przedszkolaki – prostaczkowie. Wtedy przyjęcie Ewangelii stanie się możliwe i łatwiejsze. Dziecko przyjmuje prawdy wiary z ochoczym sercem, a dorosły swoim poranionym rozumowaniem, jest w stanie wszystko zanegować i popsuć. Przyjść do Jezusa ze swoimi trudami, przytulić się do Jego Serca, pokrzepić się w Jego Ranach może tylko człowiek o nieskomplikowanym sercu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorosły liczy się w społeczeństwie, z przedszkolakiem nie, bo to tylko albo jeszcze dziecko. I podobnie ludzie „postępowi” uznają tylko sobie podobnych, a z niepostępowymi „katolami” się nie liczą. Ale niech to nikogo nie martwi. Oni mają tylko swój postęp, który tak naprawdę uwstecznia, a my mamy Jezusa, który daje życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Symplicjusz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4179468504039384191?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4179468504039384191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/jezus-agodny-i-pokorny-sercem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4179468504039384191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4179468504039384191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/07/jezus-agodny-i-pokorny-sercem.html' title='Jezus łagodny i pokorny sercem'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2589784996467417815</id><published>2011-06-26T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-07-01T14:33:32.956+02:00</updated><title type='text'>Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;26 czerwca 2011 - XIII Niedziela Zwykła&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 10, 37-42)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus powiedział do swoich apostołów: &lt;br /&gt;„Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je znajdzie. &lt;br /&gt;Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. &lt;br /&gt;Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. &lt;br /&gt;Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia w swoim przekazie jest bardzo konkretna. Nie znajdziemy w niej tzw. owijania w bawełnę czyli kręcenia, nie znajdziemy zachęty do kompromisów moralnych, nie znajdziemy wskazówek nie mających odniesienia do codzienności. Jezus przemawiał konkretnie i stawiał konkretne wymagania. Te wymagania nazywamy radykalizmem ewangelicznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radykalizm jest w tym wypadku wskazówką jak postępować, żeby żyć. Jezus stawia bardzo radykalne wymagania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Miłość do najbliższych ma być mniejsza niż miłość do Boga. To takie trudne, gdy się kocha swoich rodziców, swoje dzieci, rodzeństwo, współmałżonka. Radykalizm w tym wypadku każe nam ustawić właściwą hierarchię wartości, gdzie Bóg zawsze zajmuje najważniejsze miejsce i nie można tego zmienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Dźwiganie krzyża jest warunkiem bycia uczniem Chrystusa. Każdy człowiek niesie swój krzyż i każdy doświadcza różnego rodzaju cierpień i niedogodności, ale tylko podjęcie z ich ze względu na Boga, wbrew własnej naturze czyni nas godnymi Jezusa. Radykalizm w tym wypadku każe nam w każdej sytuacji powiedzieć „nie moja ale Twoja wola niech się stanie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Utrata życia ze względu na Boga. Jak to, Bóg każe nam stracić życie, przecież je nam dał? Mamy stracić życie dla świata, umrzeć dla grzechu, nie pragnąć ziemskich rozkoszy. Radykalizm w tym wypadku to całkowite oddanie się Chrystusowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radykalizm ewangeliczny to nie terroryzm Pana Boga, ale prowadząca do radości zachęta, którą można streścić słowami św. Franciszka: Rozkosz krótka, kara wieczna. Małe cierpienie Chwała nieskończona. Wielu wezwanych Mało wybranych. Wszystkim odpłata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Symplicjusz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2589784996467417815?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2589784996467417815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/kto-was-przyjmuje-mnie-przyjmuje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2589784996467417815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2589784996467417815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/kto-was-przyjmuje-mnie-przyjmuje.html' title='Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1818601640505690241</id><published>2011-06-23T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-06-24T22:34:33.097+02:00</updated><title type='text'>Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;23 czerwca 2011 - Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 6,51-58)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;br /&gt;Jezus powiedział do Żydów: &lt;br /&gt;„Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało za życie świata”. &lt;br /&gt;Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje Ciało na pożywienie?” &lt;br /&gt;Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił, nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a pomarli. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eucharystia – to ofiara i uczta Jezusa Chrystusa. Podczas Mszy św. bierzemy udział w ofierze Jezusa, sam Mistrz składa się za nas Ojcu w ofierze, która trwa nieprzerwanie od Wielkiego Piątku. Eucharystia objawia nieskończoną miłość Boga do człowieka oraz napełnia chrześcijanina tą samą miłością. Dzięki Eucharystii chrześcijanin może kochać tą miłością, którą kocha go sam Bóg. Eucharystia jest dla chrześcijanina źródłem każdej miłości: miłości Boga, ludzi, świata, siebie samego; miłości przyjacielskiej, małżeńskiej, rodzicielskiej, kapłańskiej, zakonnej; miłości realizowanej w każdym powołaniu i stanie życia. Jest źródłem życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udział w owocach Eucharystii mamy wtedy, gdy bierzemy w niej udział w całej pełni – nie tylko w ofierze ale i w uczcie. Często ludzie traktują obecność na Eucharystii w kategoriach obowiązku, który trzeba zaliczyć. Bez uczestnictwa w uczcie czyli komunii świętej. Takie traktowanie prowadzi do spłycenia swojego udziału w Ofierze Pana. Jezus zachęca nas dziś, byśmy spożywali Jego Ciało, które jest źródłem życia wiecznego. Chleb spożywany w czasie Mszy świętej jest Ciałem Pana – pokarmem duszy, do którego powinny tęsknić wszystkie władze człowieka. Jeśli uważamy, że nie potrzeba nam komunii z Jezusem, to okazujemy Mu wzgardę i lekceważenie. Lekceważymy przecież Kogoś Kto zaprosił nas ucztę, zastawił dla nas stół i woła: bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie… . Lekceważymy też wspólnotę Kościoła – Ciała Mistycznego Chrystusa, która wraz z nami chce trwać w komunii z Panem. Lekceważymy wreszcie siebie nie troszcząc się o pokarm, który daje życie. „Kto spożywa ten chleb będzie żył na wieki”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachęceni obietnicą Pana Jezusa zapragnijmy Jego pokarmu jak niczego innego na świecie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o. Symplicjusz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1818601640505690241?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1818601640505690241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/ciao-moje-jest-prawdziwym-pokarmem-krew.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1818601640505690241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1818601640505690241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/ciao-moje-jest-prawdziwym-pokarmem-krew.html' title='Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-4845846716193330993</id><published>2011-06-19T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-06-22T12:31:09.798+02:00</updated><title type='text'>Bóg posłał swego Syna na świat, aby świat został zbawiony</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; -webkit-text-decorations-in-effect: none; -webkit-text-size-adjust: auto; -webkit-text-stroke-width: 0px; border-collapse: separate; color: black; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, Tahoma, Verdana; font-size: 17px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;19 czerwca 2011 - Uroczystość Trójcy Przenajświętszej&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; -webkit-text-decorations-in-effect: none; -webkit-text-size-adjust: auto; -webkit-text-stroke-width: 0px; border-collapse: separate; color: black; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, Tahoma, Verdana; font-size: 17px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 3,16–18)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; -webkit-text-decorations-in-effect: none; -webkit-text-size-adjust: auto; -webkit-text-stroke-width: 0px; border-collapse: separate; color: black; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, Tahoma, Verdana; font-size: 17px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus powiedział do Nikodema: &lt;br /&gt;„Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; -webkit-text-decorations-in-effect: none; -webkit-text-size-adjust: auto; -webkit-text-stroke-width: 0px; border-collapse: separate; color: black; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, Tahoma, Verdana; font-size: 17px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Bóg posłał swego Syna na świat, aby świat został zbawiony&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak bardzo Bóg umiłował świat czyli świat człowieka, że nie pozostał obojętny na nędzę świata. Ten, Który jest Miłością, umiłował to, co miłością nie było. Gdyby Bóg się nie objawił, człowiek by Go nigdy nie poznał na gruncie wiary. Byłoby to możliwe w ograniczonym stopniu przez poznanie rozumowe stworzonego świata. A ponieważ UMIŁOWAŁ, to się objawił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez objawienia w Jezusie Chrystusie – Wcielonej Miłości, nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że Bóg jest Miłością w Trójcy. Miłość domaga się wspólnoty i Bóg tworzy Wspólnotę Osób. Równocześnie chce tworzyć wspólnotę z tymi, których stworzył na swój obraz i podobieństwo. Miłość, która umiłowała, chce być kochana. Najlepszym potwierdzeniem wiary w Boga Trójjedynego jest zwrócenie się do Niego w miłości. Tak po ludzku, jak potrafię, bez poszukiwania emocjonalnych czy wyszukanych form. Jak dziecko do Ojca. Jezus zapewnia nas, że kto uwierzył nie podlega potępieniu, kto kocha więc Boga wybiera życie – miłość, a dla miłości nie ma miejsca w potępieniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze ludzkie – zwyczajne KOCHAĆ – WIERZYĆ niech będzie realizowaniem swojego powołania i swoich zadań w Imię Boga. Wszystko na chwałę Boga czyńcie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 0px; -webkit-border-vertical-spacing: 0px; -webkit-text-decorations-in-effect: none; -webkit-text-size-adjust: auto; -webkit-text-stroke-width: 0px; border-collapse: separate; color: black; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 1px; -webkit-border-vertical-spacing: 1px; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, Tahoma, Verdana; font-size: 17px;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Calibri;"&gt;o.  Symplicjusz&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-4845846716193330993?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/4845846716193330993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/bog-posa-swego-syna-na-swiat-aby-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4845846716193330993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/4845846716193330993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/bog-posa-swego-syna-na-swiat-aby-swiat.html' title='Bóg posłał swego Syna na świat, aby świat został zbawiony'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1438621927625076031</id><published>2011-06-12T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-06-17T09:36:37.170+02:00</updated><title type='text'>Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;12 czerwca 2011 - Uroczystość Zesłania Ducha Świętego&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;(J 20,19–23)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku, i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. &lt;br /&gt;A Jezus znowu rzeki do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzień Pięćdziesiątnicy uczniowie przebywali razem, wówczas Jezus stanął pośrodku, i rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział: Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.&lt;br /&gt;Poznaliśmy już trochę Apostołów Jezusa. Wiemy, że nadal mają wiele wątpliwości i wciąż pytają Mistrza, a On cierpliwie im wszystko tłumaczy. W swej ludzkiej naturze niewiele się różnią od nas. Mają głosić prawdę o Jezusie. Ale jak ją głosić skoro ich serca bywają tak niespokojne, targają nimi emocje i trudno im być stabilnymi w postępowaniu. Jezus dobrze zna ich serca i wie, że potrzeba im Pocieszyciela, który umocni i będzie prowadził głoszących Dobrą Nowinę .&lt;br /&gt;Dary Ducha Świętego pozwalają całkowicie zmienić życie każdego człowieka.&lt;br /&gt;Z grzesznika stać się świętym, z tchórzliwego - odważnym wyznawcą Chrystusa. Tak też stało się z uczniami po zesłaniu na nich Ducha Świętego. Zostali napełnieni Jego darami, które sprawiły, iż stali się wiernymi głosicielami prawdy o Jezusie. Napełnieni Jego mocą nie ugięli się pod żadnym ciężarem swojej słabości.&lt;br /&gt;Chrystus, który był napełniony Duchem Świętym obiecuje, że zsyła nam Go, abyśmy i my nie ugięli się pod ciężarem własnych słabości i nabrali odwagi w byciu świadkami Jezusa w naszym środowisku. Potrzebne są nam dary Ducha, by nie ulec zagubieniu i by nasze świadectwo o Nim było wiarygodne. Jezus mówi, że najlepszym sprawdzianem wartości naszych czynów i naszej wiary są owoce: po owocach ich poznacie /Mt 12,33/&lt;br /&gt;Słuchając dziś pięknego hymnu św. Efrema dowiadujemy się o siedmiorakich darach Ducha Świętego: miłości, mądrości, rady, męstwa, zrozumienia, wiedzy i bojaźni Bożej. Warto zgłębić ich przesłanie i odpowiedzieć sobie szczerze, jaką rolę pełnią w naszym życiu.&lt;br /&gt;Nie możemy przejść obojętnie obok tych darów i musimy czuć się zobowiązani do zrobienia rachunku sumienia i zapytać siebie, czy nie marnujemy ich i jak z nich korzystamy ?&lt;br /&gt;Miłość. Jak realizuję dar miłości w moim życiu? Dar miłości do Kościoła i dar miłości do Boga i bliźniego?&lt;br /&gt;Mądrość. Jak wygląda dar mądrości, rady, męstwa, zrozumienia i wiedzy?&lt;br /&gt;Czy mądrze korzystam z tych darów? Czy nie wykorzystuję darów Ducha św. do własnych egoistycznych celów?&lt;br /&gt;Czy też może mądrość zastąpiłem przebiegłością, dobrą radę dyplomacją, zrozumienie cwaniactwem, a wiedzę sprytem?&lt;br /&gt;Jak wygląda dar bojaźni Bożej? Czy aby nie traktuję Boga infantylnie i lekceważąco?&lt;br /&gt;DARY Ducha Świętego nie są prezentem ale zadaniem dla każdego z nas, by w naszym chrześcijańskim życiu okazać się wiarygodnym głosicielem Jezusa . Choć nie jesteśmy tak blisko Chrystusa jak byli pierwsi Apostołowie to i dziś możemy zapragnąć być wiarygodnymi świadkami i wyznawcami Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem wołajmy razem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdź, Duchu Święty,&lt;br /&gt;Napełnij serca swoich wiernych&lt;br /&gt;I zapal w nich ogień swej miłości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;/o. Cyriak Wrzodak OFM/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1438621927625076031?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1438621927625076031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/niech-zstapi-duch-twoj-i-odnowi-ziemie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1438621927625076031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1438621927625076031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/niech-zstapi-duch-twoj-i-odnowi-ziemie.html' title='Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię.'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1754980757848801676</id><published>2011-06-05T00:01:00.002+02:00</published><updated>2011-06-09T11:15:32.305+02:00</updated><title type='text'>Pan wśród radości wstępuje do Nieba</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;5 czerwca 2011 - Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;em&gt;(Mt 28,16-20)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus zbliżył się do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-GNWr9HyBSdE/Te4U2GTm4WI/AAAAAAAAACg/i7mcfzXSE-Y/s1600/2011_06_05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-GNWr9HyBSdE/Te4U2GTm4WI/AAAAAAAAACg/i7mcfzXSE-Y/s1600/2011_06_05.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Sanktuarium Wniebowstąpienia Jezusa należy dzisiaj do muzułmanów i zostało  zamienione na meczet. Chrześcijanie mogą sprawować tu własną liturgię tylko raz  w roku - w uroczystość Wniebowstąpienia &lt;em&gt;(fot. © op).&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Pan wśród radości wstępuje do Nieba.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj Jezus polecił uczniom udać się do Galilei na górę, gdzie wobec nich uniósł się w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Zanim to nastąpiło, Jezus zlecił uczniom misję głoszenia Dobrej Nowiny. Przemówił do jedenastu , którzy Mu towarzyszyli tymi słowami: Dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Co czuli uczniowie, gdy Mistrz przekazywał im swój testament zanim jeszcze powrócił do domu Ojca? Byli przecież na ten moment przygotowywani. Tyle wspólnych spotkań ze swym Nauczycielem. Tak wiele rozmów i odpowiedzi na zadawane Mu pytania powinny ułatwić uczniom przeżywanie tego wyjątkowego spotkania z Jezusem, które wyraźnie różni się od poprzednich, chociażby tym, że jest poprzedzającym Jego Wniebowstąpienie. W życiu każdego człowieka czas pożegnań nigdy nie należy do łatwych . Tym bardziej w sytuacji, gdy ukochany Jezus wstępuje do Nieba. Każdy z nas kiedyś przeżywał i będzie z pewnością nieraz doświadczał pożegnań swoich bliskich. Są pożegnania, które zostawiają ślad w sercu na całe życie i pozostawiają wiele pytań, na które nie umiemy odpowiedzieć. Słowa, które są wypowiadane podczas ostatnich pożegnań są często głęboko wyryte w sercu bliskich sobie osób. Jezus, odchodząc, nie pozostawia nas samych i zapewnia, że jest z nami na zawsze. Ta obecność powinna dodać uczniom odwagi w głoszeniu Dobrej Nowiny, do której to głoszenia zostali powołani i przygotowani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świadkami Wniebowstąpienia Jezusa są uczniowie i na nich spoczął obowiązek głoszenia tej radosnej tajemnicy. Do takiego głoszenia czyli dawania światu świadectwa Jezus powołuje każdego z nas. Nie wystarczy, że uważamy siebie za ludzi wierzących. Nie będzie to wiarygodna deklaracja naszej wiary. Muszą za nią iść konkretne czyny wypływające z potrzeby naszego serca i wspierane naszymi modlitwami: wzajemne przebaczanie doznanych krzywd, dźwiganie swego krzyża na wzór Mistrza – Jezusa, uczenie się wciąż od nowa powstawania z upadków, akceptowanie bliźniego. Doświadczania wzajemnej miłości i szacunku, bez których nie będziemy nigdy mogli być świadkami Boga. Każdego dnia dokonują się wydarzenia, których jesteśmy naocznymi świadkami. Bywa też i tak, że jesteśmy naocznymi świadkami wzywanymi do świadczenia o zaistniałym wydarzeniu. Czy zawsze moje świadectwo jest wtedy prawdziwe? Tak bardzo dużo zależy od zeznania naocznego świadka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tajemnica Wniebowstąpienia jest radosną nadzieją dla wyznawców Jezusa. Takie radosne zakończenie ziemskiej wędrówki jest silniejsze niż świadomość, że życie kończy się z chwilą śmierci człowieka. Wniebowstąpienie Jezusa do domu Ojca toruje drogę wszystkim ludziom do Nieba. Nie pozostawia On nas samych sobie i posyła Ducha Świętego, aby obdarzył każdego wierzącego wytrwałością na drodze wiary, nadziei i miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadajmy sobie pytanie, czy jesteśmy dziś zainteresowani tajemnicą Wniebowstąpienia, powrotem do domu Ojca? W życiu naszym musimy wyznaczyć sobie cel, do którego zmierzamy. Oprócz tych ziemskich celów, które są nieodłącznym motorem życia na ziemi. istnieje też cel zmierzający ku życiu wiecznemu i musimy to brać pod uwagę! Umiejętność przewidzenia, że celem naszego życia jest Chrystus to bardzo odpowiedzialne podejście do swojego ziemskiego życia .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mezowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?&lt;br /&gt;Jezus tak przyjdzie, jak widzieliście Go wstępującego do nieba. ALLELUJA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/antyfona/&lt;br /&gt;Nie wpatrujmy się w ziemię, która przyciąga nasze życie każdego dnia. Czas by podnieść głowę i zobaczyć nad sobą niebo, upragniony cel naszej wędrówki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Cyriak Wrzodak OFM/&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1754980757848801676?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1754980757848801676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/pan-wsrod-radosci-wstepuje-do-nieba.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1754980757848801676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1754980757848801676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/06/pan-wsrod-radosci-wstepuje-do-nieba.html' title='Pan wśród radości wstępuje do Nieba'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-GNWr9HyBSdE/Te4U2GTm4WI/AAAAAAAAACg/i7mcfzXSE-Y/s72-c/2011_06_05.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8346542106798751968</id><published>2011-05-29T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-06-03T18:11:46.956+02:00</updated><title type='text'>Będę prosił Ojca, a da wam Ducha Prawdy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;29 maja 2011 - VI Niedziela Wielkanocna&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 14,15–21)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: &lt;br /&gt;„Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będęprosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze,Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widziani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. &lt;br /&gt;Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie.W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. &lt;br /&gt;Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Będę prosił Ojca, a da wam Ducha Prawdy&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne spotkanie Jezusa z uczniami nawiązuje do formacji duchowej, przygotowującej do pracy ewangelizacyjnej Apostołów. Potrzebny jest zapał misyjny, odwaga głoszenia Dobrej Nowiny, gotowość poświęcenia się w misji powierzonej przez Mistrza. Jezus zapewnia swoich uczniów: Jeżeli mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze, Ducha Prawdy. Moc Ducha Świętego, którego pośle Ojciec, będzie umocnieniem dla głoszących Dobrą Nowinę. Ta sama moc sprawi, że nie będą się lękać głoszenia wobec wszystkich, do których będą posłani. Wyrażeniem miłości do Jezusa jest przestrzeganie Jego przykazań. Gdy to czynimy wówczas nasze codzienne życie jest świadectwem miłości i wierności Bogu. Dlatego też Pan tak bardzo podkreśla, że bez zachowywania przykazań nie może być mowy o dawaniu świadectwa wiary, do którego powołany jest nie tylko uczeń Jezusa, ale także każdy wierzący. Chrystus nie pozostawia Apostołów samych sobie, gdyż wie, ze nie daliby rady bez poczucia bezpieczeństwa i opieki ze strony Boga.&lt;br /&gt;Duch Prawdy przebywa wśród nas! Kościół jest wspólnotą, w której działa Duch Boży. Bez pomocy Ducha nie będziemy w stanie dokonać żadnych zmian w życiu. Wszyscy wierzący są wspierani działaniem Ducha i dlatego nie są sierotami. W sakramencie pojednania Duch Jezusa Chrystusa jest mocą przebaczenia. Moc Bożego miłosierdzia pozwala rozpoczynać od nowa , zawsze od nowa. jak naucza Benedykt XVI.&lt;br /&gt;Nadzieja życia wiecznego jest uwieńczeniem naszych codziennych zmagań w wierze, nadziei i miłości. Bez Bożej obietnicy życia wiecznego nasze ziemskie życie nie miałoby sensu. Trud zachowywania czystego sumienia, trud bycia świadkiem w dzisiejszym świecie nie uwieńczony byłby niebem, gdyby nie moc Zmartwychwstałego Chrystusa. Sens naszego życia odnajdujemy w osobie Chrystusa, który podnosi nas do godności dzieci Bożych. Nasza życiowa droga to czas wędrówki , czas podroży. Wielką życiową próbą jest czas naszego życia, w którym nie jedzie się ciągle autostradą. Możemy także porównać nasza ziemską wędrówkę do dryfującej łodzi na pełnym morzu. Nie jest łatwo i trzeba zmierzyć się z przeciwnościami, które będą hartowały naszego ducha. Dlatego towarzyszący nam Duch Święty - znak miłości Boga do człowieka, pozwoli otworzyć w sobie nadzieję na pokonywanie trudności i na zrozumienie naszej wiary. Z miłości do człowieka Chrystus nie wyznacza żadnych granic. Każdy wierzący może z Chrystusem pokonać bariery na drodze wiary. Mocą Jego Ducha potrafimy pokonywać przeciwności, musimy tylko wyjść z zamknięcia się w sobie samym. Rany, które często nosimy w sercu zamykają nam drogę do Boga, izolują od Niego i od drugiego człowieka. W Chrystusie i z Chrystusem możemy zdziałać wiele! Możemy odrzucić lęk, brak zaufania, egoizm, duchowe lenistwo, które nie pozwala nam otworzyć się na działanie Ducha Świętego. Jezus, wzywając do wiary, zaprasza do świadomego uczestniczenia w życiu Kościoła. Do aktywnego budowania wspólnoty wierzących poprzez swoje zaangażowanie, dawanie siebie, a wszystko to za przykładem Zmartwychwstałego Pana.&lt;br /&gt;Czego naprawdę tego chcemy? Czy chcemy bardziej kochać, częściej czynić dobro, być odważnymi apostołami naszych czasów? Łatwiej nam dziś narzekać i okazywać niezadowolenie niż być ogniwem łączącym wspólnotę z Bogiem. Być odpowiedzialnym, sumiennym, uczciwym to niełatwe zadanie dla wielu z nas. Dlaczego? Dlatego, że nie lubimy ponosić ofiar, wysiłku i nie lubimy się poświęcać, tak żyje się łatwiej. Czy bez odpowiedzialności naprawdę lżej nam w życiu? Łatwiej wyciągnąć rękę do brania niż wyciągnąć ją po to, by coś dać, ofiarować. A wiara wymaga wielu poświęceń, gdyż trzeba być wiernym, zachowywać przykazania i świadczyć życiem o Chrystusie. Czasem trzeba stanąć po przeciwnej stronie ogółu, wybrać przykazania , czasem trzeba stracić wiele, by zyskać całą wieczność, odrzucić starego człowieka, by przyoblec się w nowego. Powiemy, że taka postawa jest tylko dla wybranych, powołanych do życia zakonnego lub kapłańskiego. Nic bardziej mylnego! Wszyscy jesteśmy powołani do jakiejś roli ale przede wszystkim jesteśmy powołani do głoszenia życiem miłości Bożej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdzie i słuchajcie mnie wszyscy,&lt;br /&gt;Którzy boicie się Boga,&lt;br /&gt;Opowiem co uczynił mej duszy.&lt;br /&gt;Błogosławiony Bóg, który nie odepchnol mej prośby,&lt;br /&gt;I nie oddalił ode mnie swej laski.&lt;br /&gt;/ z psalmu 66 /&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech pragnienie świętości do której zostaliśmy powołani sprawi, iż staniemy się prawdziwymi i wiarygodnymi dla innych świadkami Boga.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;/o. Cyriak Wrzodak  OFM/&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8346542106798751968?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8346542106798751968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/bede-prosi-ojca-da-wam-ducha-prawdy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8346542106798751968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8346542106798751968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/bede-prosi-ojca-da-wam-ducha-prawdy.html' title='Będę prosił Ojca, a da wam Ducha Prawdy'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-845711576246292961</id><published>2011-05-22T00:01:00.000+02:00</published><updated>2012-02-28T20:18:32.021+01:00</updated><title type='text'>Ja jestem drogą, prawdą i życiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;strong&gt;22 maja 2011 - V Niedziela Wielkanocna&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 14,1-12)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”.&lt;br /&gt;Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”.&lt;br /&gt;Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”.&lt;br /&gt;Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”.&lt;br /&gt;Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: »Pokaż nam Ojca?«. Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.&lt;br /&gt;Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;strong&gt;Ja jestem drogą, prawdą i życiem&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jestem droga i prawda, i życiem,&lt;br /&gt;Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej,&lt;br /&gt;Jak tylko przeze Mnie.&lt;br /&gt;/Aklamacja /&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zawsze Jezus spotykając się ze swymi uczniami przedstawia swoje posłannictwo. Stara się wyjaśnić wszystkie wątpliwości Swej nauki, by uczniowie podołali misji, która im przekazał. W dzisiejszej ewangelii słyszymy z ust Pana, by wierzyć w Niego. Zadając pytanie:” Wierzycie w Boga? Jezus dodaje:” I we mnie wierzcie...”. W dalszej wypowiedzi Jezus zapewnia uczniów, ze idzie przygotować miejsce w domu Ojca, ze dla każdego będzie tam miejsce. Mówi także: „znacie drogę, która Ja idę”. &lt;br /&gt;Wydawać by się mogło, ze to stwierdzenie nie powinno budzić żadnych wątpliwości wśród uczniów, którzy nie raz słyszeli , jaka droga idzie Jezus. Tak wiele odbytych wspólnych spotkań z Jezusem, rozmów, nie dla wszystkich było wystarczającym dowodem na poznanie kapłańskiej misji Mistrza. Potwierdzenie wątpliwości uczniów znajdujemy u Tomasza, który odezwał się do Jezusa:” Panie, nie wiemy dokąd idziesz. Jak wiec możemy znać drogę?”. Odpowiadając Tomaszowi Jezus mówi, ze On sam jest droga, prawda, życiem. I nie ma innej drogi do Ojca jak tylko przez Niego. &lt;br /&gt;Wypowiadając takie słowa mówi o swojej kapłańskiej misji. Tylko przez Niego każdy z nas może dojść do domu Ojca. W Jezusie poznajemy tez Boga Ojca. Zwracając się do Filipa, który także nie miał pewności co do tego, powiedział:” Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus jest droga, prawda i życiem. Mieli z tym problem uczniowie Jezusa by w to uwierzyć , choć byli tak blisko swego Mistrza. W „szkole apostołów” mieli okazje osobiście poznać i doświadczyć obecności Jezusa. &lt;br /&gt;Jednak nie ominęły ich problemy związane z wiara, dlatego pytali Jezusa o wyjaśnienia kwestii związanych z Jego posłannictwem. Zawsze odwoływał się Jezus do wiary swych uczni. Często mówił "Wierzcie Mi… Wierzcie Mi, ze Ja  jestem w Ojcu…".&lt;br /&gt;Zadajmy sobie pytania związane z dzisiejsza ewangelia.&lt;br /&gt;Czy i dla mnie Jezus jest życiem? Czy droga, która idę, jest droga wyznaczona przez Jezusa? Czy nie boje się prawdy o moim życiu?&lt;br /&gt;Pomocą w odpowiedzi na te pytania niech będzie orędzie Błogosławionego Jana Pawła II wygłoszone do młodzieży w 1989roku. Ojciec święty zadał następujące wtedy pytania i wskazał tez odpowiedz na nie.&lt;br /&gt;„Czy jauż odkryłeś Chrystusa, który jest Droga?&lt;br /&gt;Tak Jezus jest dla nas Droga, jedyna droga, która prowadzi do Ojca. Ta droga musi pójść każdy , kto chce osiągnąć zbawienie. Wy, ludzie młodzi, często stoicie na skrzyżowaniu dróg i nie wiecie, która z nich wybrać, gdzie iść. Istnieje wiele błędnych dróg, wiele łatwych rozwiązań, a także wiele niejasności. W takich chwilach nie zapominajcie, ze tylko Chrystus, tylko Jego Ewangelia, Jego przykład, Jego przykazania są droga pewna, wiodącą do pełnego i trwałego szczęścia.&lt;br /&gt;Osobiście poznać Jezusa Chrystusa, odkryć go w swoim życiu wciąż na nowo, i coraz lepiej pozwoli Wejść na bezpieczna DROGĘ. Chytrus jestDROGĄ.&lt;br /&gt;Poznanie prawdy o sobie samym , doświadczenie Chrystusa, który jest Prawda i w którym znajdziemy odpowiedz na wszystkie pytania naszego „niespokojnego serca” umożliwi nam przyjecie PRAWDY.&lt;br /&gt;Któż z nas nie ceni sobie życia? Mamy plany, swoje życiowe projekty, wielkie nadzieje. Nie możemy zapomnieć, ze to w Chrystusie znajduje się cel naszego życia. I w Nim możemy zrealizować nasze życiowe plany Chrystusie a także odnajdziemy spokój. Chrystus jest Życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a wy latoroślami,&lt;br /&gt;Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, Ten przynosi owoc obfity.&lt;br /&gt;/ Antyfona /&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;/o. Cyriak Wrzodak  OFM/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-845711576246292961?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/845711576246292961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/ja-jestem-droga-prawda-i-zyciem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/845711576246292961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/845711576246292961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/ja-jestem-droga-prawda-i-zyciem.html' title='Ja jestem drogą, prawdą i życiem'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2484148939899988285</id><published>2011-05-15T00:01:00.000+02:00</published><updated>2011-05-26T09:48:38.459+02:00</updated><title type='text'>Jezus jest bramą owiec</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;15 maja 2011 - IV Niedziela Wielkanocna Dobrego Pasterza&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 10,1–10)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”. &lt;br /&gt;Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;strong&gt;Jezus jest bramą owiec&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt; W dzisiejszej Ewangelii słyszymy z ust Jezusa, że jest dobrym Pasterzem, który zna swoje owce i woła je po imieniu. Stoi na czele nich, a one postępują za Nim. Mają do swego pasterza pełne zaufanie i dobrze znają jego głos. Nie potrzebują żadnego innego, ponieważ przed nim będą uciekać. Nie pójdą za fałszywym pasterzem i nie zaufają głosowi, którego nie znają.&lt;br /&gt;Cały rodzaj ludzki jest w pewnym sensie podobny do owiec, które mają swojego pasterza. Każdy z nas jest taką „owcą” idącą za pasterzem. Wiemy z przypowieści ewangelicznych, ze Jezus jako Dobry Pasterz jest zatroskany o każdego z nas, dba o nas, pokłada w nas zaufanie i staje się Przewodnikiem za którym postępując nie zbłądzimy. Ale nie każdy postępuje dziś za Jezusem, jest wiele ”owiec” które podążają za innymi pasterzami. Inni zwodniczy liderzy czy przewodnicy nie gwarantują tego co obiecuje Jezus. &lt;br /&gt;Gromadzą wokół siebie licznych „ wyznawców” ale nie zapewniają im zbawienia. Droga, którą postępują jest drogą, która nigdy nie doprowadzi do bram nieba.&lt;br /&gt;Jezus nazywa się też bramą owiec. Mówi do każdego: „jeśli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony”. Daje gwarancję zbawienia jeśli tylko wybierzemy Go za swego Pasterza i brama, przez którą wejdziemy kiedyś do Królestwa Bożego. Mówi o swoim posłannictwie: ”Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”.&lt;br /&gt;„Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego” śpiewamy w refrenie psalmu responsoryjnego. Przy Dobrym Pasterzu nie zabraknie nam niczego, ponieważ jest zatroskany i wie czego nam brakuje. Dusza nasza nigdy nie będzie pozbawiona Jego wsparcia, gdyż orzeźwia ją i prowadzi bezpiecznie. Nawet wtedy, gdy dopadną nas troski i kłopoty, jeśli On będzie z nami, będziemy bezpieczni. Będzie naszą podporą w chwilach trudnych, a świadomość bycia z Nim pozwoli nam wszystko przezwyciężyć i wejść na właściwą drogę, gdy zbłądzimy. I co najważniejsze, nasze codzienne życie obfitujące w dobre uczynki i towarzysząca nam Jego łaska „pójdą w ślad” za nami i pozwolą nam cieszyć się obecnością Boga.&lt;br /&gt;Zaproszenie Jezusa jest wciąż aktualne dla każdego z nas. Ważne jest, by rozpoznać głos Jezusa w naszym codziennym życiu. Iść wiernie za Dobrym Pasterzem, to nic innego jak być Jego świadkiem i nie wstydzić się dawania świadectwa temu, że Jezus jest naszym Panem. Dobry Pasterz oddaje życie za swoje owce, a my nie potrafimy ofiarować siebie.&lt;br /&gt;Jakie jest zatem głoszenie Jezusa dzisiaj przez nas samych? Tak bardzo boimy się, że nikt nas nie będzie słuchał, że nasze świadectwo nie będzie dobrze odebrane i lepiej się nie wychylać. A może my wierzący nie potrafimy z tak wielkim zapałem świadczyć o Jezusie,tak, jak prawdziwi uczniowie Mistrza?&lt;br /&gt;Jesteśmy z Jego owczarni, niby idziemy za swym Pasterzem, a jednak coś tu nie harmonizuje. By stać się wiarygodnym świadkiem Jezusa trzeba kochać tak jak kocha Jezus, to miłość do Jezusa pozwoli nam dokonać „przewrotu” w naszym myśleniu i uzdolni nas do zaangażowania się duszą i ciałem do chrześcijańskiego powołania. Jeśli będziemy leniwi i rozmyte będzie nasze życie nigdy nie staniemy się ”owcami” podążającymi za swym Pasterzem.&lt;br /&gt;Zawsze są dwie możliwości dla każdego. Albo przyjmiemy wiarę w Jezusa i będziemy wiernymi ”owcami” w owczarni Pana, albo odrzucimy wiarę i rozejdziemy się jak „błedne” owce pozbawione pasterza po bezdrożach naszego życia. Nasze sumienie to sprawa naszych codziennych wyborów i nie możemy przejść obok tego obojętnie.&lt;br /&gt;Jakiego zatem dokonamy wyboru?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,&lt;br /&gt;Zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.&lt;br /&gt;Kij Twój i laska pasterska,&lt;br /&gt;są moja pociechą. &lt;br /&gt;/z psalmu 23/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;/o. Cyriak Wrzodak OFM/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;pre&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/pre&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2484148939899988285?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2484148939899988285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/jezus-jest-brama-owiec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2484148939899988285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2484148939899988285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/jezus-jest-brama-owiec.html' title='Jezus jest bramą owiec'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-7296725261520613987</id><published>2011-05-08T00:01:00.003+02:00</published><updated>2011-06-07T14:10:43.951+02:00</updated><title type='text'>Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;8 maja 2011 - III Niedziela Wielkanocna&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;em&gt;(Łk 24,13–35)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Oto dwaj uczniowie Jezusa tego samego dnia, w pierwszy dzień tygodnia, byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. &lt;br /&gt;On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?”. Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. &lt;br /&gt;Zapytał ich: „Cóż takiego?”. &lt;br /&gt;Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”. &lt;br /&gt;Na to On rzekł do nich: „O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?”. I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. &lt;br /&gt;Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im, Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?”. &lt;br /&gt;W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V99UlApzYR0/TcO1JoWgstI/AAAAAAAAACc/zyo6B0XiAB8/s1600/2011_05_08.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-V99UlApzYR0/TcO1JoWgstI/AAAAAAAAACc/zyo6B0XiAB8/s1600/2011_05_08.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Franciszkański kościół w Emaus (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwaj uczniowie Jezusa, będąc w drodze do Emaus, prowadzili ze sobą zażyłą dyskusję. To co niedawno się wydarzyło nie uspokoiło ich serc, a w ich umysłach rodziły się wciąż nowe wątpliwości. Nie zauważyli, że w pewnym momencie zbliżył się do nich Jezus i szedł z nimi przysłuchując się rozmowie. Nie rozpoznając w Nim swego Nauczyciela nie przerywali dyskusji. W pewnym momencie Jezus zapytał : „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?” Uczniowie zatrzymali się. Na ich twarzach malował się smutek, jakby byli czymś bardzo zawiedzeni, rozgoryczeni. Dalej, nie rozpoznając swego rozmówcy, powiedział do Niego Kleofas: „Ty chyba jesteś jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Opowiedział Mu zatem całą historię, z której wynikało, że Jezus z Nazaretu wydany przez arcykapłanów i przywódców poniósł śmierć na krzyżu. „ A myśmy spodziewali się, że On miał wyzwolić Izraela” - dodał zawiedzonym głosem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wówczas Kleofas opowiedział drugą niewiarygodną historię, historię o pustym grobie Jezusa i o aniołach spotkanych tam, oznajmiających, że Jezus żyje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczniowie nie umieli pojąć tego, co się stało i czuli się zagubieni. Nie spełniło się to, na co tak po ludzku czekali. Jezus był dla nich „prorokiem potężnym w czynie i słowie”. Czyżby Mistrz zawiódł ich oczekiwania na całej linii? Jezus miał wyzwolić Izraela, a nie umrzeć na krzyżu. Do tego jeszcze historia o pustym grobie i Zmartwychwstaniu! To nie mieściło się w ich sercach i umysłach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus w odpowiedzi na usłyszaną historię rzekł do swych rozmówców: „O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?”Towarzysząc im w drodze wyłożył to, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak doszli do celu swej drogi, a „On okazywał, jakoby miał iść dalej”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wówczas mężczyźni zatrzymali nierozpoznanego jeszcze Mistrza, gdyż było już późno i nie chcieli, by szedł sam w dalszą drogę. Gdy już zasiedli do wspólnego posiłku Jezus „wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i podał uczniom. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali swego Zmartwychwstałego Pana, lecz On zniknął im z oczu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kim jest tak naprawdę dla Ciebie Jezus? Czy za przykładem świętego Tomasza mówisz: jeśli mnie uzdrowisz to uwierzę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznajemy Go w czasie Mszy św., otrzymujemy odpuszczenie grzechów w sakramencie pokuty, ale jakże trudno nam rozpoznać Go „idącego” obok i „przysłuchującego” się naszym rozmowom z drugim człowiekiem, trudno nam rozpoznać Go w chorym i potrzebującym, w biednym i zagubionym. Mimo wiedzy którą posiadamy niewiele umiemy powiedzieć o Jezusie. Zbyt często nasze osobiste wyobrażenia i pragnienia nie pokrywają się z tym co "wyjaśniają Pisma”. Nasze myślenie podobne jest do stwierdzenia, które wypowiedział uczeń Jezusa: "a myśmy myśleli, że On wyzwoli Izraela”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A my myślimy, że Jezus nas wyzwoli od wysiłku w pokonywaniu trudności, że dokona cudu uzdrowienia, że nie dopuści do cierpienia. Czy wciąż tak myślimy? Bo jeśli tak, to nigdy nie poznamy Jezusa, zawsze będziemy mieli fałszywy i nierealny wizerunek Zmartwychwstałego Pana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikomu z nas nie jest obce doświadczenie samotności, zagubienia, zwątpienia. Nasze codzienne życie dostarcza wielu, zarówno radosnych momentów ale i tych związanych z kryzysem wiary, brakiem uczuć, zaufania. Często też wątpimy i zastanawiamy się, czy wiara jest potrzebna, skoro niczego nie zmienia w naszym życiu i nie otrzymujemy tego, o co prosimy. Bóg naszych wyobrażeń i być może fantazji nie odpowiada na nasze wołanie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero tak naprawdę doświadczenie osobiste Boga Zmartwychwstałego zdolne będzie nas zmienić i otworzy nam „oczy wiary” i serce nasze wreszcie zacznie pałać miłością, słysząc głos Pana mówiącego do nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech przemówi i do nas, do mnie, do Ciebie nierozpoznany przez swych uczniów Pan: ”o nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia….”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A my odpowiedzmy : "Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma. Niech pała nasze serce, gdy do nas mówisz”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;/o. Cyriak Wrzodak OFM/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-7296725261520613987?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/7296725261520613987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/poznali-chrystusa-przy-amaniu-chleba.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7296725261520613987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/7296725261520613987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/poznali-chrystusa-przy-amaniu-chleba.html' title='Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-V99UlApzYR0/TcO1JoWgstI/AAAAAAAAACc/zyo6B0XiAB8/s72-c/2011_05_08.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-3796972972033713700</id><published>2011-05-01T12:01:00.004+02:00</published><updated>2011-05-06T10:46:27.865+02:00</updated><title type='text'>Beatyfikacja Jana Pawła II w Rzymie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;1 maja 2011 - II Niedziela Wielkanocna czyli Miłosierdzia Bożego&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 20,19-31 - Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam, gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. &lt;br /&gt;A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. &lt;br /&gt;Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. &lt;br /&gt;Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. &lt;br /&gt;A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. &lt;br /&gt;Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!”. &lt;br /&gt;Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. &lt;br /&gt;I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KXYd6a_feQA/TcOx57aXcPI/AAAAAAAAACY/OKtMqKeDcgI/s1600/2011_05_01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-KXYd6a_feQA/TcOx57aXcPI/AAAAAAAAACY/OKtMqKeDcgI/s1600/2011_05_01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Rzeźba przed Kościołem Prymatu św. Piotra, nad brzegiem Jeziora Galilejskiego (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Beatyfikacja Jana Pawła II w Rzymie.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Bez wątpienia to wyjątkowy dzień dla uczniów Zmartwychwstałego Pana. Nie czuli się już tak pewnie bez Jezusa, z którym było o wiele bezpieczniej. Czuli osamotnienie, jakąś dziwną pustkę, a także obawę ze strony Żydów i dlatego przebywali za drzwiami zamkniętymi nie chcieli nieproszonych gości. Gdy byli zajęci rozmyślaniem nad tym, co się dziś wydarzyło, pojawił się wśród nich Jezus. Pomimo zamkniętych drzwi stanął przed nimi i powiedział: „ Pokój wam!” I jakby dla uwiarygodnienia swych slow, pokazał swoim uczniom ręce i bok. Uczniowie j nie mieli już wątpliwości – to jest ich Pan! Jezus po raz drugi powiedział do nich:” Pokój wam!” . I dodał:” Jak Ojciec Mnie posłał , tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im:” Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy , są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wszyscy uczniowie byli świadkami spotkania ze Zmartwychwstałym Panem. Tomasz, jeden z uczniów, nie był obecny i nie uwierzył innym, gdy opowiadali o spotkaniu z Jezusem. Starali się przekonać Tomasza mówiąc:” Widzieliśmy Pana!” ale w swej zatwardziałości serca nie uwierzył słowom wiarygodnych świadków. A swoją reakcją potwierdził wątpliwość i niedowierzanie w Zmartwychwstanie Mistrza. Rzekł do przekonywujących go uczniów:” Jeżeli na rekach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie minęło dużo czasu, gdy Tomasz miał już osobiście okazję spotkać Pana, gdy Ten przyszedł, mimo zamkniętych drzwi, do wnętrza domu, w którym się znajdował wraz z innymi uczniami. Jezus zwrócił się do Tomasza tymi słowami:” Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz odpowiedział :” Pan mój i Bóg mój”. Jezus skierował następujące słowa do swego ucznia:” Uwierzyłeś, bo Mnie ujrzałeś; błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyznanie Tomasza jest dla nas wyznaniem bardzo wzruszającym” Pan mój i Bóg mój”. Niewierny Tomasz, którego dziś poznajemy bliżej i jego wyznanie powinno nas uwrażliwić na nasze codzienne wyznawanie wiary. Każdego dnia jesteśmy poddawani próbie i dokonujemy wyborów związanych z naszą wiara, by jako wezwani do dawania świadectwa naszej wiary wypowiadać te same słowa, które słyszymy z ust Tomasza. A czynimy to wtedy, gdy jesteśmy wierni przykazaniom, gdy nie boimy się przyznawać do Jezusa przed innymi. Przyjrzyjmy się temu uważnie poprzez pryzmat spotkania Zmartwychwstałego Pana ze swymi uczniami, naszym spotkaniom z Chrystusem. Uczestnictwo we Mszy św. , sakrament pojednania, modlitwa osobista, znak krzyża. To naszymi czynami na co dzień wypowiadamy „Pan mój i Bóg mój” i jeśli są one zgodne z wolą Boga świadczą o naszym wyznaniu wiary. Jeśli inne jest nasze postępowanie, niezgodne z naszą wiarą świadczy to o naszej obojętności wobec Boga, a może i naszym braku wystarczającej wiary. Trudności w wierze są czymś naturalnym i dlatego często, tak jak Tomasz uczeń Jezusa, powinniśmy starać się wyciągnąć dłoń i „dotknąć Jezusa”. Możemy przełamać barierę obojętności i zmiękczyć twardy głaz naszego nieczułego serca. Potrzeba czasem tak niewiele, by poznać swego Mistrza; podać swą dłoń, może postawić pytanie, porozmawiać a może tak zwyczajnie wzorem św. Faustyny powiedzieć: „JEZU UFAM TOBIE”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stać Cię na to, by być wyraźnym przekazem Dobrej Nowiny o Zmartwychwstałym Jezusie, stać Cię na to, by głosić światu Jego MILOSIERDZIE! Tylko uwierz i zaufaj Jezusowi! Dziś, nie jutro, bo dzisiaj należy do Ciebie, a jutro jest niewiadomą dla nas wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzorem niech będzie Jan Paweł II , którego Kościół wynosi na ołtarze. Był i jest drogowskazem do świętości, do której Bóg zaprasza Ciebie i mnie. Jaką dasz mu odpowiedz na to zaproszenie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedz za św. Tomaszem” Pan mój i Bóg mój” a doświadczysz jak blisko jest PAN.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Wyciągnij swoja rękę i rozpoznaj miejsce gwoździ, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”/antyfona/.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;/o. Cyriak Wrzodak OFM/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-3796972972033713700?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/3796972972033713700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/beatyfikacja-jana-pawa-ii-w-rzymie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3796972972033713700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3796972972033713700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/05/beatyfikacja-jana-pawa-ii-w-rzymie.html' title='Beatyfikacja Jana Pawła II w Rzymie'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-KXYd6a_feQA/TcOx57aXcPI/AAAAAAAAACY/OKtMqKeDcgI/s72-c/2011_05_01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-2618521188386505066</id><published>2011-04-24T00:01:00.002+02:00</published><updated>2011-05-06T10:38:08.348+02:00</updated><title type='text'>Pusty grób</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;24 kwietnia 2011 - Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 20,1-9 - Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus miłował, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. &lt;br /&gt;Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. &lt;br /&gt;Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cE_SXNIT7Tc/TbHZQJ9zaaI/AAAAAAAAACU/NNq8PYKeNKw/s1600/2011_04_24_bozy_grob.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-cE_SXNIT7Tc/TbHZQJ9zaaI/AAAAAAAAACU/NNq8PYKeNKw/s1600/2011_04_24_bozy_grob.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS; font-size: small;"&gt;Jerozolima. Boży Grób. (fot. © Lidia)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;strong&gt;Pusty grób&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy Maria Magdalena udała się do grobu Jezusa, nie spodziewała się tego co zobaczy! Kamień odsunięty od grobu. Co w tym momencie przeżywała? Przerażenie, lęk, a może będąc w szoku niedowierzała, co mogło się tu wcześniej wydarzyć? Pomyślała, że ktoś wykradł ciało Jezusa i gdzieś ukrył? Czym prędzej pobiegła do uczniów Jezusa i powiedziała: „ Zabrano Pana z grobu i nie wiemy gdzie Go położono”. Co w tym momencie myśleli uczniowie słysząc to z ust Marii Magdaleny - tego nie wiemy, ale ich reakcja była natychmiastowa – pobiegli, by sprawdzić niewiarygodna nowinę o kradzieży Jezusa z grobu. Szymon Piotr biegł szybciej niż drugi uczeń. Czyżby kochał bardziej Jezusa i dlatego biegł szybciej? A może to ciekawość sprawiła, że chciał szybko na własne oczy przekonać się czy słowa wypowiedziane przez Marię Magdalenę o odsuniętym kamieniu od grobu są prawdziwe? W pewnym momencie jednak ów drugi uczeń wyprzedził Szymona Piotra, przybył pierwszy do grobu i nachylając się zobaczył leżące płótna, w które owinięte było ciało Jezusa. Nie miał chyba na tyle odwagi by wejść pierwszy i dopiero gdy dobiegł Piotr za nim wszedł do środka pustego grobu. ”Ujrzał i uwierzył” ze Jezus Zmartwychwstał! Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, ze On ma powstać z martwych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezus Zmartwychwstał! I czy chcemy w to uwierzyć czy nie - ON nie pozostał w grobie. Przecież grób pozostał pusty i nikt nie ukradł ciała Jezusa by Go ukryć. Jezus nie odszedł i nie pozostawił nas samych. Jest z Tobą i każdym z nas, jeśli tylko zechcemy Go przyjąć jako Zmartwychwstałego Pana! Chyba niejednemu z nas Jezus swoim Zmartwychwstaniem zamieszał w głowach? Już nie raz o Nim słyszeliśmy ale jakoś nie braliśmy tego na serio. Więc teraz zapytajmy samych siebie - czy Jest podobny do tego Jezusa za którym być może tęsknimy? A może jeszcze Go nie spotkaliśmy osobiście? Uwierz proszę, ze spotkanie ze Zmartwychwstałym Jezusem zmienia wszystko w życiu człowieka. Może w Twoim i moim życiu wszystko powywracać do góry nogami. Beznadzieja ustępuje miejsca nadziei, przegrane życie zamienia się w zwycięstwo, smutek zamienia się w radość, śmierć zamienia się w życie. Z Chrystusem Zmartwychwstałym pokonasz wszelkie lęki i Twoje życie nabierze nowego sensu. Blask Zmartwychwstałego Pana oświetla wszystkie zakamarki ludzkiego serca. Nie ma już ciemnych zakątków bo wszystko jest opromienione Miłością Jezusa. Czy pozwolisz opromienić się Światłem wielkanocnego poranka? Jeśli tak, doświadczysz jak wielka jest moc i siła Jezusa w Twoim codziennym życiu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miej odwagę głosić swym życiem Jezusa Zmartwychwstałego! Chyba nie masz zamiaru uwierzyć tak dla swej wygody, że ukradli martwe ciało Jezusa i niech spoczywa w pokoju, by nic nie zrobić ze swoim życiem, by zamknąć się we własnej skorupie egoizmu i nieczułego serca. A może, tak jak ten drugi uczeń, potrzebujesz więcej wiary by „ujrzeć i uwierzyć” gdyż „dotąd bowiem nie rozumiemy jeszcze Pisma, ze On ma powstać z martwych”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus prawdziwie zmartwychwstał - Alleluja - Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki –Alleluja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/o. Cyriak Wrzodak OFM/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-2618521188386505066?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/2618521188386505066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/04/pusty-grob.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2618521188386505066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/2618521188386505066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/04/pusty-grob.html' title='Pusty grób'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cE_SXNIT7Tc/TbHZQJ9zaaI/AAAAAAAAACU/NNq8PYKeNKw/s72-c/2011_04_24_bozy_grob.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-9043593391747050292</id><published>2011-04-17T00:01:00.001+02:00</published><updated>2011-04-22T21:13:37.875+02:00</updated><title type='text'>To jest prorok</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;17 kwietnia 2011 - Niedziela Palmowa&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 21,1-11&amp;nbsp;- Wjazd Jezusa do Jerozolimy)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał swoich uczniów i rzekł im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam kto co mówił, powiecie: «Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści»„. &lt;br /&gt;Stało się to, żeby się spełniło słowo proroka: „Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy”. &lt;br /&gt;Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: &lt;br /&gt;„Hosanna Synowi Dawida. &lt;br /&gt;Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. &lt;br /&gt;Hosanna na wysokościach”. &lt;br /&gt;Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: „Kto to jest?” A tłumy odpowiadały: „To jest prorok Jezus z Nazaretu w Galilei”.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UtDykHS-YsA/TbHTLtLAT0I/AAAAAAAAACQ/X7TFBIRptBQ/s1600/2011_04_17_osiolek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-UtDykHS-YsA/TbHTLtLAT0I/AAAAAAAAACQ/X7TFBIRptBQ/s1600/2011_04_17_osiolek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;"Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę...". Jerozolima, wschodne zbocze wzgórza Syjon, w okolicach kościoła św. Piotra "in Galicantum". (fot. © Lidia)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;To jest prorok&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo malowniczy opis ewangelisty Mateusza pozwala nam żywo wyobrazić sobie uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy bo też niecodzienny był to obraz. Wjazd na ośle miał w tradycji żydowskiej wyraźne znaczenie, był symbolem królewskiego ingresu. Droga usłana płaszczami i wiwatujące tłumy z zielonymi gałązkami drzew w dłoniach dopełniały obrazu. Entuzjazm tłumów najwyraźniej zdumiewał skoro poruszyło się całe miasto i pytano - kto to jest? Odpowiedź była prosta i jak zaświadcza ewangelista, całe tłumy przyznawały się do niego i zaświadczały – to jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei. Jakiż kontrast tego wydarzenia z tym co będzie się działo za kilka dni! Już dzisiaj Kościół wsłuchuje się w dramatyczny opis wydarzeń Wielkiego Piątku. Wystarczyło tylko kilka dni żeby już nikt nie pamiętał o tryumfalnym wjeździe. Zamiast – hosanna, wołają - ukrzyżuj! Nawet najbliżsi uczniowie bezwstydnie pospuszczają głowy. Taki jest człowiek, taki i ja jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli liturgia dzisiejszej niedzieli każe i nam wziąć do ręki zielone gałązki to w tym celu abyśmy i my przyłączyli się do tego entuzjazmu, abyśmy i my też dali świadectwo, że oto i w nasze życie wkracza Jezus z Nazaretu w Galilei. Tak wielką radość trzeba manifestować. Trzeba nią się dzielić. Nie można Jezusa wpuszczać do swego życia ukradkiem, tylną bramą, żeby przypadkiem nikt nie zobaczył, żeby ktoś czasem się nie zgorszył. Ale wiara domaga się od chrześcijanina jeszcze czegoś więcej, mianowicie konsekwencji, wytrwałości i nieustannego pogłębiania wierności Chrystusowi. Towarzyszyć Jezusowi trzeba nie tylko w chwilach uniesień ale także w godzinie próby. Tak łatwo wiwatować na cześć Jezusa w momentach podniosłych, w dniach wielkich wydarzeń i wtedy gdy i tak wszyscy wiwatują. To za mało. A co wtedy gdy Jezus staje się znakiem sprzeciwu? Co wtedy kiedy Jezus zsiada z łagodnego osiołka i wchodzi do świątyni z biczem w rękach aby powypędzać wszystko to czym ludzie wiarę zanieczyszczają? Co wtedy kiedy Jezus zaczyna mówić rzeczy niewygodne? Że ciasna jest brama, która prowadzi do Królestwa Niebieskiego, że trzeba wziąć krzyż na swoje ramiona, że trzeba Go naśladować?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawać świadectwo Chrystusowi trzeba każdego dnia i w każdej życiowej sytuacji, czy to poprzez dobrze wykonywaną pracę i sumienne wypełnianie obowiązków, czy to poprzez codzienną wierność zasadom życia chrześcijańskiego, czy w końcu poprzez szczere wyznawanie swej wiary i przywiązanie do Chrystusa i Jego Kościoła. Chrześcijaninem nie można być jedynie w momentach chwały i przy sprzyjających okolicznościach. Jeszcze bardziej trzeba nim być w chwilach próby i doświadczenia. Dobiegający powoli końca czas wielkiego postu jest okazją do tego aby zapytać samego siebie na przykład o wierność wielkopostnym postanowieniom. Czy w ogóle o nich pamiętałeś? Czy aby nie były tylko chwilowe? Czy nie poddałeś się wobec pierwszego niepowodzenia? Czy nie uległeś namowom złego towarzystwa? To pierwszy test na Twoją wierność. Jeżeli zaś nie dochowałeś wierności to też jeszcze nie tragedia. Nie ty pierwszy. Wszelako masz kolejną szansę żeby zabrać się za siebie. Dołącz na nowo do Jezusowego orszaku i razem z nim odważnie wkraczaj pomiędzy ludzi i we wszystkie ich sprawy. On sam da ci radość, moc i entuzjazm. Tego zaś nie da się ukryć, tego nie da się nie zauważyć. Prędzej czy później zaczną Ci się przyglądać, zastanawiać i dopytywać. Kto za tym stoi? Kto to jest?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy więc zapytają Cię, skąd masz ten entuzjazm?, kto to jest Ten, który tak odmienił Twoje życie?, odpowiadaj zawsze prosto – to jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;/fb/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-9043593391747050292?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/9043593391747050292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/04/to-jest-prorok.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/9043593391747050292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/9043593391747050292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/04/to-jest-prorok.html' title='To jest prorok'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-UtDykHS-YsA/TbHTLtLAT0I/AAAAAAAAACQ/X7TFBIRptBQ/s72-c/2011_04_17_osiolek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5714185355025677240</id><published>2011-04-10T00:01:00.003+02:00</published><updated>2011-04-22T20:54:08.652+02:00</updated><title type='text'>Usuńcie kamień</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;10 kwietnia 2011 - V Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(J 11,1–45 - Wskrzeszenie Łazarza)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat Łazarz chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: „Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz”. Jezus usłyszawszy to rzekł: „Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą”. &lt;br /&gt;A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. &lt;br /&gt;Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: „Chodźmy znów do Judei”. &lt;br /&gt;Rzekli do Niego uczniowie: „Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?” &lt;br /&gt;Jezus im odpowiedział: „Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeżeli ktoś chodzi za dnia, nie potknie się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła”. &lt;br /&gt;To powiedział, a następnie rzekł do nich: „Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę, aby go obudzić”. &lt;br /&gt;Uczniowie rzekli do Niego: „Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje”. Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówił o zwyczajnym śnie. &lt;br /&gt;Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: „Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego”. &lt;br /&gt;Na to Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć”. &lt;br /&gt;Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów i wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. &lt;br /&gt;Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. &lt;br /&gt;Rzekł do niej Jezus: „Brat twój zmartwychwstanie”. &lt;br /&gt;Rzekła Marta do Niego: „Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”. &lt;br /&gt;Rzekł do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” &lt;br /&gt;Odpowiedziała Mu: „Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”. &lt;br /&gt;Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała po kryjomu swoją siostrę, mówiąc: „Nauczyciel jest i woła cię”. Skoro zaś Maria to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. &lt;br /&gt;A gdy Maria przyszła do miejsca, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go upadła Mu do nóg i rzekła do Niego: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. &lt;br /&gt;Gdy więc Jezus ujrzał, jak płakała ona i Żydzi, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: „Gdzieście go położyli?” &lt;br /&gt;Odpowiedzieli Mu: „Panie, chodź i zobacz”. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: „Oto jak go miłował!” Niektórzy z nich powiedzieli: „Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?” &lt;br /&gt;A Jezus ponownie okazując głębokie wzruszenie przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. &lt;br /&gt;Jezus rzekł: „Usuńcie kamień”. &lt;br /&gt;Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: „Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie”. &lt;br /&gt;Jezus rzekł do niej: „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?” &lt;br /&gt;Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: „Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał”. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić”. &lt;br /&gt;Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bzjYKyCb1uU/TZ4fVYGHZDI/AAAAAAAAACI/TEa-mcU8dno/s1600/2011_04_10_betania.jpg"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-bzjYKyCb1uU/TZ4fVYGHZDI/AAAAAAAAACI/TEa-mcU8dno/s1600/2011_04_10_betania.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Betania (dziś Al-Ajzarija) - kościół upamiętniający grób Łazarza i gościnny dom Marty, Marii i Łazarza, wzniesiony w latach 1952-1953 według projektu Antonio Barluzziego na ruinach poprzednich kościołów. (fot. © op) &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Usuńcie kamień&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Słowa pełne żalu wypowiedziane przez dwie siostry niezależnie od siebie, to wielka prawda o życiu i o śmierci człowieka – Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Chrystus i śmierć to dwa przeciwieństwa, które się wzajemnie wykluczają. Gdzie nastąpiła śmierć tam widocznie nie było Jezusa ale kiedy tylko pojawił się On, Zmartwychwstanie i Życie, śmierć od razu została zwyciężona. Wierzyły mocno siostry z Betanii w Bożą wszechmoc. Mówiła jedna z nich – wiem, że Bóg da ci wszystko o cokolwiek prosiłbyś Boga. One wierzyły, że Jezus naprawdę jest Zmartwychwstaniem i Życiem ale jeszcze nie wiedziały wszystkiego, mianowicie tego, że Jego zwycięstwo nad śmiercią jest także naszym zwycięstwem. Co prawda, my wszyscy, podobnie tak jak On, przejdziemy przez nią ale nie pozostaniemy jej łupem. Kiedy więc mówił Jezus – Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem to mówił także do Ciebie – Jestem Twoim Zmartwychwstaniem i Twoim Życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarza się, że człowiek, którego dotknęła w życiu jakaś tragedia, raz po raz wymądrza się kierując pretensje do Pana Boga - gdzie był Bóg, kiedy spotkało mnie to nieszczęście?, dlaczego zezwolił aby tyle osób zginęło w katastrofie?, dlaczego nie reaguje na cierpienie głodujących? Podobnie pytali postronni ludzie w Betanii - czy ten, który przywrócił wzrok niewidomemu, nie mógł sprawić aby ten nie umarł? Ale kiedy oto nadszedł „spóźniony” Jezus, już nie wierzyli w Jego wszechmoc, jakby byli przekonani, że Jego zdolność czynienia cudów ma swoje granice – za późno przyszedłeś, zwłoki już cuchną, ciało się rozkłada, przecież leży już od czterech dni w grobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wygląda wielka pokusa ludzkiej niewiary. Objawia się ona wtedy gdy człowiek wmawia sobie, że już umarło jego życie, że już bezpowrotnie uległo rozkładowi, że już nie ma szansy na odrodzenie. Jakże wielu ludzi ulega dzisiaj tej samej pokusie. Jak wielu ludzi nie widzi wyjścia ze swojej sytuacji popadając w depresję. Niektórzy decydują się na samobójczy krok, jeszcze inni odwracają się wtedy od Boga bo w ich mniemaniu nie zaradził na czas ich nieszczęściom. Czasem dzieje się tak już w bardzo młodym wieku kiedy umiera młode życie przywalone nagrobnym kamieniem bez wiary w nowe i lepsze bytowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapyta ktoś jednak, jaki miało sens wskrzeszenie Łazarza, córki Jaira czy młodzieńca z Nain, skoro potem i tak wszyscy jeszcze raz poumierali? Owszem, oni poumierali ale wszyscy razem wiele żeśmy się nauczyli. Przede wszystkim tego, że nagrobny kamień nie jest w stanie pogrzebać naszej nadziei. Wiele bowiem rzeczy, po ludzku sądząc, zostało pogrzebanych i przywalonych ciężkim kamieniem. To jeszcze nie tragedia, to jeszcze nie koniec życia. Po śmierci Łazarza Jezus powiedział - raduję się, że mnie tam nie było, ze względu na was abyście uwierzyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli więc zezwolił Bóg aby i w Twoim życiu coś umarło, to tylko dla Twojego dobra. To właśnie nad grobem rodzi się i umacnia Twoja wiara. Jezus nie dopuszcza śmierci bez powodu i nigdy się nie spóźnia. Tylko się dobrze rozejrzyj. Popatrz jak stoi także nad Twoim grobem i płacze. Czy nie widzisz jak się wzrusza? Czy nie słyszysz jak woła abyś wyszedł z grobu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwal ten nagrobny kamień Twoich grzechów, odsuń ciążącą bryłę nałogów, odsuń przytłaczający głaz niewiary i wstawaj do nowego życia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/fb/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5714185355025677240?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5714185355025677240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/04/usuncie-kamien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5714185355025677240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5714185355025677240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/04/usuncie-kamien.html' title='Usuńcie kamień'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-bzjYKyCb1uU/TZ4fVYGHZDI/AAAAAAAAACI/TEa-mcU8dno/s72-c/2011_04_10_betania.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-3013535090544203601</id><published>2011-04-03T00:01:00.007+02:00</published><updated>2011-04-08T08:21:41.132+02:00</updated><title type='text'>Nie widziałem, a oto widzę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;3 kwietnia 2011 - IV Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;﻿﻿&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;em&gt;(J 9, 1-41)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Jezus przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice? Jezus odpowiedział: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale /stało się tak/, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Potrzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata. To powiedziawszy splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: Idź, obmyj się w sadzawce Siloam - co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze? Jedni twierdzili: Tak, to jest ten, a inni przeczyli: Nie, jest tylko do tamtego podobny. On zaś mówił: To ja jestem. Mówili więc do niego: Jakżeż oczy ci się otwarły? On odpowiedział: Człowiek zwany Jezusem uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: Idź do sadzawki Siloam i obmyj się. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem. Rzekli do niego: Gdzież On jest? On odrzekł: Nie wiem. Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę. Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu. Inni powiedzieli: Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki? I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: A ty, co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy? Odpowiedział: To prorok. Jednakże Żydzi nie wierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, tak że aż przywołali rodziców tego, który przejrzał, i wypytywali się ich w słowach: Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomym urodził? W jaki to sposób teraz widzi? Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomym. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi, nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, niech mówi za siebie. Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: Ma swoje lata, jego samego zapytajcie! Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: Daj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem. Na to odpowiedział: Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę. Rzekli więc do niego: Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy? Odpowiedział im: Już wam powiedziałem, a wyście mnie nie wysłuchali. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami? Wówczas go zelżyli i rzekli: Bądź ty sobie Jego uczniem, my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś nie wiemy, skąd pochodzi. Na to odpowiedział im ów człowiek: W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje, natomiast Bóg wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic czynić. Na to dali mu taką odpowiedź: Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać? I precz go wyrzucili. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? On odpowiedział: A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? Rzekł do niego Jezus: Jest Nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie. On zaś odpowiedział: Wierzę, Panie! i oddał Mu pokłon. Jezus rzekł: Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci , którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi. Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli i rzekli do Niego: Czyż i my jesteśmy niewidomi? Jezus powiedział do nich: Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: "Widzimy", grzech wasz trwa nadal.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;﻿&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hcUVO3iundQ/TZRj-PWaSQI/AAAAAAAAACE/7JvX7mCUMZ0/s1600/2011_04_03_pater_noster_niewidomy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-hcUVO3iundQ/TZRj-PWaSQI/AAAAAAAAACE/7JvX7mCUMZ0/s1600/2011_04_03_pater_noster_niewidomy.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Jerozolima - wejście na dziedziniec przed kościołem Pater Noster. Niewidomy proszący o jałmużnę. (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;strong&gt;Nie widziałem, a oto widzę&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdumiewa nas cała historia człowieka uzdrowionego ze ślepoty błotem z Jezusowej śliny. Ale jeszcze bardziej zastanawia reakcja tych, którym, wydawałoby się, nic do tego – faryzeuszy. Od razu wywracają całe zdarzenie do góry nogami. Nie cieszą się z cudu. Nie obchodzi ich wcale znaczenie samego uzdrowienia ale interesuje ich tylko przyczyna ślepoty, jakby nic się nie stało, jakby biedak nadal był ślepy. Nie dość tego, próbują upokorzyć człowieka w pokazowym procesie. W swej przebiegłości nie występują też bezpośrednio przeciw Jezusowi, chociaż to przecież On pogwałcił świętość szabatu, to Jego cały czas śledzili i w gruncie rzeczy tylko o Niego im chodziło. Przeszkadza im natomiast uzdrowiony ślepiec – dowód cudu. Przeszkadza zaś im tym bardziej, że daje świadectwo z jednoznaczną szczerością - Jedno wiem: byłem niewidomy a teraz widzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy napawają się wielką zdobyczą naszych czasów jaką jest tolerancja. Podobno współczesna niewiara jest w pełni tolerancyjna i nie obchodzi jej, czy ktoś sobie wierzy czy też nie wierzy, praktykuje czy nie praktykuje. To wielka naiwność. Obchodzi ją bardzo! Człowiek wierzący i żyjący wiarą działa na świat dokładnie tak samo jak uzdrowiony ze ślepoty, który rozdrażnił do czerwoności faryzeuszów. Dla niewierzących nie są bowiem groźne same prawdy Ewangelii, teologia i nauczanie Kościoła. Groźny jest człowiek żyjący według tych zasad. Samo jego istnienie stawia bowiem pod znakiem zapytania wszystkie systemy bez Boga. Przede wszystkim zaś każe mu zrewidować swoją koncepcję życia i poddaje w wątpliwość jego dotychczasową pewność siebie. Człowiek wierzący zawsze więc będzie wyrzutem sumienia dla świata. Najpierw będzie kuszony aby odstąpić od wiary a kiedy zaś to kuszenie nie poskutkuje to będzie trzeba jego samego ośmieszyć, zohydzić a czasem nawet wyeliminować. Zawsze, ilekroć brakuje argumentów do rzeczowej dyskusji, to bardzo łatwo użyć argumentu ad personam. Wydobywa się wtedy z życia stare fakty, wciąga rodzinę i narusza dobre imię człowieka, byle tylko podważyć wiarygodność jego świadectwa. Tak samo było ze ślepcem. Powiedzieli do niego faryzeusze – cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać? W końcu wyrzucili go precz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całą historię uzdrowienia niewidomego kończy wielkie wyznanie wiary tego człowieka. Wraca do Jezusa i padając na kolana mówi - wierzę, Panie. Bardzo szybko pojął, że z nowymi oczami nie znajdzie innego miejsca, jak tylko przy Jezusie. Zrozumiał, że ulegając faryzeuszom wpadnie w jeszcze większą ślepotę – zakłamania i nietolerancji. Nie dał się na to nabrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli dotknął Cię uzdrawiający dotyk Jezusa, to wiedz, że masz tylko jedno wyjście – jeszcze bardziej przybliżyć się do Niego. Nie licz za bardzo na wyrozumiałość tego świata. Prędzej czy później zaczniesz mu być niewygodny. Nie możesz jednocześnie podobać się światu i Jezusowi. Wybierz Jezusa i pozostań w jego bliskości, rozwijaj swoje życie duchowe. Szukaj Jego śladów i nie pozwól już aby kiedykolwiek zniknął sprzed Twoich oczy. Z nowymi oczami masz przecież tak wiele do zobaczenia. Z nowymi oczami otwarły się przed Tobą nowe perspektywy. Zacznij szczerze napawać się swoją zdobyczą - nie widziałem a oto widzę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/fb/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-3013535090544203601?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/3013535090544203601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/nie-widziaem-oto-widze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3013535090544203601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3013535090544203601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/nie-widziaem-oto-widze.html' title='Nie widziałem, a oto widzę'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-hcUVO3iundQ/TZRj-PWaSQI/AAAAAAAAACE/7JvX7mCUMZ0/s72-c/2011_04_03_pater_noster_niewidomy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-5318156273533900530</id><published>2011-03-27T00:01:00.003+01:00</published><updated>2011-04-03T21:42:54.533+02:00</updated><title type='text'>Daj mi pić</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;27 marca 2011 - III Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;em&gt;(J 4,5–42)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;Jezus przybył do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które Jakub dał synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. &lt;br /&gt;Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła tam kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: „Daj Mi pić”. Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności. &lt;br /&gt;Na to rzekła do Niego Samarytanka: „Jakżeż Ty będąc Żydem prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?” Żydzi bowiem nie utrzymują stosunków z Samarytanami. &lt;br /&gt;Jezus odpowiedział jej na to: „O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: «Daj Mi się napić», prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej”. &lt;br /&gt;Powiedziała do Niego kobieta: „Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie, i jego bydło?” &lt;br /&gt;W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: „Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu”. &lt;br /&gt;Rzekła do Niego kobieta: „Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać”. &lt;br /&gt;A On jej odpowiedział: „Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj”. A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: „Dobrze powiedziałaś: «Nie mam męża». Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą”. &lt;br /&gt;Rzekła do Niego kobieta: „Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga”. &lt;br /&gt;Odpowiedział jej Jezus: „Wierz Mi, niewiasto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem, już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, i takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”. &lt;br /&gt;Rzekła do Niego kobieta: „Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko”. &lt;br /&gt;Powiedział do niej Jezus: „Jestem Nim Ja, który z tobą mówię”. &lt;br /&gt;Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: „Czego od niej chcesz?” lub „Czemu z nią rozmawiasz?” Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: „Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?” &lt;br /&gt;Wyszli z miasta i szli do Niego. Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: „Rabbi, jedz!” On im rzekł: „Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie”. Mówili więc uczniowie jeden do drugiego: „Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?” Powiedział im Jezus: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: «Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?» Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem żąć to, nad czym wyście się nie natrudzili. Inni się natrudzili, a w ich trud wyście weszli”. &lt;br /&gt;Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: „Powiedział mi wszystko, co uczyniłam”. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego słowo, a do tej kobiety mówili: „Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata”.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-6-znHkZOFIg/TYu95wCpFYI/AAAAAAAAABc/Y-4jvB1y5QQ/s1600/2011_03_27_terra_sancta_mapa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-6-znHkZOFIg/TYu95wCpFYI/AAAAAAAAABc/Y-4jvB1y5QQ/s1600/2011_03_27_terra_sancta_mapa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Nazaret - Casa Nova. Mapa Ziemi Świętej z zaznaczonym położeniem miejscowości Sychar - kiedyś koło biblijnego Sychem, a dziś w bezpośrednim sąsiedztwie arabskiego miasta Nablus (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Daj mi pić&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przy studni Jakubowej spotkało się dwoje spragnionych ludzi. Samarytanka, kobieta po przejściach i zmęczony spiekotą dnia Jezus. Jego pragnienie było o wiele większe bo pierwszy rozpoczął - daj mi pić, ale tak szybko wywiązała się długa rozmowa, że w końcu nie wiemy, czy Jezus się napił czy nie. Widać, że nie o wodę mu chodziło ale o samą Samarytankę. Ona też pragnęła i choć już niemal pogodziła się ze swoim losem to przecież od razu otwarła się na słowa nieznajomego, nawet jeśli po ludzku nie wierzyła, że Jezus może cokolwiek jej zaoferować. Mówiła - nie masz czerpaka a studnia jest głęboka. Ale Jezusowi to wystarczyło. To była tylko prowokacja aby skłonić kobietę do rozmowy. Zwyczajna okoliczność, życiowa sytuacja, wystarczy bowiem aby odkryć obecność Boga. Co by się stało gdyby zagadnięta kobieta podała Jezusowi tej wody a następnie z pełnymi wiadrami poszła w swoją stronę? Całe szczęście, że stało się inaczej. Odtąd zmieniło się jej życie. Pełna entuzjazmu zostawiła wiadra przy studni i pobiegła dzielić się swoim wielkim odkryciem z wszystkimi znajomymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ileż to razy Jezus stosował tę samą metodę: Piotra odciągnął od naprawiania sieci, wprosił się do Zacheusza na przyjęcie, celnikowi Mateuszowi przerwał liczenie pieniędzy, faryzeuszowi Szymonowi popsuł ucztę rozmawiając z grzesznicą. Wszystko po to aby odwrócić ich uwagę, aby i oni w zwyczajnych, życiowych sytuacjach odkryli jakąś nową prawdę o swoim życiu. W końcu jeszcze raz zwrócił się Jezus o wodę. W dniu swojej męki, wisząc na krzyżu zawołał… - Pragnę! Ale i wtedy, choć od razu podano mu gąbkę do zwilżenia ust, nie chciał pić. Czego zatem pragnął Jezus? Wszystkie te sytuacje były jedynie okazją aby nawiązać dialog z człowiekiem. Do samego końca pragnął tylko jednego. Tam na krzyżu też nie było trzeba podawać mu żadnej gąbki. Trzeba było mu podać swoje serce, i otworzyć się na Jego miłość bo nawet tam jeszcze Jezus wołał do człowieka - pragnę z Tobą porozmawiać, pragnę byś odwrócił się od Twoich codziennych spraw, pragnę byś razem ze mną zaczął szukać rzeczy Bożych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakże często i Twoim życiu rozgrywa się podobna scena. Zwykła życiowa potrzeba czy spotkanie drugiego człowieka przeradza się w odkrywanie tajemnic Twojej duszy. To Jezus, jak zwykle, prowokuje do rozmowy - daj mi pić. To znaczy - chcę i z Tobą porozmawiać, chcę wyprostować zawiłości Twojego życia, chcę żeby narodziło się w Tobie coś nowego. To nic, że po ludzku sądząc, jest to bezsensowne bo czegóż nowego możesz się jeszcze nauczyć z codziennych, prozaicznych zdarzeń. A jednak w Twoim życiu dzieje się tak samo jak w życiu Samarytanki. Zajęty swoimi sprawami nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak blisko siedzi Jezus i jak niewiele trzeba aby odmienił Twoje życie. Ileż to razy Jezus zaczepia Cię i prowokuje do rozmowy? Dlaczego udajesz zajętego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odłóż wreszcie te wiadra codziennych spraw i zacznij rozmawiać z Bogiem, zacznij słuchać tego co ma Ci do powiedzenia. Tylko w ten sposób odkryjesz swoje najgłębsze pragnienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;/fb/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-5318156273533900530?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/5318156273533900530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/daj-mi-pic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5318156273533900530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/5318156273533900530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/daj-mi-pic.html' title='Daj mi pić'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-6-znHkZOFIg/TYu95wCpFYI/AAAAAAAAABc/Y-4jvB1y5QQ/s72-c/2011_03_27_terra_sancta_mapa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-3262193704437408619</id><published>2011-03-20T00:01:00.006+01:00</published><updated>2011-04-03T21:45:18.939+02:00</updated><title type='text'>Dobrze, że tu jesteśmy</title><content type='html'>&lt;div style="border: currentColor; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;20 marca 2011 - II Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;em&gt;(Mt 17, 1-9)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;"Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie."&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border: currentColor;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-1FgeG0c0iRQ/TX6OEIbHebI/AAAAAAAAABY/GmdgRxXdeRM/s1600/2011_03_20_gora_tabor_bazylika.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" q6="true" src="https://lh6.googleusercontent.com/-1FgeG0c0iRQ/TX6OEIbHebI/AAAAAAAAABY/GmdgRxXdeRM/s1600/2011_03_20_gora_tabor_bazylika.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Franciszkańska Bazylika Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor (fot. © op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="border: currentColor;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Dobrze, że tu jesteśmy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musiało być czymś ogromnie fascynującym dla apostołów owo przedziwne zjawisko, skoro zapragnęli zatrzymać na dłużej moment uniesienia, zapomnieć o całym świecie i kontynuować tę boską szczęśliwość: „Nauczycielu dobrze, że tu jesteśmy. I chciałoby się kontynuować za apostołem: nie wracajmy już tam na dół gdzie czeka nas znowu tyle problemów i przykrości. Po co nam to wszystko, skoro możemy pozostać tutaj szczęśliwi? Będziemy Ci wiernie służyć i nieustannie będziemy oglądać Twoją chwałę. Ewangelista jednak konkluduje znacząco, pisząc o apostole: „nie wiedział bowiem co mówi”. Nie wiedział jeszcze, że z góry przemienienia trzeba było zejść. Nie rozumiał, że trzeba było jeszcze przejść drogą krzyżową na inną górę, na Kalwarię bo taka była misja Jezusa Chrystusa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest w postawie apostołów jakaś głęboka tęsknota każdego człowieka za innym, lepszym światem, takim przemienionym, wolnym od brudu tego naszego świata. Tego zaś innego świata każdy poszukuje na swój sposób. Jakże często ta tęsknota owocuje ucieczką człowieka w wyimaginowany świat pełen złudzeń. Jest jakimś signum naszych czasów powodzenie i rozwój wielu sekt roztaczających przed człowiekiem wizję świata doskonałego, istnego raju na ziemi. Iluż to ludzi podąża za nimi naiwnie wierząc, że uda się im ominąć troski tego świata i już tu na ziemi stworzyć sobie niebo. Są tacy, którzy namiętnie czytają horoskopy, wróżby i przepowiednie. To też jest głód kontaktu z innym światem. Są w końcu i tacy, którzy w najprostszy sposób chcą zapewnić sobie choćby namiastkę nieba. Jeden znajdzie je w narkotykach, inny w alkoholu, ktoś inny w niepohamowanym erotyzmie a jeszcze inny w szaleńczej pogoni za pieniądzem. Tak jakby usilnie wierzył człowiek, że już tu na ziemi, bardzo małym wysiłkiem może zrealizować swoje odwieczne tęsknoty. „Dobrze nam tu być”, powie za apostołem człowiek ucieszony taką namiastką innego świata. Ale i do niego odnoszą się otrzeźwiające słowa ewangelisty: „Nie wie co mówi” i zazwyczaj bardzo szybko się o tym przekonuje, kiedy samo życie sprowadzi go na ziemię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus nie pozwolił długo uczniom pozostawać w tym nieziemskim uniesieniu. Z góry Tabor trzeba było zejść. Wydarzenie to ukazuje wielką wartość ziemskiego trudu, mozołu, wysiłku i cierpienia. Chrześcijanin jest bowiem człowiekiem, który co prawda uczestniczy w cudownym przemienieniu Jezusa i jego oczy nieustannie mają być zwrócone tam na górę gdzie już króluje Chrystus ale jednocześnie twardo stąpa po ziemi i nie po to, żeby z niej uciekać, ale by ją razem z Chrystusem przemieniać swoją pracą i całym swoim życiem. Chrześcijanin nie może sprowadzać całej swojej wiary do samych przeżyć i uniesień, ale to co widział i co przeżył na górze przemienienia musi zanieść na dół, by tym podzielić się z innymi. Cała ziemia ma być miejscem nieustannego przemienienia. Chrześcijanin nie może zamknąć swojej wiary gdzieś w ciemnym kącie swego życia ale musi ją zabrać do swego mieszkania, do miejsca pracy i tam gdzie spędza wolny czas. Nie ma miejsca i przestrzeni w jego życiu, które byłoby wolne od Boga.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Jeżeli Bóg powierzył Ci zadanie to też obdarzył Cię łaską. Jeśli będziesz o tym pamiętał to i świat powoli zacznie stawać się inny. Sami ludzie patrząc na Ciebie powiedzą w końcu: spójrzcie, ten człowiek jest jakiś inny, widać przemieniony i potem oni sami, nie wiedząc kiedy i jak, przestaną myśleć o ucieczce z tego świata lecz zaczną mówić do siebie tu na ziemi: „dobrze, że tu jesteśmy”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;/fb/&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-3262193704437408619?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/3262193704437408619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/dobrze-ze-tu-jestesmy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3262193704437408619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/3262193704437408619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/dobrze-ze-tu-jestesmy.html' title='Dobrze, że tu jesteśmy'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-1FgeG0c0iRQ/TX6OEIbHebI/AAAAAAAAABY/GmdgRxXdeRM/s72-c/2011_03_20_gora_tabor_bazylika.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-8028803218815315498</id><published>2011-03-13T00:01:00.020+01:00</published><updated>2011-04-03T21:46:46.665+02:00</updated><title type='text'>Wiedziony Duchem Świętym</title><content type='html'>&lt;div style="border: currentColor; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;13&amp;nbsp;marca 2011 - I Niedziela Wielkiego Postu&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt; &lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 4,1-11)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;&lt;em&gt;"Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu."&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;﻿ &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-ESWotQeawlU/TX4jwvO6nbI/AAAAAAAAABQ/aidjVFxLcY0/s1600/2011_03_13_gora_kuszenia.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/-ESWotQeawlU/TX4jwvO6nbI/AAAAAAAAABQ/aidjVFxLcY0/s1600/2011_03_13_gora_kuszenia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: small;"&gt;Okolice Jerycha. Góra Kuszenia. Widok na ortodoksyjny klasztor grecki (fot. © op)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border: currentColor; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;﻿﻿﻿﻿﻿Wiedziony Duchem Świętym&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ilekroć w Piśmie Świętym pojawia się obraz pustyni, to nigdy jako symbol pustki, bezsensu życia, ucieczki i zaprzeczenia wartościom tego świata. Jej przestrzeń jawi się zawsze po to aby być wyraźniejszym tłem dla człowieka. Jednym z nich jest Jezus. Znamienna to rzecz, że wszyscy trzej ewangeliści piszący o kuszeniu Jezusa na pustyni wskazują, że to Duch Święty wyprowadził Go na pustynię. Czas pustyni nie jest karą ani przykrą koniecznością. Jest raczej szansą i darem Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest bowiem coś w krajobrazie pustyni, co pozwala jaśniej zobaczyć swoje wnętrze, postawić sobie kilka zasadniczych pytań. Odpowiedź na nie też można odnaleźć jedynie w ciszy serca, w głębi duszy, w rzeczywistym odosobnieniu. Rzecz poza pustynią wręcz niemożliwa. Pozostając sam, człowiek nie może uciec od prawdy o samym sobie. Oto dowiaduje się na przykład, że nie tylko chleb jest potrzebny do życia, żeby żyć trzeba także karmić się Słowem Boga. Bez chleba umiera ciało, bez Słowa umiera dusza. Dlatego słowami Boga żyjemy jak chlebem. Jak często człowiek zatroskany o zdobycie chleba, zagoniony i zaharowany aby tylko chleba nie brakło, nie zauważa, że jego druga połowa, ta duchowa, już dawno z głodu obumarła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są ponadto dni pustyni czasem w którym zostaje zdemaskowany kusiciel. Choć kręci się koło człowieka przez całe jego życie, to przecież ma tyle sposobów aby się ukryć, zamaskować i odgrywać nieustanny teatr humanitarnego dobroczyńcy. Na pustyni wszelako i on traci zdolność kamuflowania. Na jaw wychodzą jego sztuczki. I z tego powodu również warto wyjść na pustynię, żeby dowiedzieć się o tym, gdzie Cię przechytrzył, jak znalazł dostęp do Ciebie, jakie stosuje metody, gdzie trzeba postawić mu zaporę? W końcu będzie musiał odstąpić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Przyszedł czas, że i Ciebie Duch Boży prowadzi na pustynię. Nie wyrywaj się i nie tłumacz pilną robotą i tysiącznymi wymówkami. Jeżeli Duch Boży Cię tam prowadzi, to widocznie ma w tym swój cel, widocznie jest to Tobie potrzebne. Nie bój się pustyni. Nie pozostaniesz zdany na samego siebie. Jezusowi usługiwali tam aniołowie. Ciebie też nie opuszczą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;/fb/&lt;/span&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-8028803218815315498?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/8028803218815315498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/wiedziony-duchem-swietym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8028803218815315498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/8028803218815315498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/wiedziony-duchem-swietym.html' title='Wiedziony Duchem Świętym'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-ESWotQeawlU/TX4jwvO6nbI/AAAAAAAAABQ/aidjVFxLcY0/s72-c/2011_03_13_gora_kuszenia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6268878417834665628.post-1701167477006064794</id><published>2011-03-09T00:01:00.012+01:00</published><updated>2011-04-03T21:46:13.063+02:00</updated><title type='text'>Zamknij drzwi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;9&amp;nbsp;marca 2011 - Środa Popielcowa&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;(Mt 6, 1-6.16-18)&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;"Jezus powiedział do swoich uczniów: Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie."&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-5deIiBJOoa0/TX4xbyUidFI/AAAAAAAAABU/H1TD2EvMwB8/s1600/2011_03_09_sroda_popielcowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" q6="true" src="https://lh4.googleusercontent.com/-5deIiBJOoa0/TX4xbyUidFI/AAAAAAAAABU/H1TD2EvMwB8/s1600/2011_03_09_sroda_popielcowa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;em&gt;Jerozolima.&amp;nbsp;Drzwi Wieczernika (fot.&amp;nbsp;&lt;/em&gt;© &lt;em&gt;op)&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;strong&gt;Zamknij drzwi&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Wielka to rzecz, umieć w życiu coś sobie postanowić a jeszcze większa, w tym postanowieniu wytrwać. Wielki Post to czas w którym ludzie podejmują różne dobre postanowienia i dobrze na tym wychodzą. To jest jedyna droga do wewnętrznego rozwoju: wymagać od siebie, stawiać sobie coraz to nowe zadania, podnosić sobie poprzeczkę, mieć ambicję ciągłego wzrastania i duchowego rozwoju. Tu się objawia prawdziwe męstwo, kiedy potrafisz ze samym sobą być twardym i konsekwentnym. I nie trzeba się zrażać tym, że Ci nie wyszło, że całe życie sobie postanawiałeś i zawsze kończyło się na tym samym. Trzeba ciągle powstawać i próbować jeszcze raz. Chrystus doskonale Cię zna i w tym wysiłku nieustannie Cię wspiera, codziennie podaje Ci rękę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj mówi Chrystus: zamknij drzwi. Tymi słowami najkrócej można by streścić zadania chrześcijanina na Wielki Post. Wszystkie trzy wezwania dzisiejszej Ewangelii: do modlitwy, do postu i do jałmużny są bowiem wezwaniem do wyzwolenia się spod ludzkich względów. Jedynym względem musi pozostać Ojciec, „który jest w ukryciu i widzi w ukryciu" Dlatego więc trzeba pozamykać wszystkie drzwi, którymi wpychają się te obce względy do Twojego życia. Wtedy łatwiej podejmuje się ważne decyzje i postanowienia. Każdy sam musi zdecydować o tym, co sobie dzisiaj postanowi. Ważne, żeby postanowienie płynęło z miłości do Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden postanowi odtąd nie zaniedbywać codziennej modlitwy a drugi wyznaczy sobie każdego dnia czas na czytanie Pisma Świętego bo obaj zamknęli drzwi na marnowanie czasu. Ktoś, po latach beztroski, podejmie walkę z nałogiem, tylko dlatego, że wreszcie zamknął drzwi przez złym towarzystwem, jakiś uczeń postanowi solidniej zabrać się do nauki i więcej siedzieć przy szkolnych zeszytach bo zamknął drzwi przed jałowym ślęczeniem przy komputerze. Ktoś inny weźmie się za zaniedbane obowiązki, tylko dlatego że postawił zdecydowaną zaporę pospolitemu lenistwu. Ten, skłócony od lat z rodziną, wyciągnie rękę do pojednania a to tylko dlatego, że odgrodził wreszcie od siebie własną, nadętą pychę. Tamten zdecydował się regularnie wspierać ubogą rodzinę bo wreszcie wyzwolił się od wyrachowanego egoizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na co ty zamkniesz dzisiaj drzwi? Oto jest szansa, żeby coś wielkiego poczęło się w Twoim życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;/fb/&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6268878417834665628-1701167477006064794?l=trzejtowarzysze.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/feeds/1701167477006064794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/popielec.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1701167477006064794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6268878417834665628/posts/default/1701167477006064794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://trzejtowarzysze.blogspot.com/2011/03/popielec.html' title='Zamknij drzwi'/><author><name>Trzej Towarzysze</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17583700424474594193</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-PzTOy2yI-9g/TY4lfCi4gNI/AAAAAAAAABk/6WMRlJfxtTo/s220/logo_1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-5deIiBJOoa0/TX4xbyUidFI/AAAAAAAAABU/H1TD2EvMwB8/s72-c/2011_03_09_sroda_popielcowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
